Decentralizacja nauki

Zabytkowa wieża ciśnień w Zabrzu może zostać częścią Śląskiego Centrum Nauki.
Wikipedia

Plany Śląskiego Centrum Nauki szkicowane są już od kilku lat. Miało powstać m.in. w chorzowskim Parku Śląskim i w byłej elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu.

Według najnowszych założeń na nową instytucję miałoby złożyć się kilka miejsc, co będzie nie tylko rozwiązaniem tańszym, ale także odzwierciedli charakter śląskiej metropolii.

– Rzeczywiście, były dwie poważne koncepcje: budowa od postaw na terenie Parku Śląskiego oraz adaptacja zabytkowej elektrociepłowni Szombierki – mówi „Rz” Henryk Mercik z zarządu województwa śląskiego. – Jednak na budowę zupełnie nowego obiektu nie ma pieniędzy, zaś EC Szombierki, mimo naszego zainteresowania, została sprzedana spółce z dwutygodniową historią – dodaje.

Sprawdziliśmy: transakcja miała miejsce 25 października, a spółka akcyjna Rezonator z Gliwic, o której mowa, została wpisana do rejestru przedsiębiorców 16 czerwca. Jednak, jak napisano w komunikacie, spółka ta została wskazana sprzedającemu (prywatnej firmie) przez władze miejskie, a nowy właściciel planuje wykorzystanie historycznej elektrociepłowni do działalności kulturalnej, obejmującej między innymi stworzenie teatru muzycznego, studiów nagrań i mediateki.

Kosmos, węgiel i woda

Teraz władze wojewódzkie widzą Śląskie Centrum Nauki w innych już istniejących obiektach. – Wytypowaliśmy dwa pierwsze: planetarium w Chorzowie, które chcemy zmodernizować i rozbudować, oczywiście pod pewnymi warunkami, bo to zabytek (jesteśmy już po konkursie architektonicznym) oraz zabytkową wieżę ciśnień w Zabrzu, dla której to ostatnia szansa na ratunek – mówi Henryk Mercik. Przy okazji wspomina z zadowoleniem, że w plany rewitalizacji niszczejącej wieży zaangażowały się władze miejskie.

– Zabrze od dziesięciu lat stawia na rozwój turystyki postindustrialnej – potwierdza Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. – Już ponad sto tysięcy gości rocznie odwiedza podziemia kopalni Guido, gdzie przygotowaliśmy trzy poziomy zwiedzania: 170, 320 i 355 metrów pod ziemią. Zapraszamy do Sztolni Królowa Luiza z Kopalnią Królowa Luiza, parkiem 12C z atrakcjami dla najmłodszych, bajtelgrubą czy Szybem Carnall. Nasze obiekty współtworzą Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego i są rozpoznawalnymi punktami na Europejskim Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego – wylicza.

Negocjacje w granicach rozsądku

Zgodnie z aktualnym planem na centrum nauki, w chorzowskim planetarium z 1955 roku miałyby znaleźć się atrakcje związane m.in. z fizyką, astronomią i meteorologią, zaś w zabrzańskiej wieży ciśnień – z węglem i wodą.

– Nie mamy na Śląsku ekspozycji traktującej węgiel nie jako kopalinę, ale jako pierwiastek. Dlatego chcielibyśmy pokazać go w oderwaniu od kopalni i energetyki, a skupić się na jego powstawaniu, krążeniu i roli, jaką odgrywa w naturze – mówi „Rz” Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego.

Obecnie w jego skład wchodzą kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza, wieża ciśnień miałaby stać się kolejnym elementem. Zbudowany w 1909 roku ośmioboczny budynek o wysokości 46 metrów jest obecnie w rękach prywatnego właściciela, jednak Muzeum negocjuje jego odkupienie.

– Jesteśmy w trakcie rozmów i mam nadzieję, że zostaną sfinalizowane w tym roku – mówi Bartłomiej Szewczyk. – Nie wynegocjowaliśmy jeszcze ceny i nie mogę zdradzić o jakiej kwocie mowa. Nie mam z góry ustalonego limitu, ale oczywiście nie możemy przekroczyć granic rozsądku – wyjaśnia.

Wygląda na to, że władze Muzeum są dobrej myśli, bo pod koniec listopada mają otrzymać wstępną koncepcję wystawy interaktywnej, dopasowanej do obiektu. Pracuje nad nią grupa naukowców i popularyzatorów nauki z Uniwersytetu Śląskiego.

– Mamy już osiągnięcia w zakresie organizacji podobnych przedsięwzięć, wśród nich są Osobliwości Świata Fizyki – interaktywne pokazy organizowane na UŚ, które odwiedzają tysiące ludzi – mówi „Rz” prof. Janusz Janeczek, koordynujący prace zespołu. – W tym przypadku wykorzystujemy pionową strukturę wieży jako oś czasu: od prapoczątków węgla jako pierwiastka, poprzez historię naturalną, aż do najnowocześniejszych technologii na nim opartych. Nie zapominamy przy tym o wodzie i ciśnieniu – dodaje, podkreślając charakter obiektu.

Carbonic Park

Z zapowiedzi wynika, że zwiedzający będą mogli m.in. zanurzyć się w lesie karbońskim sprzed trzystu milionów lat.

– Poczuć zapach i klimat okresu, w którym tworzył się węgiel. Prezentacja będzie częściowo wirtualna, po części bardzo realistyczna. Nie chcę powiedzieć, że zamierzamy straszyć, ale takie elementy też będą – zapowiada prof. Janeczek.

– Chcielibyśmy rozpocząć obie inwestycje w 2018 roku, prace potrwają około dwóch lat. Budżet modernizacji planetarium wynosi około osiemdziesięciu milionów złotych, wieży ciśnień – około dwudziestu milionów – wylicza Henryk Mercik. – Ale zakładam, że całkowity koszt umownego „centrum nauki” będzie wyższy, bo dołączą także inne samorządy – znam kilka śląskich miast, które stać byłoby na takie „fanaberie”.

Według zarządu województwa śląskiego obiektów składających się na Śląskie Centrum Nauki powinno być około pięciu. – Myślę, że nie może być ich za dużo, nie powinny być też zbyt oddalone od siebie. Mamy już kolejne pomysły – zapewnia Mercik.

Mogą Ci się również spodobać

Wojewoda utrącił jedną z priorytetowych inicjatyw władz Warszawy

Warszawska uchwała krajobrazowa może trafić do kosza. Wojewoda mazowiecki zakwestionował jej ważność. Władze Warszawy ...

Elektronika ma poprawić skuteczność służb miejskich

Rozrastają się systemy monitoringu, bo samorządy wykładają kolejne kwoty na nowe kamery. Lokalizacje podpowiadają ...

Bezpański wrak na parkingu bez OC

Powiaty mają szansę pozbyć się kosztów ubezpieczeń wraków, po które miesiącami nie zgłaszają się ...

Krzysztof Żuk: Nauczanie zdalne nie może zastąpić tradycyjnego

Mieszkańcy potrzebujący wsparcia psychologicznego, zmagający się z problemami, mają możliwość skorzystania z szerokiej oferty ...

Fundusz czeka na chętnych

Gmina, która liczy na wsparcie przedsięwzięcia drogowego, musi wniosek o pieniądze na ten cel ...

Wybrano najpiękniejsze krakowskie szopki. Ich twórcy będą w końcu mieli swoje pracownie

W niedzielę zakończył się 77. Konkurs Szopek Krakowskich. Wszystkie prace można teraz oglądać na ...