Reklama

Miejskie programy dotacyjne nie załatają luk w „Czystym Powietrzu”

Tylko największe miasta w Polsce mogą pozwolić sobie na własne programy termomodernizacyjne. Podstawowym narzędziem jest tu krytykowany program „Czyste Powietrze”, którego działanie usprawnić miało m.in. wdrożenie gminnych operatorów. Chętnych gmin jest jednak mniej niż zakładano.

Publikacja: 23.02.2026 07:05

Tylko największe miasta w Polsce mogą pozwolić sobie na własne programy termomodernizacyjne

Tylko największe miasta w Polsce mogą pozwolić sobie na własne programy termomodernizacyjne

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wyzwania napotykają miejskie programy dotacyjne próbujące wspierać "Czyste Powietrze"?
  • Dlaczego w Polsce tylko największe miasta mogą sobie pozwolić na własne programy termomodernizacyjne?
  • Jakie role pełnią gminy jako operatorzy programu "Czyste Powietrze" i jakie trudności napotykają?
  • Jakie są obawy gmin związane z uczestnictwem w systemie operatorskim programu "Czyste Powietrze"?
  • W jaki sposób różne miasta w Polsce realizują lokalne programy termomodernizacyjne?
  • Jakie czynniki wpływają na utratę zaufania do programu "Czyste Powietrze" wśród lokalnych samorządów?

Według danych na 6 lutego 2026 r. od startu programu powszechnej termomodernizacji budynków jednorodzinnych i wymiany źródeł ciepła, a więc od 2018 r., liczba złożonych wniosków o dofinansowanie wynosi blisko 1,1 mln na łączną kwotę 41,49 mld zł. Umów na realizację podpisano 956 tys. na niemal 34,9 mld zł. Z tej puli wypłacono ok. 19,8 mld zł.

Skala współfinansowania programu takiej skali jest poza zasięgiem finansowym samorządów. Mimo to, niektóre miasta wdrażają od lat własne programy o znacznie mniejszej skali, ale dopasowane do regionalnych uwarunkowań, które są  uzupełnieniem rządowego programu.

Miejska łata na termomodernizacyjne wyzwanie 

Najwięcej doświadczeń, jeśli chodzi o miejskie programy termomodernizacyjne, ma miasto Poznań. Projekt „Trzymaj ciepło” ruszył jeszcze w 2009 r. Jego głównym celem jest organizowanie badań termowizyjnych domów jedno- i wielorodzinnych. –Mieszkańcy, którzy w nim uczestniczą, otrzymują raport z ekspertyzy ze zdjęciami oraz krótkim komentarzem fachowca. Ta wiedza może przyczynić się do podjęcia z ich strony właściwych decyzji co do inwestycji termomodernizacyjnych – mówi nam Szymon Prymas, dyrektor Wydziału Klimatu i Środowiska Urzędu Miasta Poznania.

Wskazuje on, że w ostatnich trzech latach osoby, które skorzystały z badań, mogły wnioskować także o dotację celową na wymianę zewnętrznych okien lub drzwi. Uzyskać można było zwrot aż 100 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych. Górny limit dofinansowania wynosił 8,5 tys. zł, ale nie więcej niż 3,5 tys. na wymianę jednego okna lub 5 tys. zł na wymianę drzwi. – Z roku na rok zainteresowanie dotacją na wymianę drzwi i okien wśród mieszkańców wzrasta – podkreśla Prymas. Z udostępnionych nam danych wynika, że w 2023 r. złożono 48 wniosków, z czego rozliczono 6. Wymieniono wtedy okna i drzwi na łączną kwotę 40,5 tys. zł. Natomiast w ubiegłym roku wpłynęło już 132 wnioski, a wypłacono łącznie 185,6 tys. zł. 

Reklama
Reklama

Foto: rp.pl

Także Kraków posiada własne programy termomodernizacyjne. Gminny Program termomodernizacji budynków jednorodzinnych jest realizowany od 2018 r. Obecnie jest to forma finansowego wsparcia dla budynków jednorodzinnych posiadających ogrzewanie proekologiczne. – W ramach programu można uzyskać dofinansowanie do 50 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 30 tys. zł – informuje nas biuro prasowe miasta.

Dotacja może być udzielona na realizację zadań z zakresu termomodernizacji budynków jednorodzinnych. Termomodernizacja budynku musi wynikać z opracowania zawartego w audycie energetycznym lub ocenie energetycznej. W ciągu 7 lat zrealizowano 490 inwestycji termomodernizacyjnych za łączną kwotę blisko 17,6 mln zł. Na 2026 r. przewidziano ok. 1 mln zł. Trzeba jednak przyznać, że liczby są w ostatnich latach skromne. W 2025 r. przeprowadzono bowiem tylko 36 inwestycji, a w 2024 r. ledwie cztery.

Termomodernizacja domów „na wielką skalę” możliwa tylko w ramach programu centralnego

Inne miasta, które zapytaliśmy, takich programów nie mają, ale to nie oznacza, że nic we własnym zakresie nie robią na rzecz termomodernizacji. I tak w Gdańsku, miejskie jednostki, w tym Gdańskie Nieruchomości, prowadzą inwestycje modernizacyjne dotyczące mieszkań będących w zasobie komunalnym, m.in. w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT). – Obejmują one wyłącznie budynki należące do gminy i nie dotyczą osób fizycznych będących właścicielami prywatnych mieszkań lub domów – zaznacza Urząd Miejski w Gdańsku.

Czytaj więcej

Nie tylko „Kawka Bis”. Jak samorządy wspierają termomodernizację budynków

Zdaniem Andrzeja Guły, lidera Polskiego Alarmu Smogowego, mimo że niektóre miasta mają lokalne programy, nie ma szans, żeby gminy wspierały powszechną termomodernizację ze swoich budżetów. – Termomodernizacja domów „na wielką skalę”, którą zapowiadał premier Tusk w grudniu 2023 r. może się odbyć tylko i wyłącznie poprzez zaangażowanie środków unijnych czy przychodów z ETS na poziomie krajowym. Temu właśnie miał służyć program „Czyste Powietrze”, który poprzez wsparcie poprawy efektywności energetycznej domów miał rozwiązać problem smogu w Polsce jednocześnie chroniąc budżety gospodarstw domowych przed wysokimi kosztami ogrzewania – mówi nam Andrzej Guła.

Reklama
Reklama

Zdaniem naszego rozmówcy, program znajduje się obecnie w poważnym kryzysie i wymaga istotnych zmian, jednak trudno wyobrazić sobie sytuację, w której premier dopuszcza nowe opodatkowanie gazu i węgla zużywanego do ogrzewania domów, tj. podatek ETS2, bez sprawnie działającego programu „Czyste Powietrze”. – Odsunięcie w czasie ETS2 o jeden rok z punktu widzenia gospodarstw domowych niewiele zmienia – wskazuje.

Gminny operator miał rozwiązać problem „Czystego Powietrza”

Według danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego na koniec 2025 r. liczba tzw. kopciuchów, a więc pozaklasowych kotłów na paliwo stałe, sięgała 1,9 mln. W 2024 r. liczba wniosków i rosnąca liczba nieprawidłowości w programie „Czyste Powietrze” była tak duża, że NFOŚiGW podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjmowania nowych wniosków. Nabór wniosków wstrzymano na przełomie 2024 i 2025 r. Ten czas miał posłużyć na załatanie luk w programie.

Aby nie dochodziło do nieprawidłowości po stronie wykonawców wprowadzono tzw. operatorów programu, którymi mają być m.in. gminy. To rozwiązanie weszło w życie od 31 marca 2025 r. Funkcję operatora mogą pełnić gminy, które przystąpiły do programu, a tam, gdzie gmina nie przejęła tej roli, zadanie to realizują wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Chętne gminy do pełnienia roli takiego operatora muszą zawrzeć porozumienia operatorskie z Wojewódzkimi Funduszami Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW). 

Czytaj więcej

Samorządy skarżą się do premiera na „Czyste Powietrze”. Kopciuchy znikną za 30 lat?

Jaką rolę mają pełnić gminy? Mają zapewniać mieszkańcom konsultacje w ramach programu oraz bezpośrednie wsparcie doradcze w całym procesie od złożenia wniosku o dotację do jego rozliczenia. Zadaniem operatorów, którzy są wymagani przy realizacji inwestycji przez najuboższych beneficjentów, jest też prowadzenie całej inwestycji termomodernizacyjnej od początku do końca. NFOŚiGW oferuje wynagrodzenie w wysokości 1700 zł za skuteczne wsparcie każdego beneficjenta uprawnionego do podwyższonego lub najwyższego poziomu dofinansowania. 

Według dostępnych informacji, od blisko roku do programu zgłosiło się jednak niewiele ponad 1,5 tys. na 2,5 tys. gmin w kraju. Dlaczego nie udało przekonać pozostałe gminy? Polski Alarm Smogowy opublikował wyniki badania opinii gmin na temat programu „Czyste Powietrze”. Według tego badania gminy oceniają nową wersję programu negatywnie ze względu na skomplikowane zasady, biurokrację i ciągnące się miesiącami procedury. Przedstawiciele gmin wskazują, że pracownicy wojewódzkich funduszy ochrony środowiska dowolnie interpretują zasady programu, uznaniowo żądając wielu dodatkowych oświadczeń, certyfikatów czy wyjaśnień. Do czasu ich dostarczenia wypłaty są wstrzymywane.

Reklama
Reklama

Andrzej Guła uważa, że słabe zainteresowanie programem „Czyste Powietrze”, które widać po statystykach składanych wniosków, wynika z utraty zaufania do programu wśród ludzi, samorządów i przedsiębiorców. – Nie dziwi mnie, że gminy mają obawy przystępować do systemu operatorskiego przy tak niewydolnym i zbiurokratyzowanym systemie obsługi beneficjentów – podsumowuje Guła.

NFOŚiGW nie zgadza się z tą argumentacją i podkreśla, że program po zmianach rozkręca się, a wzrost liczby wniosków o dotacje i zainteresowanie gmin pojawić się mogą wraz z nadejściem wiosny. 

Jakość życia
W Krakowie rośnie park na terenach pokolejowych. Jest projekt zielonej inwestycji
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Jakość życia
Smog zaczął dusić polskie miasta. „Pozorowane kontrole” kopciuchów
Jakość życia
Zielone standardy w nowych blokach. Wyższy komfort życia mieszkańców
Jakość życia
Betonoza w odwrocie. Przybędzie drzew na ulicach i rynkach
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama