Najwięcej korumpowanych urzędników jest na Mazowszu

Centralne Biuro Antykorupcyjne nie bada nawet 1 proc. oświadczeń majątkowych funkcjonariuszy publicznych
123RF

Najwięcej spraw dotyczących przestępstw korupcyjnych wszczynanych jest w mazowieckim.

Korupcja jest trudna do wykrycia. Z założenia mają się nią zajmować specjalne służby. Robią to jednak z nie najlepszym skutkiem. Od lat są w kraju regiony szczególnie zagrożone korupcją. Pierwsze miejsce w tzw. korupcji urzędniczej zajmuje województwo mazowieckie. I trudno się dziwić. To właśnie tu najwięcej jest najważniejszych organów i instytucji.

Na drugiej pozycji plasuje się Śląskie – a to ze względu na poziom rozwoju gospodarczego regionu – a na trzeciej – Lubelskie z powodu liczby przejść granicznych.

Nic więc dziwnego, że podobnie wygląda ranking osób skazanych za przestępczość korupcyjną. Na terenie województwa mazowieckiego skazano w roku 2014 533 osoby, śląskiego – 380, kujawsko-pomorskiego – 270. Z kolei największą liczbę podejrzanych funkcjonariuszy odnotowano w województwie mazowieckim, a następnie śląskim.

Biznes nie zostaje w tyle

Zasada korumpowania jest prosta: coś za coś. Nie zawsze jednak chodzi o pieniądze. Czasem w grę wchodzą zagraniczne wycieczki dla całej rodziny, mieszkania, a nawet apartamenty za jedną trzecią ceny. Niepokojące jest też to, że korupcja trawi nie tylko firmy państwowe, ale coraz częściej prywatne. To właśnie w takich sprawach w ostatnich latach trzykrotnie wzrosła liczba aktów oskarżenia. Powód? Karniści są zgodni: policja i prokuratura coraz poważniej podchodzą do zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Korupcja gospodarcza doczekała się nawet specjalnych wydziałów, które specjalizują się w jej ściganiu. W takich dziedzinach jak służba zdrowia, która generuje zamówienia farmaceutyczne na ogromne kwoty, czy przyjmowanie korzyści za przychylność w przetargach pokusa jest duża i coraz więcej firm daje się skusić na nieuczciwe działanie. Chodzi najczęściej o kupowanie tajemnic konkurencyjnej firmy i korumpowanie jej pracowników. Grozi za to do pięciu lat więzienia. Kara nie odstrasza jednak potencjalnych przestępców. Jak wynika z danych policji, prawie czterokrotnie wzrosła liczba stwierdzonych przestępstw korupcji gospodarczej.

W urzędach po staremu

Z ostatniego raportu Fundacji Batorego wynika, że Centralne Biuro Antykorupcyjne nie bada nawet 1 proc. oświadczeń majątkowych funkcjonariuszy publicznych. Tak więc posłowie, urzędnicy czy samorządowcy, którzy rozminą się z prawdą w kwestii stanu swojego majątku, nie muszą się obawiać konsekwencji. Ryzyko, że prawda wyjdzie na jaw, jest niewielkie.

Nawet kiedy już się uda sprawę zamknąć aktem oskarżenia, wyroki za sprzedajność i przekupstwo w ponad 80 proc. są zawieszane. Ciągle więc nie brakuje chętnych, by dać łapówkę, ani tych, którzy nie boją się jej żądać i przyjąć. Trudno zatem walczyć z tego rodzaju przestępczością.

Jedynym pocieszeniem może być to, że sama Komisja Europejska twierdzi, iż korupcja to problem nie tylko nasz, krajowy, ale i całej Europy. Trzy czwarte Europejczyków uważa, że jest powszechnym zjawiskiem w ich kraju, natomiast ponad połowa twierdzi, że jest nierozerwalnie związana ze światem polityki.

Liczba wszczynanych przez policję spraw o korupcję od lat rośnie. I to mogłoby napawać optymizmem. Dużo gorzej wygląda jednak statystyka przestępstw stwierdzonych. Rekordowy wzrost odnotowano w zakresie korupcji gospodarczej (o 253 proc.), korupcji w sporcie (232 proc.), poświadczenia nieprawdy w dokumencie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (217 proc.), przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków (181 proc.).

– Nie wystarczy przyjąć zawiadomienia o dopuszczeniu się korupcji. Tak jak w każdej innej sprawie trzeba zebrać dowody, mocne dowody. A często ukaraniem zainteresowana jest wyłącznie jedna strona procederu – tłumaczy „Rz” dr Janusz Kądziela, kryminolog, autor badań na temat korupcji.

Powoli się zmienia

Przestępczość korupcyjna w Polsce przechodzi transformację. Wpadają najczęściej ci, którzy dają i biorą małe łapówki. Udaje się powoli rozbijać korupcyjne układy sprzed lat, ale nowe, które obecnie powstają, są o wiele trudniejsze do ujawnienia. Coraz częściej korumpujący i korumpowani wcale się ze sobą nie kontaktują. Korzystają z pośredników i ekspertów. Tak, by trudniej było wpaść.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.lukaszewicz@rp.pl

Statystyki

Zarejestrowane przestępstwa korupcyjne

2006 r. – 4 tys. 507

2007 r. – 11 tys. 145

2008 r. – 8 tys. 824

2009 r. – 11 tys. 726

2010 r. – 13 tys. 938

2011 r. – 9 tys. 703

2012 r. – 10 tys. 972

2013 r. – 15 tys. 405

2014 r. –17 tys. 300

Źródło Krajowe Centrum Informacji Kryminalnych

Mogą Ci się również spodobać

Rusza sezon festiwali literackich. W tym roku w sieci lub w plenerze

Skromniejsze budżety dyktowane oszczędnościami, a przede wszystkim konieczność utrzymywania dystansu, sprawiają, że organizatorzy letnich ...

Kto kupi pozostałości po PBS Sanok?

Bankowy Fundusz Gwarancyjnych chciałby znaleźć nowego właściciela dla sanockiej instytucji wśród lokalnych banków spółdzielczych. ...

Samorządy dostaną rekompensaty za tarczę

Po kilkunastu latach starań słupskie samorządy otrzymają rządowe wsparcie w ramach rekompensaty za budowę ...

Sposób na śmieci ma feler

Gminy nie zdecydują się na zaciągnięcie zobowiązań finansowych na usuwanie wysypisk – uważa RPO. ...

Turystyka ucierpiała na pandemii

Branża turystyczna ucierpiała, i to znacznie, z powodu pandemii. Brak jakichkolwiek wpływów od marca ...

Odwrót od plastiku, a plastik do zwrotu

W Polsce nigdy nie udało się stworzyć przyjaznego i funkcjonalnego systemu skupu szklanych opakowań. ...