Przybędzie ratowników na kąpieliskach nad jeziorami

Zielonogórscy studenci będą mogli zdobywać uprawnienia ratowników WOPR
123RF

Studenci wychowania fizycznego z Uniwersytetu Zielonogórskiego łatwiej i szybciej zdobędą uprawnienia ratownika wodnego. To możliwe dzięki porozumieniu uczelni z WOPR.

Lubuskie często jest nazywane „krainą pięciuset jezior”, choć jak podają lokalne portale poświęcone turystyce, ich liczba jest wyższa, bo sięga niemal 600. Zajmują powierzchnię 13,4 tys. hektarów. Do najbardziej znanych należą: Jezioro Sławskie, Łagowskie, Niesłysz czy Dąbie. Woda jest tu czysta, co przyciąga w lecie tłumy turystów. Na sześciu będą legalne kąpieliska, zgłoszone w Sanepidzie. Znajdą się nad jeziorami: Lipie, Głębokim, Łubowo, Glibiel zwanym inaczej Łochowickim, oraz Sławskim i Lgińskim.

– Ale będą także miejsca zgłoszone do kąpieli. Na razie nie znamy ich dokładnej liczby. W ubiegłym roku było ich 60 –mówi Agnieszka Woźniczka, kierownik oddziału higieny komunalnej Wojewódzki Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gorzowie Wielkopolskim. Jaka jest różnica między kąpieliskiem a miejscem do kąpieli? – Inny jest reżim sanitarny. Kąpielska są częściej sprawdzane pod tym względem – tłumaczy Agnieszka Woźniczka.

Ale woda, choć sprzyja rekreacji, może być także niebezpieczna. Jak wynika z danych lubuskiej policji w 2015 roku na terenie województwa utonęło 18 osób, z czego połowa w okresie letnim, od czerwca do końca sierpnia. Dla porównania rok wcześniej takich przypadków było 35, z czego 20 w wakacje (siedem z nich utonęło w studni). Najczęstszą przyczyną tragedii był alkohol.

Na szczęście w regionie przybędzie ratowników, a to za sprawą porozumienia zawartego w maju między Uniwersytetem Zielonogórskim, a Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym (WOPR). – To była wspólna inicjatywa Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu naszej uczelni, który prowadzi kształcenie na kierunku wychowanie fizyczne, oraz Klubu Uczelnianego AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego, w ramach którego działa sekcja pływania i ratownictwa wodnego – tłumaczy Ewa Sapeńko, rzecznik prasowy Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Projektowi pomogła zmiana profilu kształcenia na kierunku wychowanie fizyczne z akademickiego na praktyczny. Uczelnia przystąpiła do takiego porozumienia, by zapewnić pomoc studentom w zdobyciu dodatkowych kwalifikacji zawodowych.

– Chcemy też propagować prozdrowotne i bezpieczne zachowania nad wodą – mówi Ewa Sapeńko. Dzięki podpisanej umowie studenci uzyskali możliwość zdobycia zawodu „ratownik wodny”. Sama uczelnia dzięki porozumieniu zyska możliwość korzystania ze specjalistycznego sprzętu ratowniczego i dydaktycznego WOPR-u w czasie szkoleń i na obozach letnich, otrzyma też zabezpieczenia medyczne imprez sportowych przez wykwalifikowanych ratowników WOPR. Studenci wychowania fizycznego podczas zajęć poznają większość treści programowych realizowanych na szkoleniach z zakresu ratownictwa wodnego organizowanych przez WOPR. Dotyczy do zarówno umiejętności związanych z wodą (mają przedmiot „Teoria i metodyka pływania” oraz obóz letni) jak i pierwszej pomocy przedmedycznej (blok przedmiotów o biologicznych podstawach kultury fizycznej). – Podpisane porozumienie znacznie uprości zdobywanie uprawnień ratowniczych przez już studiujących wychowanie fizyczne, a docelowo pozwoli na włączenie takiego kursu do programu kształcenia – tłumaczy rzeczniczka uczelni.

Mogą Ci się również spodobać

Dolny Śląsk odbija PKP lokalne koleje

Koleje Dolnośląskie przewożą coraz więcej pasażerów, zapowiada się też przywrócenie części zlikwidowanych linii. W ...

Gliwice przyniosły szczęście!

Reprezentantka Polski Viki Gabor wygrała Eurowizję Junior 2019. W nowoczesnej hali Arena Gliwice występy ...

Kraków: Kopiec Kościuszki do rozbiórki?

Kopiec Kościuszki trzeba jak najszybciej wyremontować – do takiego wniosku doszli eksperci podczas Wojewódzkiej ...

W rękawiczkach za kierownicą. Jak urzędy chronią przed epidemią

W niektórych miastach mieszkańcom wchodzącym do urzędu dezynfekowane są ręce, a kierowcy komunikacji miejskiej ...

Samoizolacja Polaków sprawiła, że wiatr zawiał w żagle tych firm

Polska w ekspresowym tempie przestawia się na pracę zdalną. Dla części przedsiębiorstw to życiowa ...