Niebawem decyzja w sprawie stuletniego mostu. Zostanie zabytkiem czy wyleci w powietrze?

Most nad Jeziorem Pilchowickim oddano do użytku w 1909 roku przy okazji budowy linii Jelenia Góra–Żagań, tzw. Kolei Doliny Bobru
AdobeStock / pioregur

Czy 111-letni most nad Jeziorem Pilchowickim trafi do rejestru zabytków czy – jak obawiają się obrońcy dziedzictwa kulturowego – zostanie wysadzony na potrzeby hollywoodzkiego filmu?

Informacje o działaniach jednego z amerykańskich studiów filmowych i jego polskiego kooperanta przekazał wiosną Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich w latach 2014–2019.

– Nie chciało mi się w to wierzyć, dopóki nie porozmawiałem z osobami obecnymi podczas zeszłorocznych oględzin mostu. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że pomysł wysadzenia w powietrze jest brany pod uwagę. Dowiedziałem się też, że przedstawicielom najwyższych – naprawdę najwyższych – władz państwowych zależałoby na wspólnych fotografiach z Tomem Cruise’em przy tej okazji – mówi Piotr Rachwalski, dodając, że chodzi o produkcję filmu „Mission Impossible 7”.

CZYTAJ TAKŻE: Szombierki zagrożone. „Każda wizyta w elektrociepłowni strasznie boli”

Zainteresowanie amerykańskiego studia potwierdziło się, gdy w tym samym czasie chęć realizacji zdjęć na moście zgłosiła ekipa filmowa dowodzona przez Jana Jakuba Kolskiego.

– Pod koniec ubiegłego roku zwróciliśmy się do PKP w sprawie zezwolenia na dwa dni zdjęciowe na moście – mówi Anna Szadkowska, kierownik produkcji powstającego filmu „Republika dzieci” Jana Jakuba Kolskiego. – Odpowiedziano nam, że obiektem interesuje się także inna ekipa i zaproponowano, żebyśmy się z nimi porozumieli. Ekipa ta okazała się całkowicie „niedogadywalna” i niebawem okazało się, że może mieć w planie wysadzenie tego mostu w powietrze.

Nie szukajmy sensacji

Historia wydawała się nieprawdopodobna, jednak polska spółka Alex Stern, współpracująca z amerykańskim studiem, przyznała, że gmina Wleń, w której znajduje się most, może niebawem gościć ekipę filmową z Hollywood.

Robert Golba, prezes jednoosobowego zarządu firmy Alex Stern, potwierdza, że producent filmu nadal jest zainteresowany zdjęciami na moście. Nie potwierdza natomiast, czy w grę wchodzi wysadzenie obiektu – informuje jedynie, że realizacja filmu jest na etapie rozważań scenariuszowych. Powołuje się przy tym na dyskrecję i spokój konieczne podczas realizacji hollywoodzkich produkcji. Zapewnia, że wszystkie pozwolenia i zgody są zawsze skrupulatne pozyskiwane i nie ma w tym żadnej sensacji.

CZYTAJ TAKŻE: Zabytki techniki otworzyły się dla gości. Większe wydarzenia odłożono na koniec lata

– Mostem kolejowym nad Jeziorem Pilchowickim zainteresowały się dwie ekipy filmowe – potwierdza Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, dodając, że korzystanie z obiektu wymaga zawarcia stosownych umów. – Umowy tego typu stanowią o czasowym użyczeniu infrastruktury w celu bezinwazyjnych czynności filmowych w zgodzie z obowiązującym prawem, przepisami oraz uzyskaniem w razie potrzeby wszelkich zgód od innych organów. Zawsze przewidziany jest nadzór pracownika PLK w czasie realizacji zdjęć oraz zabezpieczenia finansowe. Dotychczas umów nie zawarto – uzupełnia rzecznik kolejowej spółki.

Tajemnica przedsiębiorcy

Niepokój miłośników śląskich zabytków wzbudziły rusztowania i tymczasowe konstrukcje mające ułatwić wejście na most, a także udział wojska w grudniowych oględzinach obiektu. To ostatnie potwierdził Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wniosek złożyła Fundacja Thesaurus, zajmująca się ochroną zabytków.

AdobeStock / Artur Bogacki

„Udział przedstawicieli Wojska Polskiego w oględzinach mostu w Pilchowicach związany jest z wnioskiem Alex Stern sp. z o.o.” – napisał w czerwcu gen. Jarosław Mika, odmawiając ujawnienia dalszych szczegółów ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy.

– Złożyliśmy odwołanie od tej decyzji, bo na mocy orzecznictwa NSA jest ona wadliwa – mówi Piotr Lewandowski, prezes Fundacji Thesaurus. – Po pierwsze, nie wskazuje na czym ta tajemnica miałaby polegać. Po drugie, dlaczego rozkazy wojskowe miałyby zawierać tajemnice przedsiębiorcy? Jeżeli generał nadal będzie się upierać, złożę zawiadomienie do prokuratury o odmowie udzielenia informacji publicznej i zamiarze zniszczenia zabytku.

Jak informuje rzecznik PKP PLK, żaden z przedstawicieli firmy nie był obecny podczas grudniowych oględzin mostu.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy przywita peron. Dworcowe zabytki odzyskują blask

Montaż tymczasowych konstrukcji na moście potwierdziła dolnośląska wojewódzka konserwator zabytków Barbara Nowak-Obelinda. „Po oględzinach w dniu 10 marca 2020 r. stwierdziliśmy, że do dolnego pasa konstrukcji zamontowano stalowe trapy. O nielegalności tych prac w tym samym dniu poinformowaliśmy powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Lwówku Śląskim”.

Na początku marca inna z organizacji chroniących dziedzictwo przemysłowe, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, złożyła wniosek o wpisanie mostu do rejestru zabytków. W tym samym miesiącu dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne w tej sprawie.

Jak zapowiada Barbara Nowak-Obelinda, w tych dniach pracownicy urzędu dokonają rutynowych oględzin obiektu. – Zakończenie procedury (wpisu do rejestru zabytków – red.) szacujemy za ok. 1,5 miesiąca – przewiduje.

Rewitalizacja – być może

Jezioro Pilchowickie jest efektem myśli inżynierskiej – powstało po przegrodzeniu biegu Bobru potężną zaporą, wybudowaną w latach 1902–1912 w celach przeciwpowodziowych. Most oddano w 1909 roku przy okazji budowy linii Jelenia Góra–Żagań, tzw. Kolei Doliny Bobru. Obiekt przetrwał do czasów współczesnych w niezmienionej formie. Ostatni planowy pociąg przejechał po moście w 2016 roku.

– Według moich informacji, mowa była o wysadzeniu mostu, a następnie jego „rewitalizacji” – mówi Piotr Rachwalski, dodając, że koszt takiej odbudowy musiałby wynieść kilkadziesiąt milionów złotych. – W dodatku most wciąż jest w dość dobrym stanie technicznym – dodaje.

Według Artura Zycha, burmistrza miasta i gminy Wleń, linia kolejowa, na której znajduje się most, ma być przejęta i rewitalizowana przez samorząd województwa dolnośląskiego. Burmistrz potwierdza, że dotarły do niego informacje o możliwości wysadzenia, a następnie odbudowy obiektu. Jednak jest zdania, że odstąpiono od pomysłu realizacji hollywoodzkiego filmu we Wleniu.

CZYTAJ TAKŻE: Rewitalizacja kolejek wąskotorowych. Zaczyna się lato na wąskim torze

– Linia kolejowa 283 jest dla rozwoju gminy Wleń elementem strategicznym, dlatego każde działanie, które mogłoby pomóc w uruchomieniu tej trasy, jest dla nas do przyjęcia – przyznaje jednak Artur Zych. – Gmina Wleń leży blisko w całości na terenie objętym programem Natura 2000, a jednocześnie na obszarze Parku Krajobrazowego Doliny Bobru i jego otuliny. Skutkiem tego gmina może rozwijać tylko turystykę, a dla rozwoju turystyki niezbędny jest sprawny transport. Dlatego tak bardzo potrzebujemy linii 283.

Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego, potwierdza, że zarząd województwa podjął uchwałę w sprawie przejęcia linii 283 na odcinku Jelenia Góra–Lwówek Śląski, w ramach programu przejmowania blisko 400 km nieczynnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku. Jednak ewentualna rewitalizacja będzie zależna od możliwości pozyskania środków finansowych na ten cel.

Miliony z PISF

W kwietniu Polski Instytut Sztuki Filmowej przyznał, na wniosek spółki Alex Stern, ponad 5,5 mln zł dotacji dla projektu filmu fabularnego pt. „Libra”. Zgodnie z informacjami światowych serwisów poświęconych filmowi, tak brzmi roboczy tytuł siódmej części „Mission Impossible”.

– Po wybuchu pandemii sprawa (amerykańskiej realizacji na moście – red.) przycichła, ale ostatnio Jan Jakub Kolski uzyskał – jak mówi, z pewnego źródła – sygnał, że nadal jest aktualna – twierdzi Anna Szadkowska. – W czerwcu reżyser wysłał w tej sprawie list do ministra kultury.

W ostatnich dniach czerwca polska ekipa dostała z PKP PLK zgodę na zdjęcia i informację o tym, że nie ma planów ingerencji w most.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy

Warszawa dostanie 35 razy mniej niż reszta Polski z UE

Z nowego budżetu UE region stołeczny ma dostać 35 razy mniej niż reszta Polski ...

Katar? Nie lekceważ go, to może być początek zapalenia zatok

Jesienne przeziębienia zaczynają się na dobre. Ogólne osłabienie, ból głowy i katar… Po kilku ...

Krzysztof Żuk: Nowa reforma to 160 mln zł strat dla Lublina

Trzeba wzmacniać samodzielność finansową samorządów, a nie ją osłabiać – podkreśla Krzysztof Żuk, prezydent ...

Jaśkowiak: Państwo partyjne nie wykorzysta Funduszu Odbudowy

Środki z Funduszu Odbudowy to dla Polski wielka szansa, ale i wielka odpowiedzialność. Mam ...

Tadeusz Truskolaski: Premier podaje dane, które mu pasują

Budżet na 2020 rok oceniam jako bardzo trudny, ale już za dwa lata będziemy ...

Żywa gotówka w zamian za plastikowe butelki

Butelki PET nie muszą trafiać do pieca, można też zmniejszyć ich liczbę w rowach ...