Samorządy i ich korporacje zgłosiły prawie połowę z ponad pięciu tysięcy uwag do projektu Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. Raport ze szczegółowymi uwagami oraz z odpowiedziami Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej umieszczono w zeszłym tygodniu na stronie internetowej resortu. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej zapowiedziała, że w Strategii zwiększy się liczba miast ważnych dla zachowania wieloośrodkowości Polski. Z obecnie zapisanych w projekcie dokumentu 78 zostanie zwiększona do 84 miast. Do listy zostaną włączone: Stargard, Stargard Gdański, Kwidzyn, Starachowice, Skarżysko-Kamienna, Bolesławiec. Zmienić ma się też ranga Kalisza, Grudziądza, Legnicy i Słupska – zostaną potraktowane jako aglomeracje regionalne, a nie ośrodki subregionalne.
Strategia wyznacza główne cele polityki rozwoju państwa w najbliższej dekadzie:
▪ łagodzenie zmian demograficznych i adaptacja do nich;
▪ tworzenie warunków dla konkurencyjnej i sprawiedliwej gospodarki z poszanowaniem dla środowiska i klimatu;
▪ wzmocnienie bezpieczeństwa, odporności i sprawności państwa.
Zamieniamy mankiety na kołnierzyki
Zapewnienie zrównoważonego rozwoju kraju już stanowi wyzwanie, a z analiz demograficznych wynika, iż w przyszłości stanie się jeszcze trudniejsze. Na niedawnej konferencji naukowej zorganizowanej przez Rządową Radę Ludnościową prof. Monika Stanny, dyrektorka Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, przyznała, że kierunek migracji wewnętrznej (czyli w obrębie kraju) ze wsi do miasta – jest już zaszłością. Od początku XX wieku mamy migrację z miasta na wieś. W 2022 r. była najwyższa – oficjalnie z miasta na wieś przeprowadziło się ponad pięćdziesiąt tysięcy osób.
– Saldo migracji wyniosło 3,5 promila, to oznacza, że statystycznie w każdej wsi przybyło 3,5 osoby na 1000 mieszkańców – mówiła Monika Stanny. Zwróciła uwagę, że niestety nie każda wieś zyskuje. – W Polsce rośnie zróżnicowanie przestrzenne. Dwie na trzy gminy to te, które tracą ludność – obrazowo wyjaśniła, że zyskują „kołnierzyki” wielkich miast, czyli okalające je gminy, a tracą „mankiety” – czyli gminy i miejscowości (tak miasteczka, jak i wsie), które są położone na obrzeżach regionów, na ich granicy.
Czytaj więcej
Tylko w sześciu powiatach i w co jedenastej gminie przyrost naturalny jest w tym roku dodatni. Demografia coraz mocniej determinuje rozwój lokalny,...
Ekonomistka przypomniała, że z wielkich miast zyskują tylko Warszawa, Kraków i Wrocław, wszystkie pozostałe stolice regionalne tracą na rzecz obszarów podmiejskich. Ten proces demograficzny ma duże znaczenie dla zagrożenia rozwoju zrównoważonego. – Ważnym walorem Polski jest policentryczność, migracje wewnętrzne pokazują, że tracimy tę policentryczność – tłumaczyła. I dodała: – Migracje wewnętrzne stają się najważniejszym wskaźnikiem żywotności gmin, ujawniają wyraźny podział kraju. Jeśli chcemy prowadzić rozsądną polityką ludnościową na poziomie lokalnym, musimy patrzeć nie tylko na liczby, bo te liczby w dużych agregatach nie oddają sedna sytuacji, należy badać kierunki i strukturę migracji. One nam powiedzą, gdzie trzeba będzie ratować usługi publiczne, a gdzie społeczności lokalne będą się rozwijać samodzielnie – skonstatowała badaczka.
Zgoda na cele, pytania o sposoby ich osiągnięcia
Dla samorządów ważne są: mieszkalnictwo, miejsca pracy i dostępność transportowa. W uwagach do strategii zwróciły też uwagę na kwestie związane z cyberbezpieczeństwem, bezpieczeństwem i obronnością.
Wiele z uwag samorządowców dotyczyło tego, by ich miasta, gminy czy powiaty były uwzględnione w planach interwencyjnych, przewidzianych w dokumencie, które dotyczą sieci transportu publicznego, obronności czy zapewnienia usług publicznych odpowiedniej jakości. Samorządy potraktowały konsultacje nad dokumentem także jako możliwość przedstawienia swojej roli w regionie czy wypunktowanie problemów, z jakimi się borykają. Najczęstsza zapisana odpowiedź przez resort to „uwaga ma charakter komentarza”.
Czytaj więcej
Aby współpraca w ramach miejskich obszarów funkcjonalnych była bardziej efektywna i trwała, potrzebna jest ustawa metropolitalna bądź inne zapisy p...
W raporcie wieńczącym konsultacje resort podał, iż przy celu horyzontalnym: „zrównoważony rozwój terytorialny oparty na policentrycznej sieci osadniczej” oprócz zmiany mapy osadniczej miast, którą zapowiedziała ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, znajdą się także:
▪ zaktualizowana delimitacja (wyznaczanie granic – przyp. red.) miejskich ośrodków funkcjonalnych oraz przewidywany dla nich zakres interwencji;
▪ kwestia dot. rewitalizacji, w szczególności obszarów poprzemysłowych;
▪ doprecyzowane i skorygowane ustalenia dla polityki przestrzennej na poziomie regionalnym.
Konsultacje to nie zawsze rozmowa
Część uwag i postulatów zgłoszonych przez samorządy i ich korporacje związana jest właśnie z troską o zapewnienie w przyszłości (Strategia policzona jest na najbliższą dekadę) większych szans rozwojowych. Dla Związku Miast Polskich i Unii Metropolii Polskich ważna jest zapowiedź ustawy o zrównoważonym rozwoju miast, w której znaleźć się mają przepisy umożliwiające tworzenie związków JST na obszarach funkcjonalnych i metropolitalnych wokół ośrodków miejskich.
– Pozytywnie oceniamy również dostrzeżenie wartości policentrycznego układu osadniczego i deklarację jego dalszego rozwoju. Jesteśmy przekonani, że realizacja zrównoważonego rozwoju w oparciu o policentryczną sieć miast różnej wielkości nie stoi w sprzeczności z rozwojem metropolii, które stanowią fundament krajowego potencjału gospodarczego i innowacyjnego – napisała Unia Metropolii Polskich. I dodała: – Kwestie finansowania działań przewidzianych w strategii zostały opisane w sposób ogólnikowy. Brak wskazania konkretnych instrumentów finansowych, w szczególności opartych na środkach krajowych, może znacząco utrudnić realizację wielu ambitnych i niezbędnych projektów. Uważamy, że precyzyjne określenie mechanizmów finansowania powinno stanowić integralną część dokumentu strategicznego tej rangi.
Czytaj więcej
W XXI edycji Rankingu Samorządów pierwsze miejsca, w odpowiednich kategoriach, zajęły Sopot, Łeba i Polanica-Zdrój oraz gmina Kleszczów. „To doceni...
Niestety odpowiedź na te wątpliwości nie jest szczegółowa, co pewnie nie zadowala samorządowców. Brzmi: „W polskim systemie prawnym Strategia nie pełni funkcji planu finansowego: decyzja o podziale środków na poszczególne cele i działania następuje w ramach corocznej procedury budżetowej oraz programowania środków unijnych. Strategia pomaga układać coroczne plany finansowe: wskazuje priorytetowe dla państwa działania, jest więc podstawą do programowania środków, zarówno krajowych, jak i unijnych.”
Na brak zgodności między obecnymi działaniami rządu a planami i celami zapisanymi w Strategii zwrócił uwagę między innymi Związek Powiatów Polskich. Uwagi dotyczyły Funduszu Pracy, Narodowego Funduszu Zdrowia i pieniędzy przekazanych na opiekę medyczną. Na przykład na uwagę: „Zauważana jest rozbieżność pomiędzy deklaracjami działań opisanymi w projekcie strategii a faktycznymi podejmowanymi przez polski rząd. W jaki sposób mają być osiągane zakładane cele, jeżeli w projekcie planu finansowego NFZ na leczenie psychiatryczne na 2026 r. planuje się zmniejszenie środków dedykowanych na ten cel?”, zapisano odpowiedź: „Uwaga ma charakter komentarza i nie wpływa na brzmienie Strategii. Strategia jest dokumentem wizyjnym i zakłada działania w perspektywie kolejnych 10 lat.”
Projekt Strategii ze zmianami trafi pod obrady Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz Rady Ministrów. MFiPR planuje, iż rząd przyjmie Strategię na początku przyszłego roku.