Unijne fundusze na śląskie dziedzictwo

Galeria Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Czeladzi jest coraz ważniejszym punktem na trasie Szlaku Zabytków Techniki
materiały prasowe

W konkursie na renowację obiektów dziedzictwa kulturowego do podziału jest niemal 200 milionów złotych. Wsparcie pochodzi z funduszy UE.

A dokładniej: z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014–2020.

Beneficjenci zostaną wybrani spośród 67 wniosków złożonych przez samorządy, stowarzyszenia, instytucje kultury, organizacje pozarządowe, podmioty państwowe lub samorządowe.

Zgodnie z regulaminem propozycje dotyczą prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych w obiektach wpisanych do rejestru zabytków prowadzonego przez śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz należących do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Dopuszczano projekty o całkowitej wartości do 5 milionów euro – wsparcie dla wybranych sięgnie od 85 do nawet 95 procent kosztów.

Pomoc dla zagrożonych

Wśród propozycji znalazły się m.in.: modernizacja i renowacja zabytkowego budynku dworca kolejowego w Rudzie Śląskiej (tytuł wniosku „Stacja Biblioteka” wskazuje, że kolej na literaturę), modernizacja i renowacja zabytkowego budynku kolonii robotniczej Ficinus (także w Rudzie Śląskiej), modernizacja budynków nadszybia i maszynowni szybu Kościuszko na terenie Zabytkowej Kopalni Ignacy w Rybniku (z przeznaczeniem na cele kulturalne). Jest również modernizacja Muzeum Drukarstwa w Cieszynie, zagospodarowanie terenu zabytkowej huty szkła w Złatnej, inwestycja w zabytkową stację kolejki wąskotorowej w Rudach, wreszcie utrwalenie zabytkowej substancji budynków elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu.

Lista zgłoszeń została zamknięta, jednak jak informuje „Rz” Witold Trólka z biura prasowego marszałka województwa śląskiego, ostateczne wyniki będą znane dopiero po zakończeniu oceny formalnej i merytorycznej, co przewidywane jest na styczeń przyszłego roku.

– Z punktu widzenia Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego ważne jest to, że wnioski przygotowały EC Szombierki i kolonia Ficinus – mówi „Rz” Adam Hajduga, kierownik Referatu Promocji Dziedzictwa Industrialnego w urzędzie marszałkowskim. – Oba te miejsca mają kategorię „obiekt w zagrożeniu”, co oznacza, że nie spełniają wszystkich kryteriów wymaganych przez regulamin szlaku.

Zdaniem Adama Hajdugi szczególnie ważny jest też wniosek dotyczący zabezpieczenia i modernizacji zabytkowej sztolni Fryderyk w Tarnowskich Górach. W minioną niedzielę podziemia, których częścią jest sztolnia („kopalnie ołowiu, srebra, cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi”) zostały bowiem wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – jako 15. obiekt z Polski.

– To oznacza, że sprawa nabiera zupełnie innej wagi, bo teraz państwo jest zobowiązane dbać o te obiekty.

Ratunek dla zdegradowanych

Śląskie obiekty poprzemysłowe mają szanse na nowe życie także dzięki unijnemu programowi rewitalizacji obszarów zdegradowanych (również z pieniędzy śląskiego regionalnego programu operacyjnego). W najświeższym naborze wniosków o dofinansowanie – budżet 132,6 mln zł – wzięło udział 30 właścicieli z centralnego subregionu województwa.

Wśród propozycji znalazły się rewitalizacje wież ciśnień w Zabrzu i Rudzie Śląskiej, adaptacja budynków historycznej fabryki porcelany w Katowicach, odnowienie lampowni byłej kopalni Mysłowice, przebudowa słodowni na terenie browaru Mokrskich w katowickiej dzielnicy Szopienice, rewitalizacja XIX-wiecznego dworca w Katowicach czy ratunek dla dawnej kopalni Rozbark w Bytomiu.

Niektórzy właściciele (jak to jest w przypadku katowickiego dworca) mają typowo komercyjne plany, jednak w innych budynkach być może znajdą się ekspozycje zgodne z ich dawnym charakterem.

– Wiem, jakie są plany w stosunku do wieży ciśnień w Zabrzu, jeśli udałoby się je zrealizować, to właściciel – Muzeum Górnictwa Węglowego, już teraz jeden z czołowych podmiotów Szlaku Zabytków Techniki – bardzo wzmocniłby swoją ofertę. Ta wieża to unikat – mówi Adam Hajduga, dodając, że inny obiekt, który mógłby w przyszłości dołączyć do szlaku, jest kopalnia Rozbark (część jej budynków została już odnowiona).

– Po 1989 roku w Bytomiu zamknięto siedem kopalni i dwie huty, więc każde działanie, które mogłoby przywrócić pamięć o tym, co się działo w tym mieście, jest bardzo ważne – podkreśla szef Referatu Promocji Dziedzictwa Industrialnego, dodając jednak, że to wciąż jego subiektywna ocena. – Mogę sobie na nią pozwolić, bo nie uczestniczę w procesie oceny wniosków. To pozostaje w rękach ekspertów.

Część wniosków dotyczy rewitalizacji obiektów niezwiązanych bezpośrednio z przemysłem – centrów miast i gmin (Sosnowiec, Chorzów, Mikołów), podwórek i skwerów (Ruda Śląska) lub zabudowań dworskich (kompleks pałacowo-parkowy Donnersmarcków oraz pałac Rheinbabenów w Siemianowicach Śląskich).

Nabór wniosków w tym programie już się zakończył, trwa jednak kilka podobnych konkursów – w tym przeznaczony dla chętnych z zachodniego subregionu województwa śląskiego. Termin upływa 30 sierpnia, do wzięcia jest ponad 36 mln złotych.

Mogą Ci się również spodobać

Kolejne duże miasto podnosi kary dla kierowców

Do 200 złotych wzrośnie w Łodzi opłata za parkowanie w centrum bez wykupionego biletu ...

Polityczna wojna psuje wspólnotę

Samorządy to fundament demokracji i rozwoju, centralistyczne podejście rządu i nadmierne ich upartyjnienie może ...

Miasta liczą zyski z wyższych opłat za parkowanie

Czystsze powietrze i większa rotacja miejsc parkingowych nie są w stanie przekonać kierowców do ...

Dostojny jubileusz lubelskiej Filharmonii

13 grudnia 2019 r. Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie świętuje w wielkim stylu ...

Pszczela brać w miejskiej barci

Sytuacja pszczół jest trudna. Ich liczebność dramatycznie maleje m.in. w efekcie używania w procesie ...

Ostatnia chwila na skuszenie podatników

Tańsze bilety na komunikację, więcej punktów podczas rekrutacji dzieci do żłobków, przedszkoli czy szkół ...