Reklama

Miasta częściej sięgają po elastyczne zakupy prądu. I oszczędzają na rachunkach

Ceny energii będą w 2026 r. niższe dla większości miast wojewódzkich, a najniższe rachunki zagwarantowały sobie metropolie na zachodzie kraju. Cztery ośrodki zdecydowały się na elastyczne podejście do zakupów prądu.

Publikacja: 14.01.2026 12:42

Warszawa należy do miast, którym udało się wynegocjować na 2026 r. niższe stawki za energię elektryc

Warszawa należy do miast, którym udało się wynegocjować na 2026 r. niższe stawki za energię elektryczną

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • W jaki sposób miasta w Polsce starają się obniżyć koszty energii elektrycznej?
  • Jakie różnice w cenach energii występują pomiędzy miastami na zachodzie i wschodzie kraju?
  • Dlaczego wybrane miasta decydują się na elastyczne kontrakty na zakup energii?
  • Jakich cen energii mogą spodziewać się miasta w 2026 roku?

Tuż przed końcem 2025 r. „Rzeczpospolita” zapytała miasta wojewódzkie, czy będą płacić mniej czy więcej za prąd względem roku poprzedniego. Z zebranych przez nas odpowiedzi wynika, że rachunki za energię w większości miast będą w tym roku niższe. 

Prąd najtańszy na zachodzie kraju. A gdzie jest najdrożej?

Jak wynika z odpowiedzi, które uzyskaliśmy, najniższe ceny energii udało się osiągnąć w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie MWh w tym roku będzie kosztowała 450,5 zł netto dla budynków miejskich (spadek o 12 proc. rok do roku) i 464,9 zł w przypadku miejskiego oświetlenia (spadek o 12 proc. rok do roku). Niewiele więcej zapłaci Poznań, bo 451,40 zł/MWh (miasto podaje jedną stawkę niezależnie od przeznaczenia). Co ważne, stolica Wielkopolski odnotowała też najwyższy spadek cen względem roku poprzedniego, bo aż o 40 proc.

Foto: rp.pl

Dalej jest Szczecin, który za 1 MWh na 2026 zapłaci 452,50 zł. Z kolei tamtejszy Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego dostał jeszcze niższą stawkę, bo 430 zł/MWh. Następne w kolejności są takie miasta, jak: Warszawa (455 zł za MWh, spadek o ok. 6 proc.), Katowice (462,5 zł za MWh, spadek cen o kilka procent), Wrocław (463,4 zł za MWh, ceny rok do roku bez większych zmian), czy Gdańsk (469,6 zł za MWh, tu cena jednak wzrosła).

Reklama
Reklama

Patrząc na ścianę wschodnią warto zwrócić uwagę, że stolica Podkarpacia płaci obecnie 551 zł/MWh netto. Obecna umowa dla Rzeszowa na dostawę energii wygasa jednak z końcem marca, dlatego jest szansa, że samorządowi uda się wynegocjować niższą stawkę. Choć tu doświadczenia nie są najlepsze, bo wbrew tendencji z innych miast, tu ceny rosną zamiast spadać. W 2024 r. miasto płaciło za prąd 491 zł za MWh.

W podobnej sytuacji do Rzeszowa jest Lublin, którego obecna umowa na dostawy energii wygasa z końcem czerwca. Do tego czasu miasto płaci za prąd 539 zł za MWh, a więc póki co cena rok do roku się nie zmieniła. Podobnie jest w Kielcach, gdzie ceny energii na potrzeby budynków wynoszą 511,9 zł, a dla oświetlenia 490,3 zł. Obecne umowy na dostawy energii dla Kielc wygasają na przełomie 2026 i 2027 r.

Czytaj więcej

Rekordowe inwestycje. Na co miasta wydadzą miliardy?

Mimo że ceny prądu są średnio wyższe na wchodzie niż na zachodzie kraju, to jednak nie tam MWh jest najdroższa. Pod tym względem „wyróżnia się” Kujawsko-Pomorskie. W Toruniu stawka dla budynków wynosi 529,9 zł/MWh, a na potrzeby oświetlenia ulicznego 489 zł/MWh. Najwyższe ceny spośród miast wojewódzkich notuje się zaś w Bydgoszczy. Tu za MWh w przypadku budynków cena przekracza 571 zł, a w przypadku oświetlenia 564,6 zł. To ceny najwyższe w kraju, ale i tak niższe niż rok wcześniej, gdy nad Brdą stawki były wyższe o 11-12 proc.

Cztery miasta zależne od rynku

Na ryzykowny, ale potencjalnie i najbardziej opłacalny scenariusz zakupu energii w 2026 roku zdecydowały się Łódź, Kraków, Olsztyn, Białystok. W przypadku Łodzi cena będzie wiele niższa, ale nie jest jeszcze znana, ponieważ miasto w 2026 r. będzie kupować energię w transzach. Pierwsze zlecenia na energię dla całego I kwartału były wykonywane w grudniu poprzedniego roku, a cena energii za I kwartał będzie oscylowała w okolicach 480 zł/MWh netto.

Trzy miasta nie podały nam ceny za MWh, ponieważ umowy powiązały z aktualnymi w danym okresie rozliczeniowym cenami energii na Towarowej Giełdzie Energii. I tak dla stolicy Małopolski umowa na dostawcę energii elektrycznej została zawarta w ramach Krakowskiej Grupy Zakupowej Energii Elektrycznej (KGZEE). Obowiązuje na okres dwuletni, tj. od 1 stycznia 2026 r. do 31 grudnia 2027 r.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Więcej energii w samorządach z odnawialnych źródeł. Dzięki klastrom

– Obecnie zgodnie z zasadami określonymi w umowie wykonawca w oparciu o zakupioną energię elektryczną na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) przygotowuje dla uczestników KGZEE cennik energii elektrycznej na 2026 r. – tłumaczy nam Dominika Jaźwiecka z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Jak działa taki mechanizm zdradza nam Patryk Pulikowski, rzecznik prasowy władz Olsztyna. – Cena za energię ustalana jest na podstawie wartości kontraktów zakupionych na Towarowej Giełdzie Energii, do której sprzedawca dolicza swoją marżę oraz inne wymagane prawem koszty i podatki. W związku z przyjętym mechanizmem szacowania ceny energii, na chwilę obecną nie jest możliwe ustalenie, na jakim poziomie będzie cena jednostkowa energii w roku 2026 – mówi. Dodaje jednak, że biorąc pod uwagę, iż marża sprzedawcy jest znacząco niższa niż w umowie na 2025 r., istnieje realna szansa uzyskania niższej ceny niż w umowie obowiązującej do końca 2025 r.

Tak samo jest w Białystoku, gdzie miasto kupuje energię w modelu elastycznym. Marża tam jest obecnie o 18 zł/MWh niższa niż w poprzednim kontrakcie.

Jak elastycznie kupować energię?

Form kontraktów na energię w oparciu o elastyczną cenę bazującą na cenach TGE jest wiele. – Może to być tzw. kontrakt transzowy, czyli odbiorca deklaruje sprzedawcy, że kupi od niego całe swoje roczne zużycie, ale strony nie umawiają się jeszcze za ile, tylko ustalają pewną formułę cenową. Odbiorca ma do wyboru cały szereg kontraktów terminowych, czyli przeważnie miesięczne, kwartalne i roczne. Podmioty mogą też umówić się na kolejny rok i dostaną energię po średniej cenie z notowań kontraktu na dany rok. Musimy więc wyczekać do końca grudnia i wówczas bierzemy np. średnią ważoną wolumenem i w ten sposób jest wyznaczana cena – wyjaśnia Krzysztof Hrywniak, niezależny doradca i ekspert rynku energii.

Jego zdaniem model transzowy staje się coraz popularniejszy wśród odbiorców i pozwala on faktycznie elastycznie kontraktować energię w ciągu całego roku, np. po stałej cenie zimą, a ze zmienną w lecie, kiedy bywa taniej. Wymaga to jednak wiedzy o tym, jak wygląda nasze własne zużycie w ciągu roku. Jak nam tłumaczy ekspert, to, że jednym miastom udaje się uzyskać niższą, a innym wyższą cenę, może wynikać z kilku czynników.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Miasta szukają pieniędzy na transformację energetyczną, sięgają też po AI

– Trudno jest jednoznacznie ocenić ceny, bo to zawsze zależy od tego, kiedy podpisywano umowę i na jak długo. Idealnego momentu na zakup energii nigdy nie ma i przewidzieć trendów też nie można, ale można je śledzić i reagować, a więc w trendzie spadkowym opóźniać zakupy, a we wzrostowym nie zwlekać z nimi – radzi.

Na przykładzie Łodzi, Krakowa, Olsztyna i Białegostoku, ale także pozostałych miast, można zauważyć tendencję szukania elastycznych rozwiązań przy zakupach energii. Miasta bazują np. na regionalnych grupach zakupowych, co pozwala na wynegocjowanie niższych stawek, kontrakty coraz częściej zawierane są na rok, nie na dwa lata lub więcej, a cztery miasta postanowiły uwierzyć w rynek, gdzie od 2023 r. ceny energii na TGE stopniowo spadają. Warto też zauważyć, że o miejskiego klienta coraz częściej biją się nie tylko spółki Skarbu Państwa jak Enea, Energa czy Tauron, ale coraz częściej także podmioty prywatne i zagraniczne, jak Respect Energy czy Veolia Energy Contracting Poland.

W związku z tym, że miasta albo nie mają stałej ceny przez cały rok albo umowy się kończą, trudno jest oszacować, jaki procent miejskiego budżetu stanowią rachunki za energię. Niektóre pokusiły się jednak o takie wyliczenia. W Szczecinie wydatki na energię na 2026 roku to 0,4 proc. budżetu, w Łodzi – 0,6 proc., Toruniu – 0,8 proc., z kolei w Kielcach aż 2,3 proc.

Z regionów
Mróz nie sprzyja nauce. Zajęcia w szkołach mogą być zawieszane
Z regionów
Podwyżka płac w ochronie zdrowia dopiero za rok? Samorządy czekają na decyzję
Z regionów
Wszystkie regiony się rozwijają, ale Warszawa wciąż ucieka reszcie Polski
Z regionów
Sześć nowych miast na mapie Polski. „Nowe możliwości rozwoju”
Z regionów
Wspólna zabawa i wyjątkowa okazja do promocji miasta. „To przemyślana strategia”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama