Warzelnie kultury miejskiej

Ostrowiecki Browar Kultury / FB

Któż nie kocha starych browarów? Nawet jeśli od dawna nie warzą piwa, wciąż mogą być lokalną atrakcją.

We wrześniu ruszył Ostrowiecki Browar Kultury. Wiekowe zabudowania dawnego Browaru Saskich przeobraziły się w samorządową instytucję kultury. Nowe siedziby znalazły tu Miejskie Centrum Kultury (MCK), Biuro Wystaw Artystycznych (BWA) i Miejska Biblioteka Publiczna (MBP). Budżet inwestycji przekroczył 23 mln zł, z czego 17 mln wpłynęło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

– Przywróciliśmy świetność browaru, gdzie przed stu laty warzono piwo. Teraz mury stały się oazą kultury. Obiekt powstał, ale teraz przed nami najtrudniejsze zadanie polegające na wypełnieniu treścią tego miejsca – mówił Jarosław Górczyński, prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego.

Potrójne otwarcie

Browar wybudowano w 1908 r., głównym akcjonariuszem był przedsiębiorca Stanisław Saski, syn właściciela browaru w Radomiu – Juliusza Saskiego. Początkowo firma działała pod szyldem Browar Saskich. Pod koniec lat 20. obiekt przeszedł modernizację – wprowadzono maszyny parowe. Firma działała w czasie drugiej wojny, po jej zakończeniu została przejęta przez Polską Rzeczpospolitą Ludową. Produkcja ustała w latach 70., wkrótce w części zabudowań urządzono centrum kultury. W roku 1998 spadkobiercy Saskich odzyskali majątek, a od 2009 r. właścicielem nieruchomości jest miejski samorząd. Część budynków była w złym stanie technicznym, ale dzięki środkom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020 zabytek udało się ocalić.

CZYTAJ TAKŻE: Muzy w browarze

Gwoli ścisłości, otwarcie Ostrowieckiego Browaru Kultury wciąż trwa – zaczęło się od wydarzeń przygotowanych przez MCK, następnie rolę gospodarza przejęło BWA (wśród atrakcji wystawa „Artyści z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie”), a w ostatni weekend września na wielkie otwarcie zaprasza Miejska Biblioteka Publiczna – w nowej siedzibie znalazło się miejsce nie tylko na kilkudziesięciotysięczny księgozbiór, wypożyczalnię i czytelnię, ale też na salę multimedialną i kącik dla dzieci.

– Przyznam, że pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej, a także mieszkańcy korzystający z naszych zasobów, czekali na tę chwilę ponad dwadzieścia lat. Dotychczasowe filie nie spełniały większości standardów bibliotecznych. Dlatego cieszą nas piękne przestrzenie, z których będą korzystać nasi czytelnicy – przyznaje Elżbieta Pomiankiewicz, dyrektor MBP.

Przez wielkie B

Podobna instytucja od lat działa we Włocławku. Miejscowe Centrum Kultury nosi wiele mówiącą nazwę Browar B. „Przez 5 lat działalności zorganizowaliśmy prawie 250 koncertów, 50 spektakli, 370 innych wydarzeń estradowych, 47 spotkań autorskich, ponad 130 wystaw, ok. 80 wernisaży, 30 dużych imprez plenerowych” – piszą z dumą gospodarze.

Grali tu m.in. Lecha Janerka, Voo Voo, Leszek Możdżer, Włodek Pawlik. Wystawiano dzieła Picassa, Toulouse-Lautreca, Dalego. W CK odbywa się Finał Turnieju Poezji Śpiewanej, organizowany we Włocławku od blisko 30 lat.

Piąte urodziny Browaru B we Włocławku / mat.pras.

Ważną część działalności Browaru stanowią warsztaty – do wyboru zajęcia m.in. z ceramiki, grafiki, malarstwa i rysunku. Dzieci tworzą tu z użyciem technik eksperymentalnych (innymi słowy, korzystają ze wszelkich sposobów malowania, jakie podsuwa wyobraźnia), starsi mają grupę fotograficzną oraz zespół pieśni i tańca „Kujawy”.

Działająca od 2014 roku instytucja mieści się w zaadaptowanych budynkach dawnego Browaru Bojańczyka, który pod koniec XIX wieku był największym przedsiębiorstwem tej branży na Kujawach Wschodnich.

Zakład uruchomiono w roku 1840. Z początku był manufakturą zatrudniającą kilku pracowników – ruch w interesie zaczął się w latach 70. wraz z unowocześnieniem metod warzenia. Przed 1914 rokiem wyrabiano tu piwo kujawskie, pilzneńskie, bawarskie i monachijskie. Wyroby sprzedawano na Kujawach oraz w guberniach płockiej i warszawskiej.

Włocławek Bojańczyków

Właściciele firmy – kolejne generacje Bojańczyków – w istotny sposób wpływali na życie Włocławka. Jerzy – przedstawiciel czwartego pokolenia browarników, pełnił m.in. obowiązki prezydenta miasta (1920 r.), w latach 1932-1939 był prezesem latach Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich, a w nowej rzeczywistości (1945-1947) sprawował funkcję przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej z ramienia Stronnictwa Demokratycznego.

Wcześniej, za czasów jego urzędowania, rozwój firmy przerwał wybuch pierwszej wojny światowej. Po jej zakończeniu produkcję wznowiono, jednak krajowy, a później i światowy kryzys gospodarczy lat 20. spowodowały, że firma nie wróciła do dawnej świetności – w 1937 roku ogłosiła upadłość.

CZYTAJ TAKŻE: Wielkopolska browarnicza

Druga wojna ostatecznie położyła kres browarniczej tradycji, a w 1969 roku zabudowania zostały przejęte przez Skarb Państwa. Przez dziesięciolecia działały tu różne instytucje – od szwalni do centrali rybnej. Stary browar niszczał aż do 2012 roku, gdy rozpoczęły się prace adaptacyjne. Wartość projektu przekroczyła 37 mln złotych, z czego blisko połowę sfinansowano z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013.

Tyski kartel

Z browarów słyną też Tychy. O Tyskich Browarach Książęcych nie będziemy tu mówić, choć w działającym z powodzeniem zakładzie można zwiedzić Muzeum Browaru i posłuchać opowieści kompetentnego i zaangażowanego przewodnika. Mowa będzie o drugiej z tyskich warzelni – Browarze Obywatelskim.

Ta historia rozpoczyna się w 1895 od niewielkiej produkcji, która nie mogła stanowić konkurencji dla potentata – Browarów Książęcych. Jednak na wszelki wypadek obie firmy szybko zawarły konwencję o jednolitych cenach piwa w detalu. To regulowane współzawodnictwo zakończyło się w roku 1918, gdy Browar Obywatelski przeszedł pod zarząd księcia Hochberg von Pless, właściciela Browaru Książęcego. Książę rządził do 1936 roku, w lutym 1939 r. browar wszedł w skład spółki akcyjnej utworzonej wraz z Browarem Książęcym w Tychach i Browarem Piwa Słodowego w Siemianowicach Śląskich. Żywot spółki był krótki, jednak zabudowania przetrwały wojnę. Powojenne losy były typowe – nacjonalizacja, prywatyzacja, zakończenie produkcji.

W 2001 roku budynki trafiły w ręce prywatnego inwestora, który powołał Tyską Fundację Promocji Kultury i Turystyki Browar Obywatelski.

W tyskim Browarze Obywatelskim znów warzy się piwo / mat.pras.

Część z kilkunastu budynków została już zrewitalizowana – w dawnych garażach i magazynach mieści się restauracja i sala na imprezy, a w słodowni – park naukowo-technologiczny. Trwa przebudowa kotłowni, warzelni i maszynowni, gdzie znajdzie się Centrum Nieelitarnej Sztuki Multimedialnej Stara Warzelnia. Wartość projektu przekracza 17 mln złotych, dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego sięga 15 mln.

Jak informuje Łukasz Gamrot z Browaru Obywatelskiego, Warzelnia będzie pełnić rolę inkubatora sztuki dla młodych i zdolnych artystów z całej Europy. – Planujemy wystawy, instalacje stałe i czasowe, rezydencje artystyczne oraz szereg działań o charakterze okołoartystycznym – performance, spektakle, koncerty, aukcje – wylicza. Na odnowienie czekają leżakownia, bednarnia, smolarnia, młotownia oraz budynek dyrekcji.

Piwne koło

W Browarze Obywatelskim znów warzy się piwo, można się go napić m.in. w tutejszej restauracji. Nazwa nie budzi wątpliwości – Tichauer. – Dzięki niewiarygodnemu szczęściu udało się odnaleźć stare tablice znamionowe marki – wyjaśnia Łukasz Gamrot. – Pocięte, były wykorzystane jako element szalunku. Dzięki temu można było odwzorować kolory oraz kroje pisma wykorzystywane przy tworzeniu etykiet i opakowań. Podobna historia dotyczy receptur, które też udało się odnaleźć i odwzorować. Dzięki determinacji właściciela znaleźliśmy browar, który był w stanie uwarzyć piwo zgodnie z wytycznymi sprzed stu lat – dodaje.

W tej chwili Tichauer wytwarzany jest w Czechach, jednak – zapowiada przedstawiciel Browaru Obywatelskiego – w najbliższych latach planowana jest inwestycja we własną linię produkcyjną. Piwna historia zatoczy koło.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Porządkowanie inwestycji na drogach

Wnioski, które zostały złożone w ramach programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na ...

Handlowe życie na niepewnym gruncie

Targowiska przyciągały kupujących w czasach PRL, przyciągają i dziś, w dobie hipermarketów i galerii handlowych. Samorządy zapewniają o wsparciu ...

Polska zmienia się dzięki samorządowcom

Wyróżniliśmy najlepsze miasta i gminy w Polsce pod względem zrównoważonego rozwoju. Finał XV edycji ...

Z Gliwicami zawsze po drodze

Gliwice obecnie są jednym z najlepiej skomunikowanych miast w Polsce. Tu, na największym węźle ...

Unia Europejska idzie na wojnę z dezinformacją

Rozwój social mediów doprowadził do kryzysu w dziennikarstwie tradycyjnym, które jest bardziej odpowiedzialne. Media ...

Flipperzy na działkach rekreacyjnych

Najwięcej nieruchomości letniskowych oferują województwa kujawsko- -pomorskie i mazowieckie. Na zakupy ruszają także inwestorzy.