Z potrzeby eksperymentu

W Experymentarium są stanowiska warsztatowe zaopatrzone w odpowiednie narzędzia. Budowa elektromagnesu polega na starannym nawinięciu pięciu metrów drutu na plastikową cewkę.
materiały prasowe

Rzeszów ma swoje muzeum techniki. Ale Experymentarium 3Z to znacznie więcej niż ekspozycja.

Rzeszowska wystawa pamiątek techniki i kultury materialnej obejmuje magnetofony kasetowe i szpulowe, radioodbiorniki, aparaty telefoniczne, sprzęty AGD. Przedmioty pochodzą z prywatnej kolekcji popularyzatora nauki i techniki Pawła Pasterza. Ekspozycja jest uzupełnieniem innego z jego przedsięwzięć – działającej od września ubiegłego roku pracowni popularnonaukowej Experymentarium 3Z (zobacz, zbuduj, zademonstruj).

Jak mówi pomysłodawca, Experymentarium jest hybrydą łączącą muzeum techniki, pracownię ZPT, kółko zainteresowań i elementy centrum nauki. Dlatego w grafiku placówki są zarówno warsztaty, pokazy, wykłady, jak i wystawy – takie jak otwarta niedawno prezentacja nowinek technicznych sprzed lat.

Większość powstała w Polsce – magnetofony kasetowe Mk-126, Mk-122, Mk-12, szpulowe Tonette, Melodia, Piosenka, przenośne radioodbiorniki Szarotka… Były przedmiotami codziennego użytku, a teraz – jak zauważa ich właściciel – awansowały do roli wysłanników z przeszłości. Wszystkie są świetnie zachowane, wiele nigdy nie było używanych.

– Tak już mam, że zbieram rzeczy zachowane w stanie „sklepowym”. Tego to nawet w Koperniku nie mają! – mówi Paweł Pasterz, dodając, że jednym z impulsów, które pchnęły go do zbieractwa, była pasja muzyczna. – Do dziś lubię sobie posłuchać muzyki z czarnej płyty albo dobrze nagranej taśmy magnetycznej, wolę to od spłaszczonego brzmienia cyfrowego. Taśma się obraca, wskaźniki świecą. W dodatku niektóre z tych urządzeń to perełki wzornictwa i przykład dobrego rzemiosła. Jestem fanatykiem polskiej tradycji technicznej. Najstarszy model telefonu z moich zbiorów – CB 27, również zachowany w idealnej kondycji, pochodzi z 1927 roku. Może taki sam stał na biurku marszałka Piłsudskiego?

Pokaż i daj zrobić

Podróż w przeszłość to tylko część koncepcji Experymentarium 3Z. Na miejscu znalazły się też pomoce dydaktyczne, m.in. generatory van de Graaffa, transformatory Tesli, przyrządy do doświadczeń z hydrostatyki, mechaniki, urządzenia pomiarowe i optyczne, wreszcie szkolny laser helowo-neonowy. Taki arsenał umożliwia pokazy naukowe i pozwala na nowoczesne, interaktywne zajęcia politechniczne spoza programu szkolnego.

– Szkoła nie kładzie dziś nacisku na doświadczenia, w klasach nie ma już spotykanych dawniej doskonałych modeli z polskich fabryk pomocy naukowych – mówi Paweł Pasterz. – W efekcie wyrosło pokolenie, które w znacznej części nie potrafi wyciąć kółka z kartonu, nie mówiąc o poważniejszych operacjach. Dlatego stawiamy na samodzielną budowę modeli i zabawek edukacyjnych, zgodnie z powiedzeniem Konfucjusza: powiedz mi, a zapomnę, pokaż, a zapamiętam, pozwól zrobić, a zrozumiem.

I dlatego na wyposażeniu Experymentarium są stanowiska warsztatowe zaopatrzone w odpowiednie narzędzia.

– Nasze zajęcia przypominają kółka zainteresowań, zapisana grupa przychodzi cztery razy w miesiącu – opowiada Paweł Pasterz. – Każde zaczynają się od krótkiego pokazu wybranego zagadnienia – z przyrody, fizyki czy techniki, później mamy prezentację prototypowego modelu (tak, jak uczył kiedyś Adam Słodowy), a potem narzędzia idą w ruch. Większość z naszych zabawek da się zbudować w ciągu jednych dwugodzinnych zajęć. Później taki własnoręcznie zbudowany model budzi i dumę, i dalsze zainteresowanie wśród kolegów. Oraz koleżanek, bo mamy też dużo dziewcząt, które są bardzo precyzyjne w pracach politechnicznych. Nie boją się frezarek – podkreśla.

Okazuje się, że opowieść o własnoręcznym piłowaniu drewna wzbudza dziś spore zainteresowanie w klasie. Podobnie zajęcia z budowy elektromagnesu polegające na starannym nawinięciu pięciu metrów drutu na plastikową cewkę.

– Największą popularnością cieszą się zjawiska związane z wysokimi napięciami oraz modele wykorzystujące elektryczność. Nawet najmniejszy silnik to wielka radość – mówi Paweł Pasterz. – Ostatnio atrakcją była camera obscura, czyli kamera otworkowa – prosty kartonowy model posłużył do objaśnienia praw optyki.

Pasja obywatelska

Uczestnicy zajęć rekrutują się z gimnazjów i liceów, jednak mile widziani są także nauczyciele – by sami mogli się dowiedzieć, jak budować pomoce naukowe, które pozwolą zrobić spektakl na lekcji.

– „Siedzę” w edukacji nieformalnej od dziesięciu lat i widzę, że jest coraz gorzej. Każda reforma szkolnictwa równa program w dół, a nauczyciele często nie są przygotowani – mówi twórca Experymentarium.

Sam jest z wykształcenia architektem i – jak mówi – zawsze miał ciągoty do budowy modeli i makiet. – Chciałem dzielić się tą pasją. Wszystko zaczęło się od współpracy z Polskim Radiem Rzeszów, gdzie prowadzę audycję Radiolatorium. Ponieważ w radiu nie widać, postanowiliśmy przenieść się do świata realnego, zwłaszcza że interaktywna edukacja stała się ostatnio modna. Przez dwa lata testowaliśmy nasze pomysły w jednej z rzeszowskich szkół podstawowych (która jako jedyna wykazała zainteresowanie). Udostępnili nam lokal, my zafundowaliśmy wyposażenie. Zainteresowanie uczniów pokazało, że jest sens.

Od kilku miesięcy Experymentarium 3Z jest u siebie – przy ulicy Pułaskiego 3. Jak podkreśla szef przedsięwzięcia, całość finansowana jest ze środków prywatnych, w ramach stowarzyszenia Ars Scientia. Taka inicjatywa obywatelska.

Mogą Ci się również spodobać

Dolny Śląsk rozwija sieć ścieżek rowerowych

Ponad 700 kilometrów długości, najwyższe, jednolite standardy wykonania na całej trasie i malowniczy przebieg ...

Woonerf na łódzkiej ulicy Traugutta

Podwórko na miejskiej ulicy

Woonerf. To słowo, z którym coraz częściej będziemy się spotykać podczas miejskiego spaceru. Kolejne ...

Pszczyna walczy o czyste powietrze

Jest o co, bo jak wynika z raportu Polskiego Alarmu Smogowego, jej mieszkańcy przez ...

Dolny Śląsk stawia na rozwój transportu kolejowego

Kolej to nowoczesny i ekologiczny, a także przyjazny pasażerom środek transportu. Dlatego samorząd Dolnego ...

Wódka i piwo znowu górą

Awantury pod sklepem i dyskomfort mieszkańców to za mało, by zakazywać sprzedaży alkoholu. Zakaz ...

Zwolnienie radnego: jedno zdanie wyjaśnienia to za mało

Odpowiedź na skargę złożoną do sądu administracyjnego nie może zastąpić właściwego uzasadnienia braku zgody ...