W Nałęczowie samochody i autobusy na prąd

Jeden z najsławniejszych polskich kurortów czeka ekologiczna rewolucja.

Publikacja: 15.10.2015 17:29

Pojazdy na prąd to przyszłość komunikacji

Pojazdy na prąd to przyszłość komunikacji

Foto: materiały prasowe

Prowadząc samochód od stacji kolejowej do Nałęczowa po „straszliwej, wyboistej, szerokiej, nieuregulowanej drodze, gdzie w jesieni bryczki i dorożki łamały resory i tonęły w błocie”, generał Sławoj-Składkowski, minister spraw wewnętrznych w latach 30. XX w., snuł myśli pełne goryczy. „Niestety nic się nie zmieniło od czasów rosyjskich. Nie ma nawet rowów po bokach tej okropnej drogi”.

W czasach późniejszych drogę ze stacji ulepszono, ale komunikacja uzdrowiska ze światem wciąż była powodem do narzekań. Już wkrótce jednak kuracjusze, turyści i mieszkańcy miasta doczekają się nowatorskiego rozwiązania tego zadawnionego problemu. W 2018 r. ma zostać oddany do użytku „Zintegrowany węzeł komunikacyjny Nałęczów”. Między stacją kolejową a uzdrowiskiem powstanie nowoczesna infrastruktura komunikacyjna: drogi, ścieżki rowerowe i parkingi, zaprojektowana z myślą o transporcie ekologicznym. Planuje się wprowadzenie autobusów elektrycznych, powstanie stacji ładowania elektrycznych samochodów oraz możliwość korzystania z meleksów i rowerów elektrycznych. Autobusem elektrycznym będzie można dojechać do kurortu także z Lublina.

Węzeł nałęczowski jest częścią większego projektu Mobilny LOF (Lubelski Obszar Funkcjonalny), jednego z 19, które będą realizowane na Lubelszczyźnie w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Ten rodzaj inwestycji współfinansowanych ze środków pomocowych jest przez UE uprzywilejowany, co wyraża się m.in. w prostszej i szybszej procedurze ich przygotowywania.

Klimat dobry na nerwy

Niewiele kurortów może równać się z Nałęczowem zwłaszcza walorami krajobrazu – uzdrowisko leży w zielonej dolinie Bochotnicy, wśród wzniesień i lessowych wąwozów słonecznej Wyżyny Lubelskiej – i klimatu. Jak wynika ze świadectw ludzi pióra, którzy przybywali tu licznie na kurację już w drugiej połowie XIX w., krajobrazy i bujna zieleń Parku Zdrojowego koją stargane nerwy. Potwierdziły to badania naukowe: mikroklimat powoduje samoistne obniżanie się ciśnienia tętniczego krwi.

Oficjalna historia kurortu zaczęła się w 1817 r., kiedy profesor Uniwersytetu Warszawskiego Józef Celiński zbadał skład chemiczny wody ze źródeł i porównał ją do słynnych wód zagranicznych Reinerz i Rheims. Po 1880 r. w wyremontowanych i rozbudowanych budynkach powstały gabinety zabiegowe, w których stosowano m.in. kuracje elektrycznością. Wtedy narodził się Nałęczów, jaki znamy – z alejkami 20-hektarowego Parku Zdrojowego, malowniczym stawem, sanatoriami Książę Józef i Stare Łazienki, fantazyjnymi domkami Gotyckim i Greckim.

Stare w nowej oprawie

Najstarszym budynkiem w parku i ośrodkiem towarzyskiego życia kuracyjnego jest pałac Małachowskich, wzniesiony w latach 1771–1775 według projektu Ferdynanda Naksa, o wystroju rokokowym i klasycystycznym. Jego barokowa sala balowa należy do najpiękniejszych w Polsce. Obiekty nowe to m.in. Termy Pałacowe i Pawilon Angielski wzniesione w ciągu ostatnich kilkunastu lat z myślą o gościach zainteresowanych nie tyle leczeniem, ile profilaktyką, regeneracją sił, zabiegami spa. Inwestycje, prowadzone z umiarem i poszanowaniem tradycji, nie zmieniły jednak kameralnego charakteru Parku Zdrojowego i samego Nałęczowa.

Historyczne centrum kurortu poddane zostało ostatnio gruntownej rewitalizacji. Zabytkowa architektura – dziesiątki starych willi w pobliżu parku – zyskała nową oprawę. Umocniono m.in. brzegi rzeki, odnowiono zieleń, wymieniono nawierzchnię ulic i chodników, ustawiono 160 stylizowanych latarń. Władze miasta przymierzają się do rewitalizacji Parku Zdrojowego.

– Chcemy go uczynić bardziej atrakcyjnym dla turystów. Koncepcja modernizacji dopiero powstaje – zapowiada zastępca burmistrza Artur Rumiński.

Prowadząc samochód od stacji kolejowej do Nałęczowa po „straszliwej, wyboistej, szerokiej, nieuregulowanej drodze, gdzie w jesieni bryczki i dorożki łamały resory i tonęły w błocie”, generał Sławoj-Składkowski, minister spraw wewnętrznych w latach 30. XX w., snuł myśli pełne goryczy. „Niestety nic się nie zmieniło od czasów rosyjskich. Nie ma nawet rowów po bokach tej okropnej drogi”.

W czasach późniejszych drogę ze stacji ulepszono, ale komunikacja uzdrowiska ze światem wciąż była powodem do narzekań. Już wkrótce jednak kuracjusze, turyści i mieszkańcy miasta doczekają się nowatorskiego rozwiązania tego zadawnionego problemu. W 2018 r. ma zostać oddany do użytku „Zintegrowany węzeł komunikacyjny Nałęczów”. Między stacją kolejową a uzdrowiskiem powstanie nowoczesna infrastruktura komunikacyjna: drogi, ścieżki rowerowe i parkingi, zaprojektowana z myślą o transporcie ekologicznym. Planuje się wprowadzenie autobusów elektrycznych, powstanie stacji ładowania elektrycznych samochodów oraz możliwość korzystania z meleksów i rowerów elektrycznych. Autobusem elektrycznym będzie można dojechać do kurortu także z Lublina.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Archiwum
Innowacje wkraczają na miejskie przejścia dla pieszych