Zapisana w ustawie o PIT z Polskiego Ładu podwyżka kwoty wolnej od podatku i podniesienie progu podatkowego sprawią, że do budżetu państwa trafi mniej pieniędzy. Tym samym mniej pieniędzy trafi też do kas samorządów. Sam rząd oszacował ten uszczerbek na niemal 145 mld zł w ciągu dziesięciu lat.

Bój o rekompensaty

Samorządowcy od początku ostro zaprotestowali przeciwko zmianom bijącym w budżety lokalne. Przygotowali spot skierowany do mieszkańców, w którym przekonywali, że to oni zapłacą za „Polski Ład". Stworzyli też specjalny kalkulator, dzięki któremu każdy może sprawdzić, ile jego miejscowość straci na zmianach w podatkach przygotowanych przez rząd. Wskazywali też wydatki, które po zmniejszeniu wpływów, będą musieli obcinać. To m.in. edukacja, transport, kultura, sport czy opieka społeczna.

Domagali się np. zwiększenia udziału samorządów w PIT. Rząd na to nie przystał. Znalazł wprawdzie dodatkowe pieniądze m.in. poprzez zwiększenie subwencji ogólnej, ale w ocenie samorządowców dalece niewystarczające.

Co w tej sytuacji z odśnieżaniem ulic? – zapytaliśmy władze kilku miast.

Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że modlą się o łagodną zimę, taką jak ta sprzed dwóch lat. Zgodnie jednak zapewniają, że nawet jeśli takiej nie będzie, nie będą oszczędzać na odśnieżaniu ulic i chodników.

– Na zimowe utrzymanie poznańskich ulic Zarząd Dróg Miejskich dysponuje w sezonie 2021/2022 budżetem w wysokości 27 mln zł. W sezonie 2020/2021 zarządca drogi dysponował podobną kwotą, czyli 27,8 mln zł. Były to środki wystarczające na sprawne przeprowadzenie „Akcji zima" – poinformował nas Marcin Idczak, zastępca naczelnika wydziału komunikacji społecznej w Zarządzie Dróg Miejskich w Poznaniu.

Dodał, że w przypadku łagodniejszej zimy zaoszczędzone pieniądze były przeznaczane na inne cele związane z utrzymaniem dróg, w tym przede wszystkim na remonty nawierzchni jezdni. Można też było szybciej przystąpić do pozimowego oczyszczania ulic, m.in. z nadmiaru piasku.

Rusza akcja zima

– W budżecie miasta Łodzi nie ma wydzielonej kwoty na zimowe utrzymanie dróg. Jest ogólna pula środków na letnie i zimowe utrzymanie dróg, a wydatki zimowe są uzależnione od liczby wyjazdów, czyli pogody, opadów śniegu, mrozu itp. – mówi Monika Pawlak z biura rzecznika prasowego prezydenta Łodzi.

Firmy, które będą odśnieżać miasto, dostaną pieniądze za każdy kilometr. – Z pewnością nie będziemy oszczędzać na bezpieczeństwie pieszych i kierowców – zapewnia Monika Pawlak.

W sezonie 2020/2021 wydatki Łodzi na odśnieżanie wyniosły 13,2 mln zł, a w 2019/2020 – prawie 6,4 mln zł.

Z kolei krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania wystąpiło we wniosku budżetowym o zapewnienie na zimowe utrzymanie miasta nieco ponad 35,2 mln zł. – Jest to prognoza na poziomie wartości dla przeciętnej zimy, szacowanej jako średnia z ostatnich lat. Każdego roku wniosek MPO składany jest na podobnym poziomie, z uwzględnieniem wzrostu wartości świadczonych usług – tłumaczy Dariusz Nowak, kierownik biura prasowego Urzędu Miasta w Krakowie.

Dodaje, że zazwyczaj koszty zimowego utrzymania miasta nie odbiegają znacząco od przyjętych założeń. Zdarzają się jednak sezony zimowe, kiedy koszty odśnieżania znacznie przewyższają prognozę, tak było w sezonie 2020/2021, lub są znacząco poniżej tej prognozy, sezon 2019/2020. – Zawarte z wykonawcami umowy są na tyle elastyczne, że zapewniają wykonanie zadania zarówno w przypadku wystąpienia zimy przeciętnej, jak również w przypadku wystąpienia zim ciepłych albo surowych. Sroga zima będzie się jednak wiązać z koniecznością zwiększenia środków ponad przyjętą prognozę – mówi Dariusz Nowak.

Zapewnia, że standardy i warunki zimowego utrzymania ulic na terenie Krakowa właściwie się nie zmieniły w stosunku do standardów obowiązujących w sezonie ubiegłym. – Początek bieżącego sezonu zimowego był dotąd ciepły. W październiku warunki zimowe nie wystąpiły, a bywało w poprzednich latach, że prowadzona już była akcja odśnieżania. W listopadzie (do czasu oddawania tego tekstu do druku – przyp. red.) akcji zasadniczo nie podejmowano, jednak prowadzono kontrole na terenie miasta – mówi Nowak.

Pierwszy poważny atak zimy spodziewany był jednak już w czasie minionego weekendu.