W upały syrenką nad wodę

Beata Drewnowska
Fotorzepa / Pisarek Dominik

Nie nauczyłabym się pływać mając zaledwie kilka lat, gdyby nie determinacja i cierpliwość mojego taty, pęknięte koło ratunkowe w kolorach białym i czerwonym i bliskość oczka wodnego.

Wychowałam się w pobliżu terenów zalewowych Wisły płynącej z Torunia w kierunku bydgoskiego Fordonu. Nie brakowało tam małych akwenów, gdzie w wakacje okoliczna dzieciarnia z zjeżdżała masowo, aby chłodzić się podczas upałów. Do dziś pamiętam, jak z niecierpliwością czekaliśmy na powrót taty z pracy, aby pojechać naszą beżową syrenką nad wodę. Czasami udało się przekonać do wyjazdu także mamę, która musiała podziwiać nasze wyczyny pływackie („mamo patrz, jak nurkuję”). W weekendy jeździło się do Kamionek (to tam zdobyłam kartę pływacką). Oprócz Okonina było to miejsce tłumnie odwiedzane przez mieszkańców Torunia spragnionych kąpieli w jeziorze. Z kolei idealnym miejscem na dłuższe wakacje czy obozy harcerskie było – wciąż nie odkryte przez turystów – Pojezierze Brodnickie. A to przecież tylko niewielka część kujawsko-pomorskich atrakcji wodnych, jednego z największych atutów tego regionu. Województwo jest rajem nie tylko dla amatorów kąpieli, ale także kajakarzy (wystarczy wspomnieć tylko spływy rzeką Brdą ,Wda i Drwęca) czy żeglarstwa (zalewy Włocławski i Koronowski).

Gdyby komuś było wciąż za mało wodnych atrakcji, to odwiedzając Toruń może przeprawić się przez Wisłę nieśmiertelną Katarzynką. Z kolei będąc w Bydgoszczy powinien przespacerować miejscową Wenecją nad rzeką Młynówką. Trzeba przyznać, że zarówno Toruń, jaki i Bydgoszcz – co jest ich dużym atutem – zawsze wykorzystywały walory płynących przez nie rzek. Bulwar Filadelfijski nad Wisłą – rozsławiony m.in. dzięki kultowemu filmowi „Rejs” Marka Piwowskiego – to ważne miejsce dla mieszkańców Torunia. Trudno wyobrazić sobie gród Kopernika bez tego miejsca. To tutaj chodzi się na rodzinne spacery, randki i wagary.

Na szczęście zmiany na lepsze widać już także w innych miastach w Polsce, które przestają odgradzać się od rzek. Jednym z nich jest Warszawa. Stolica z coraz lepszym skutkiem włącza Wisłę w tkankę miejską. Wiele dobrego dzieje się także w innych ośrodkach, gdzie powstają chociażby miejskie plaże, raj dla spędzających lato w mieście.

Duże znaczenie dla rozwoju turystyki i rekreacji wodnej ma czystość rzek, jezior czy zalewów. Dlatego cieszy, że region nie szczędzi pieniędzy na ten cel, a w ślad za tym poprawia się jakość wód na Kujawach i Pomorzu. Są więc spore szanse, by w połączeniu z rozbudową bazy noclegowej i odpowiednią promocją, walory wodne województwa zaczęli doceniać również mieszkańcy innych regionów Polski. Może któregoś dnia przeciętny Warszawiak zobaczy, że „na wodzie” można wypocząć nie tylko na Mazurach.

Mogą Ci się również spodobać

Online i z przytupem. Teatry i filharmonie szykują się na Sylwestra

Teatry i filharmonie zagrają w sylwestra online z nadzieją, że nowy rok będzie pomyślniejszy. ...

60 mln zł na wsparcie dla branży turystycznej na Dolnym Śląsku

To już kwartał walki z pandemią. Dolny Śląsk zareagował bardzo szybko, oferując pakiety pomocowe ...

Spóźnia się tramwaj na południe Katowic

Nie będzie w przyszłym roku tramwaju na południe Katowic, jak wcześniej planowano. Jedna z ...

Srebrny pociąg znów na torach

Proszę wsiadać w każdą niedzielę od października do początku grudnia. To wspólne przedsięwzięcie samorządu ...

Społecznikom łatwiej będzie walczyć o prawa zwierząt

Władze gminy mają obowiązek dopuścić organizację społeczną do postępowania o odebranie zwierzęcia

Samorząd Dolnego Śląska walczy o dofinansowanie inwestycji

Region zgłosił pięć projektów do programu Kolej+. Zebrał także pomysły do Krajowego Planu Odbudowy, ...