Partner prywatny obniży zużycie

Większość budynków pozostających w gestii samorządów zużywa trzy razy więcej energii niż powinna – podkreślano podczas panelu.
materiały prasowe

Efektywność energetyczna przestaje być wyzwaniem dla samorządów. Są już sprawdzone metody uzyskania oszczędności.

Z punktu widzenia efektywności energetycznej samorządy skupiają się obecnie na dwóch rodzajach projektów. – Pierwszy to termomodernizacja budynków i w tym przypadku zachęcamy do tzw. termomodernizacji głębokiej, a drugi to modernizacja oświetlenia ulicznego. To nie dziwi, gdyż poprzez te inwestycje można osiągnąć największe oszczędności – tak podczas panelu „Jak poprawić efektywność energetyczną budynków – wyzwania dla samorządów” mówił Marek Duda, członek zarządu CEZ ESCO Polska.

– Przy samej izolacji wymieniamy głównie okna, ocieplamy ściany, stropy, fundamenty, aby zmniejszyć straty ciepła. Przy głębokiej termomodernizacji skupiamy się na wszystkich elementach budynku. Jeśli to możliwe, korzystamy z odnawialnych źródeł energii, np. instalując fotowoltaikę na dachu, modernizujemy oświetlenie wewnętrzne i wszelkiego rodzaju instalacje. Do tego obiekt powinien być podpięty do systemu zarządzania, bo wiemy wtedy, kiedy i ile energii zużywamy i sterując systemem, możemy zyskać kolejne oszczędności – tłumaczył ekspert.

To o tyle ważne, że jak przypomniał Emilio D’Alessio, rzecznik Gruppo 21 przy Lokalnym Stowarzyszeniu Agenda 21 i doradca premiera Włoch, większość budynków nie tylko w Polsce, ale w całej Europie pozostających w gestii samorządów to obiekty z lat 50., 60. i 70. XX wieku, co oznacza, że zużywają one zwykle trzy razy więcej energii niż powinny.

– Takie podejście nastawione na głęboką termomodernizację prezentujemy w Zgierzu. Nie chodzi więc tylko o docieplanie, ale i o zarządzanie w 23 obiektach, takich jak szkoły, przedszkola, żłobek i basen, tak aby zniwelować koszty energii. Średni poziom oszczędności to 41 proc., choć w przypadku jednego z budynków nawet 70 proc. – mówił Przemysław Staniszewski, prezydent Zgierza. Jak wskazał, projekt jest realizowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Projekt w Zgierzu jest nowatorski, bo to przedsięwzięcie w pełni hybrydowe, łączące środki partnera prywatnego w formule ESCO (ang. Energy Service Companies) z dotacją z UE. – Formuła ESCO jest prosta. 100 proc. kosztów inwestycji, a następnie 100 proc. kosztów zarządzania obiektem jest spłacanych wyłącznie z oszczędności zagwarantowanych przez firmę – partnera prywatnego – tłumaczył Duda.

– Inwestycja w Zgierzu ma szansę stać się tzw. projektem referencyjnym, na którym będą się mogły wzorować inne gminy – oceniał Rafał Cieślak, radca prawny. Przekonywał, że partnerstwo publiczno-prywatne jest idealną formą finansowania przedsięwzięć mających na celu obniżenie zużycia energii w budynkach samorządowych. – W formule tradycyjnej zleca się audyt, tyle że audytor nie odpowiada za to, co proponuje, potem wybiera się projektanta, ogłasza przetarg na kredyt, wreszcie wybiera wykonawcę. Tyle że żaden z tych podmiotów nie odpowiada za całość inwestycji, a koszty kredytu ją podrażają. W formule ESCO nie ma kosztów kredytu, a za całość, w tym gwarancję oszczędności, odpowiada partner prywatny. Jest to więc usługa kompleksowa z gwarancją efektu końcowego – wyjaśniał Cieślak.

Mogą Ci się również spodobać

Wrocław – rowerowa stolica Polski

Koniec roku 2018 przyniósł dla Wrocławia bardzo dobre wieści. Pierwszy raz w historii w ...

Pomoc będzie można zorganizować inaczej

Gminy będą mogły realizować zadania związane ze wsparciem osób potrzebujących lub rodziny, powołując w ...

Flipperzy na działkach rekreacyjnych

Najwięcej nieruchomości letniskowych oferują województwa kujawsko- -pomorskie i mazowieckie. Na zakupy ruszają także inwestorzy.

Nie płacisz? Zapomnij o kredycie

Nawet ponad 400 tys. złotych są winni samorządom lokatorzy mieszkań komunalnych ze Śląska. Coraz ...

Konieczność wizji lokalnej ogranicza konkurencję

Gmina nie może uzależniać udziału w przetargu od sprawdzenia przez wykonawców zamówienia przyszłego miejsca ...

Mimo epidemii Polacy za granicami wciąż pracują

Na razie nie widać większej fali rezygnacji z saksów na Zachodzie, choć postęp pandemii ...