Coraz
częściej pojawia się koncepcja stworzenia jednego dużego organizmu miejskiego w
ramach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Czy to rzeczywiście realne i
przede wszystkim – po co miałoby powstać nowe miasto na Śląsku?
Kwestia utworzenia jednego miejskiego, dużego organizmu w ramach metropolii
rzeczywiście coraz częściej zaczyna pojawiać się w przestrzeni publicznej, bo
to połączenie realnie mogłoby rozwiązać wiele problemów – choćby gorącego od
miesięcy tematu rozbiórki chorzowskiej estakady i stworzenia nowego układu drogowego.
Zwłaszcza, że nasze województwo ma określoną specyfikę. Granice między miastami
są właściwie symboliczne, wręcz się zacierają. To, uważam, w dużej mierze ułatwiłoby
proces połączenia. Oczywiście, to nie jest pewnie model idealny, bo po drodze pojawiłoby się wiele
barier, niemniej byłby on racjonalny. Jeśli chcemy
liczyć się w rywalizacji z innymi metropoliami w Europie, nie mamy wyjścia –
musimy zacieśniać współpracę.