Dwa globalne kryzysy – pandemia i wojna w Ukrainie – zdefiniowały poprzednią kadencję samorządów. Nowa rozpoczęła się w ubiegłym roku po wiosennych wyborach samorządowych. I samorządowcy, z którymi rozmawialiśmy w ostatnich tygodniach, przyznają, że liczą na to, że kadencja 2024–2029 będzie dużo spokojniejsza. Samorządowcy są też w nowej sytuacji po zmianie władzy i przyjęciu reformy ministra Andrzeja Domańskiego. Ale to nie znaczy, że spada liczba wyzwań i problemów, z którymi muszą się mierzyć. Wpływ na sytuację w Polsce będą też oczywiście mieć wybory prezydenckie, a na sytuację w Warszawie – hipotetyczne zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego.