Reklama

Smog zaczął dusić polskie miasta. „Pozorowane kontrole” kopciuchów

Warszawa, Kraków i Wrocław znalazły się wysoko w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast świata World Air Quality Index. A eksperci zarzucają samorządom, że mogą robić więcej, by skuteczniej egzekwować przepisy antysmogowe.

Publikacja: 09.01.2026 15:14

Kraków znajdował się w ostatnich dniach w czołówce najbardziej zanieczyszczonych dużych miast świata

Kraków znajdował się w ostatnich dniach w czołówce najbardziej zanieczyszczonych dużych miast świata rankingu World Air Quality Index

Foto: DRONE QUEST

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki wpływają na wysokie stężenie smogu w polskich miastach?
  • Dlaczego obecne przepisy antysmogowe nie przynoszą oczekiwanych efektów?
  • Jakie są najczęstsze problemy związane z systemem kontroli emisji zanieczyszczeń?
  • Jakie działania są potrzebne, aby skutecznie poprawić jakość powietrza w Polsce?

Najnowszy atak zimy z perspektywą wielu dni z utrzymującym się silnym mrozem sięgającym minus 20 stopni sprawi, że trudniej będzie oddychać. Nie tylko z powodu niskiej temperatury – problemem stał się smog, powstający wskutek spalania węgla i drewna w starych piecach, utrzymujący się w powietrzu wskutek braku wiatru oraz inwersji temperatury działającej jak czapa, która uniemożliwia rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń. W efekcie w wielu miastach normy pyłów są przekraczane nawet o kilkaset procent.

W końcu ubiegłego tygodnia bardzo wysokie stężenie pyłów odnotowały stacje pomiarowe na części województwa mazowieckiego, m.in. w rejonie Otwocka. Zadymiona była także Warszawa, zwłaszcza centrum miasta oraz Żoliborz, a Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał komunikat o 3. poziomie zagrożenia związanego z bardzo złą jakością powietrza. Przekroczenia dopuszczalnych stężeń pyłu miały miejsce w rejonie Piaseczna oraz Ostrołęki, gdzie lekarze i służby sanitarne zaapelowały o ograniczenie aktywności na zewnątrz. Przed złą jakością powietrza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało również mieszkańców Łomży. Trudniej oddychało się na Dolnym Śląsku, smog wisiał na obszarze aglomeracji katowickiej: w Katowicach największe stężenia PM2,5 przekraczały normę nawet trzykrotnie. 35 km na południe, w Żorach – nawet pięciokrotnie.

Zadymiona Małopolska i Śląsk

Największy problem ze smogiem mają głównie małe miasta. To m.in. Nowa Ruda na Dolnym Śląsku, Nowy Targ, Sucha Beskidzka, Rabka-Zdrój i Tuchów w Małopolsce, Myszków i Żywiec w województwie śląskim, Skarżysko-Kamienna i Opatów w woj. świętokrzyskim.

Ale zanieczyszczone są także duże miasta, gdzie do emisji z domowych palenisk dochodzą spaliny z rur wydechowych samochodów. 6 stycznia 2026 r. Warszawa znalazła się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych dużych miast świata rankingu World Air Quality Index (IQAir), w towarzystwie m.in. Dhaki, Bombaju i Karaczi, zajmując 13. miejsce, tuż przed Katmandu i Krakowem. Dwa dni później spadła na 36. miejsce, z kolei na 17. pozycji znalazł się Kraków, a tuż za nim Wrocław.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Smog pod stałą kontrolą, ale wciąż truje. „Potrzeba kompleksowych działań”

Mimo zaostrzanych przepisów dotyczących ochrony powietrza oraz dopłat do wymiany starych pieców, tzw. kopciuchów na ekologiczne, efekty w postaci ograniczenia szkodliwych emisji przychodzą zbyt wolno. Problemem okazują się m.in. nieefektywne kontrole, co pokazał opublikowany w połowie grudnia 2025 r. raport Polskiego Alarmu Smogowego (PAS). Przykładowo w 164 badanych gminach w województwie śląskim większość lokalnych władz podeszła do łamania przepisów antysmogowych pobłażliwie. Większość wykroczeń pozostaje bez sankcji, aż 20 proc. gmin w województwie nie zrealizowało minimalnej liczby kontroli wymaganej przez Program Ochrony Powietrza.

– Obserwujemy zjawisko kontroli pozorowanych, w budynkach, gdzie źródłem ciepła jest kocioł gazowy czy pompa ciepła – mówi Janusz Piechoczek, koordynator PAS w województwie śląskim, który przypomina, że urzędnicy dzięki bazie danych mogą wytypować do kontroli adresy z kopciuchami, a nie wykorzystują takich możliwości.

Mało kontroli, niskie mandaty

Na niewydolność systemu kontroli PAS zwraca uwagę także na Mazowszu. Badania 70 gmin metropolii warszawskiej wskazały, że mimo obowiązującego od 1 stycznia 2023 r. zakazu użytkowania pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno, na terenie metropolii nadal użytkowane są dziesiątki tysięcy nielegalnych kopciuchów. Prowadzone kontrole mają niską skuteczność, tylko 14 proc. z nich zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 4 proc. potwierdziło spalanie odpadów.

– Jeżeli urzędnik lub strażnik potwierdzi użytkowanie nielegalnego kopciucha, to w 85 proc. przypadków nie kończy się to żadną realną sankcją. Nawet przy wykryciu spalania odpadów, w połowie przypadków nie nałożono mandatu ani nie skierowano sprawy do sądu – informuje PAS w raporcie. Jeśli kogoś ukarano, to mało dotkliwie: mandatem w wysokości średnio 117 zł za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej i 179 zł za spalanie odpadów.

Liczba kontroli zmalała także w Małopolsce. – Zaobserwowaliśmy poważny spadek aktywności gmin w zakresie kontroli palenisk, mimo że liczba nielegalnych kotłów i innych urządzeń na węgiel i drewno w naszym województwie wciąż przekracza sto tysięcy , informuje Natalia Matyasik z PAS. Tylko 7 proc. kontroli zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 3 proc. potwierdziło spalanie odpadów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Samorządy nie radzą sobie z wymianą kopciuchów

W smogu najgroźniejszy jest PM2,5 – cząstki pyłu o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które przenikają przez ściany naczyń komórkowych oraz do dróg oddechowych i płuc, a także PM10 – cząstki pyłu o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów. Ponadto benzo(a)piren – rakotwórczy związek chemiczny, który kumuluje się w organizmie i dwutlenek azotu NO2 mający działanie toksyczne i ograniczający dotlenienie organizmu, powodując silne podrażnienie dróg oddechowych i płuc. Polska regularnie znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem liczby miast z najwyższymi średniorocznymi stężeniami PM2,5 i benzo(a)pirenu, szczególnie w sezonie grzewczym.

30 razy ponad normę

Dotychczasowy smogowy „rekord” Polski został ustanowiony w Rybniku w województwie śląskim w styczniu 2017 r. Dobowe stężenie pyłu PM10 przekroczyło normę o ok. 3126 proc., co oznacza przeszło 30-krotność dopuszczalnej normy dobowej. Według danych GIOŚ, w 2024 r. średnioroczne stężenie pyłu PM10, obliczone ze wszystkich stacji w kraju, zwiększyło się o 7 proc. w porównaniu do 2023 r.

Wiele wskazuje, że poprawa nie nastąpi szybko. – Pewne jest jedno: w 2025 r. proces likwidacji kopciuchów w Polsce gwałtownie zahamował, a program Czyste Powietrze przechodzi poważny kryzys – uważa Piotr Siergiej, rzecznik PAS. O ile dwa lata temu wsparcie programu ze strony władz krajowych było widoczne, co znalazło swój wyraz w rekordowej liczbie wniosków o dotację w 2024 r., to obecnie tego wsparcia brakuje.

W dodatku gminne władze wykazują zdecydowanie za małą aktywność w egzekwowaniu przepisów środowiskowych, co może zachęcać do ich łamania lub omijania. – W obliczu nowych, ostrzejszych norm jakości powietrza, które zaczną obowiązywać już za cztery lata, konieczne jest podjęcie przez rząd wzmożonych działań w tym kierunku. Jak na razie tej determinacji nie widać – dodaje Siergiej.

Jakość życia
Zielone standardy w nowych blokach. Wyższy komfort życia mieszkańców
Jakość życia
Betonoza w odwrocie. Przybędzie drzew na ulicach i rynkach
Jakość życia
W jakich miastach żyje się najzdrowiej? Nowy ranking
Jakość życia
Coraz więcej większych parków. Wspierają zieloną transformację miast
Jakość życia
Miliony złotych trafią do małych i średnich miast. Finał jesienią
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama