Nie tylko futbol i hokej

Na ekspozycję TGS składają się głównie wspomnienia hokejowe i piłkarskie, ale są też związane z siatkówką czy kolarstwem.
Tyska galeria sportu, Barbara Kubska Barbara Kubska

Tyska Galeria Sportu działa od lipca na nowym Stadionie Miejskim. Jej twórcy chcą udowodnić, że Tychy, chociaż młode miasto, mają się już czym pochwalić.

Galeria jest oddziałem Muzeum Miejskiego, a propozycja jej utworzenia wyszła od prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby – kibica i byłego prezesa GKS w latach 90.

– Rozmawialiśmy o klubie przy okazji premiery mojej książki o historii GKS Tychy. Prezydent zaproponował wówczas, aby stworzyć taką instytucję w atrakcyjnej formie, zwłaszcza, że mamy nowy stadion, najładniejszy na Górnym Śląsku (i nie jest to tylko moja opinia) – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Piotr Zawadzki, kierownik TGS.

Prace zaczęły się na początku 2015 roku od stworzenia scenariusza wystawy i zbiórki eksponatów, choć, jak zastrzega Piotr Zawadzki, słowo „muzeum” powinno padać jak najrzadziej. Po drodze twórcy przyszłej Galerii zapraszali tyszan na sportowe spotkania, a podczas tegorocznej Nocy Muzeów, jeszcze przed uroczystym otwarciem, zorganizowali Wielki Test Wiedzy o Sporcie w Tychach (dla zainteresowanych pytanie nr 10: W 1981 r. GKS Tychy pokonał 1:0 w sparingu piłkarską kadrę Polski. Kto strzelił wtedy bramkę?).

40 lat minęło…

Uroczyste otwarcie dokonało się 29 lipca. Na stałą ekspozycję Galerii składają się w dużej mierze wspomnienia piłkarskie i hokejowe – w końcu piłkarski GKS to wicemistrz Polski z 1976 roku, a tyscy hokeiści są dwukrotnymi mistrzami kraju i sześciokrotnymi zdobywcami Pucharu Polski.

Czterdziestolecie wicemistrzostwa Polski wywalczonego przez piłkarzy stało się okazją do wspomnień o dwumeczu GKS z 1.FC Koeln w Pucharze UEFA – występ w europejskich rozgrywkach był bezpośrednim efektem krajowego sukcesu.

Rywal był mocny – w składzie znaleźli się mistrzowie świata: Wolfgang Overath, Heinz Flohe i Bernd Cullmann, a także Wolfgang Weber, Dieter Müller, Hannes Löhr i Harald Schumacher.

W pierwszym spotkaniu, na wyjeździe, tyszanie przegrali 0:2, w rewanżu zremisowali 1:1. A rewanż ten odbył się nie na stadionie GKS, ale na Stadionie Śląskim. Oficjalnie, z racji większego doświadczenia pracowników Śląskiego w organizowaniu takich wydarzeń. Nieoficjalnie mówiło się o obawach GKS o ewentualne kary za błędy organizacyjne (np. w pracy biura prasowego) na stadionie w Tychach, albo o wpływie Niemców na decyzję o przeniesieniu – tu powodem miały być warunki transmisji telewizyjnej.

– Po prostu nie zdążyliśmy z przygotowaniem stadionu w Tychach na ten mecz. Murawa była w fatalnym stanie, obawialiśmy się kompromitacji. Dlatego zapadła decyzja o przeniesieniu meczu na Stadion Śląski – przyznał wieloletni działacz GKS Gerard Stańczyk.

Na wspominkowe spotkanie stawili się też piłkarze, uczestnicy meczów z 1976 roku: Marian Piechaczek, Lechosław Olsza, Kazimierz Szachnitowski i Jerzy Brzozowski.

– Wiadomo, to był lepszy zespół od naszego, ale zrobiliśmy wszystko, aby podjąć z nimi walkę. Może gdyby rewanż odbył się na dobrze nam znanym stadionie w Tychach, doszłoby do sensacji? – zastanawiał się kapitan drużyny, Marian Piechaczek.

…a nawet 45

Sam GKS obchodzi w tym roku 45-lecie – jubileusz uświetniła m.in. projekcja filmu dokumentalnego o początkach działalności klubu. Bohaterowie i obserwatorzy tamtych wydarzeń wspominali dni wielkiego sportowego entuzjazmu, jaki zapanował w Tychach, ale też wskazywali na polityczny charakter decyzji o powołaniu GKS-u. Z jednej strony mieszkańcy szybko rozwijającego się miasta oczekiwali nowych rozrywek, z drugiej zaś silny, wielosekcyjny klub miał zaspokoić ambicje lokalnych sekretarzy partii i dyrektorów kopalń.

Przy okazji tego jubileuszu Tyska Galeria Sportu wyszła w plener. Czasowa wystawa o historii GKS krąży po mieście – latem gościła na placu Baczyńskiego, od września znajduje się w hali sportowej w alei Piłsudskiego, a w listopadzie trafi do tyskiej Mediateki.

Powodzeniem, szczególnie wśród najmłodszych, cieszy się też stworzony w TGS komiks pt. „Jak Alfred Potrawa strzelił historycznego gola dla GKS-u Tychy” (w opracowaniu Daniela Gizickiego i Piotra Zawadzkiego, rysunki Mikołaj Ratka), opowiadający o pierwszym w historii meczu piłkarzy GKS-u w ekstraklasie. Była upalna niedziela w sierpniu 1974 roku.

Do Galerii zaglądają też goście. O najważniejszych momentach kariery opowiadał już Henryk Gruth – wieloletni kapitan GKS-u i hokejowej reprezentacji Polski, czterokrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, jedyny Polak w IIHF Hall of Fame. Ostatnio do księgi pamiątkowej wpisał się Mariusz Czerkawski, który, zanim trafił do NHL, też występował w GKS-ie – w swoim pierwszym sezonie, 1990/1991, zdobył 25 bramek i dołożył 15 asyst.

W TGS przypominają, że zanim pojawili się Gruth oraz Czerkawski i zanim GKS zdobył pierwsze krajowe tytuły, w hokeja grało się w Górniku Murcki. Sekcja powstała w 1955 roku, w 1964 drużyna z Murcek awansowała do I ligi, a w 1969 przeniosła się do Tychów. Raz, że w Murckach lodowisko, było dalekie od ideału dwa, Murcki należały wówczas do powiatu tyskiego, a Tychom zamarzył się wielki sport. Murckowianie grali więc w Tychach na nowym, sztucznym lodowisku, a od 1971 roku na koszulkach mieli już napis GKS Tychy. Pozostałości dawnego lodowiska w Murckach wciąż widać, jednak po hokeju pozostały tylko wspomnienia.

Diamant po wypadku

– Z Tychami związanych jest wielu sportowców z najróżniejszych dyscyplin – nie tylko z piłki nożnej i hokeja, jak zwykło się sądzić – podkreśla kierownik TGS.

– Niespodzianką może być informacja o tym, że siatkówki w Tychach uczyły się Sylwia Pycia i Aleksandra Przybysz (Jagieło) – czyli „Złotka” Andrzeja Niemczyka. Obie stawiały pierwsze kroki w tyskim MOSM-ie. Podobnie Karolina Naja, dwukrotna medalistka olimpijska w kajakarstwie. Urodziła się w Tychach, a wiosłować uczyła się na Jeziorze Paprocańskim. Gościliśmy ją w sierpniu.

Innym z gości Galerii był Zygmunt Hanusik, czołowy polski kolarz lat 60. i 70., uczestnik igrzysk olimpijskich w 1968 roku i mistrzostw świata w 1971 i 1973 r.

Okazuje się jednak, że on także nie stronił od tyskich specjalności – zanim zajął się kolarstwem, grał w piłkę w Czułowiance Tychy.

– Kolega na kopalni kupił sobie na talon koło, to znaczy rower, diamanta. No i miał wypadek. Mówię mu: sprzedaj mi to koło, będę sobie jeździł na treningi – wspominał.

Rower odkupił, zreperował i traf chciał, że w drodze na trening napotkał grupę trenujących kolarzy, których wyprzedził na wzniesieniu. Tak zaczęło się to, co skończyło się m.in. mistrzostwem Polski w wyścigu szosowym (1970 r.).

Znajdował też czas, by kibicować hokeistom. Do czasu jednak.

– Chodziłem na mecze hokeja w Tychach dopóki nie zająłem się gołębiami – przyznaje.

Tyskim śladem

W Tychach prężnie działają również kluby wspinaczkowe, z miastem związany jest Krzysztof Wielicki, piąty zdobywca korony Himalajów, tu urodzili się Adam Bielecki i Artur Małek (uczestnicy m.in. tragicznej wyprawy na Broad Peak w 2013 roku).

Nie bez przyczyny w najbliższych planach Tyskiej Galerii Sportu – 13 października – znalazł wieczór himalajski, czyli spotkanie z autorami biografii „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”, Dariuszem Kortko i Marcinem Pietraszewskim. Gościem specjalnym spotkania będzie Ignacy Walek Nendza, podróżnik i himalaista, który poznał Kukuczkę jeszcze w harcerstwie, a później razem się wspinali.

Wkrótce Tyska Galeria Sportu może mieć konkurencję w regionie, bo do utworzenia Muzeum Sportu na przebudowanym niedawno stadionie Górnika przymierza się Zabrze. Goście z zabrzańskiego Muzeum Miejskiego odwiedzili ostatnio TGS.

– Myślę, że wkrótce w nasze ślady pójdą kolejni – przewiduje Piotr Zawadzki. – Nie tylko Górnik, ale też Zagłębie Sosnowiec, które ma przecież bardzo długą i skomplikowaną historię, czy GKS Katowice – tym bardziej, że oba te miasta przymierzają się do budowy nowych stadionów.

Mogą Ci się również spodobać

Samorządowcy: Tarcza 4.0 wymaga korekty

Powołania koordynatora ds. dostępności w późniejszym terminie oraz odroczenia w czasie przekazania informacji o ...

Dobre prognozy dla Synergic na 2020 rok

Synergic: przyczajony tygrys branży OOH świętuje 5 lat obecności na konkurencyjnym rynku reklamy zewnętrznej ...

Kulinaria, piwo i trójniak

Sześć produktów kulinarnych z Pomorza Zachodniego, m.in. Salceson Przelewicki 
i Polędwica Swojska Świdwińska, zdobyło ...

Szlakiem pinezek, które Google wbija w mapę Polski

Złote Pinezki wyznaczają najciekawsze, zdaniem internautów, atrakcje turystyczne w Polsce.

Dzięki epidemii radomska firma kosmetyczna złapała wiatr w żagle

Global Cosmed, spółka z branży środków czystości i higieny, poinformowała o możliwym wpływie rozprzestrzeniania ...

Zbiory Władysława Hasiora w Gliwicach

Wyjątkową wystawę wybitnego polskiego awangardzisty gości gliwicka Willa Caro. 12 sierpnia, Gliwice, Willa Caro ...