Czeski wzór, czyli jak żyć bez gotówki

Tramwajami po czeskiej Pradze można jeździć bez papierowego biletu – jego rolę pełni karta płatnicza. Podobne rozwiązania wykorzystywane są w transporcie publicznym we Wrocławiu
materiały prasowe

Karta i smartfon jako środek płatniczy, klucz dostępowy i dokument tożsamości staje się narzędziem ułatwiającym funkcjonowanie w nowoczesnym mieście.

Praga

Polacy w kieszeniach mają już 39 mln kart płatniczych, z czego ok. 30 mln to karty debetowe, a pozostałe – kredytowe (7 mln) i przedpłacone (2 mln). Z danych NBP wynika, że liczba transakcji bezgotówkowych w 2017 r. sięgnęła niemal miliarda na kwartał, a ich wartość przekroczyła 57 mld zł. Mimo tak imponujących statystyk warto podpatrzyć, jak w strukturę smart city wpisują się rozwiązania oparte na kartach płatniczych w Czechach. Ten kraj to europejski lider tzw. transakcji bezdotykowych. Tam aż 93 proc. płatności kartami odbywa się zbliżeniowo. W Polsce ten odsetek to „tylko” 85 proc.

Jako ciekawy przykład może posłużyć Manifesto. To tzw. food market, czyli swego rodzaju targ żywnościowy w centrum Pragi składający się z kilkudziesięciu kontenerów, w których serwowana jest kuchnia z różnych zakątków świata. Niezwykle popularne wśród mieszkańców miejsce, uruchomione raptem w czerwcu, już wdarło się do Top 5 atrakcji turystycznych w mieście. Manifesto wyróżnia się tym, że na bazarze nie przyjmuje się gotówki. – To centrum spotkań ludzi młodych, rodzin i turystów, które wyrasta na kultową lokalizację. Gastronomiczne i kulturalne centrum już zostało nominowane przez Ogilvy do grona miejsc, w których można doznać najlepszych wrażeń zakupowych – tłumaczy nam Radka Ondráčková z reSITE.

To organizacja non profit, która stoi za projektem Manifesto. Przedsięwzięcie wsparły również praski ratusz, MasterCard oraz Penta Real Estate.

Za zamówione dania płaci się wyłącznie kartami bądź telefonem. Jeśli ktoś nie ma takiej możliwości, może na miejscu otrzymać kartę przedpłaconą i zasilić ją gotówką. – To świetne rozwiązanie, bo pracownicy gastronomii nie mają kontaktu z brudnymi banknotami i monetami, a na dodatek taki sposób płacenia gwarantuje im bezpieczeństwo, gdyż w kasie baru nie ma gotówki, która mogłaby stać się łupem złodziei – przekonuje Jiří, w Manifesto serwujący dania lokalnej kuchni.

Bazar przyjął się, reSITE planuje kolejne. W przyszłym roku mają zostać uruchomione w Lizbonie i drugi w Pradze. Postawienie bezgotówkowego targu, składającego się z 25 barów, trwa dziewięć dni i kosztuje ok. 1 mln zł.

Ale karta w stolicy Czech to nie tylko narzędzie do płatności. Pełni ona również rolę biletu komunikacji miejskiej. Wystarczy zapisać na niej w biletomacie okres, na jaki chcemy wykupić opłatę za przejazdy – jednorazowy, miesięczny, kwartalny. Pojazdy transportu publicznego wyposażono już w 4 tys. takich terminali. Jak podaje Miroslav Lukes, general manager MasterCard na Czechy, wykorzystanie karty płatniczej jako biletu u naszych zachodnich sąsiadów rośnie o 46 proc. w skali roku.

Karta jako bilet i identyfikator pasażera to coraz popularniejsze rozwiązanie również w Polsce. Od kilku miesięcy stosowane jest ono m.in. we Wrocławiu.

Kolin

Płatności bezgotówkowe, tym razem z wykorzystaniem aplikacji i smartfona, są sercem innowacyjnych stacji benzynowych, które uruchamiane są w Czechach. Jak wyjaśnia Petr Šindler, rzecznik Shella w tym kraju, od 2016 r. wdrażane są w placówkach rozwiązania, które umożliwiają tankowanie bez wysiadania z samochodu. – Wystarczy podjechać na stację, zeskanować QR kod z dystrybutora i za pośrednictwem specjalnej aplikacji określić ilość potrzebnego paliwa, a następnie zatankować, korzystając z pomocy pracownika stacji – tłumaczy Šindler. – To wygodne zwłaszcza wtedy, gdy jedziemy z dziećmi i nie chcemy zostawiać ich samych w samochodzie – dodaje.

Taka stacja działa m.in. na trasie między Pragą a miejscowością Kolin.

Podobne rozwiązanie w ubiegłym tygodniu odpalił Orlen. Jego pierwsza stacja drive-thru, czyli taka, na której można zatankować, zamówić jedzenie i za wszystko zapłacić bez wysiadania z auta, znajduje się w Michałowicach przy drodze prowadzącej z Łodzi do Wrocławia.

Ale karta płatnicza może się stać czymś więcej niż tylko narzędziem służącym do regulowania rachunków. Przykładem wspomniana miejscowość Kolin, która wyrasta na jedno z wiodących smart city (z czes. chytre mesto) w Czechach. Tam w szkole podstawowej wdrożono system kart przedpłaconych, które – poza funkcją płacenia np. za zakupy w mieście czy szkolnych automatach z artykułami papierniczymi – stanowią klucze dostępu do poszczególnych stref budynku i identyfikator ID. Każdy z 440 uczniów posiada taką kartę, dzięki której otwiera np. drzwi do szkolnej przechowalni rowerów czy rejestruje się w stołówce. – Po identyfikacji za pomocą karty dzieci na ekranie mogą wybrać preferowany posiłek, zrezygnować z obiadu w którymś z kolejnych dni. Następnie, już w stołówce, przy odbiorze dania, identyfikują się kartą, a kucharki wiedzą, jaki posiłek wydać – tłumaczy Lukáš Kačer, dyrektor szkoły podstawowej w Kolinie.

Karty te służą uczniom również jako dokument w bibliotece oraz bilet w komunikacji publicznej. Ponadto, jak zaznacza Kačer, dzięki kartom rodzice mogą monitorować wydatki i aktywność swoich dzieci.

Pilotaż tego „smart” rozwiązania w Kolinie prowadzi MasterCard. Plan zakłada, by uruchomić go również m.in. w szkołach średnich w Pradze.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nowa kara budzi popłoch wśród kierowców

Brak precyzyjnej informacji o grzywnach związanych z niedopełnieniem obowiązku wyrejestrowania auta od 1 stycznia ...

Śmieci: mieszkańcy płacą mniej i w budżetach widać dziurę

Regionalne izby obrachunkowe kwestionują sztuczne zaniżanie opłat za odbiór śmieci. Okazuje się, że taka ...

Opryski szkodzą nie tylko komarom

Duże miasta raczej niechętnie zlecają opryski przeciwko komarom i kleszczom, w mniejszych takie zabiegi ...

Pierwsze w Polsce buspasy z oznakowaniem EV

Łódź, jako pierwsze miasto w Polsce, oznakowuje buspasy znakami samochodów elektrycznych. System identyfikacji wizualnej ...

Turysta wjedzie do Krakowa tylko z biletem?

Wraca temat „Biletu do miasta”, czyli podatku od turystów, jaki ci płaciliby chcąc zwiedzić ...

Będzie tłok na szkolnych korytarzach

Według Najwyższej Izby Kontroli zabraknie miejsc w szkołach średnich dla części absolwentów podstawówek i ...