Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile samorządy planują wydać na inwestycje w 2026 r.
  • W co inwestują lokalna władze, i gdzie trafiło najwięcej pieniędzy w 2025 r.
  • Jak zmieniły się samorządowa mapa inwestycji w ciągu ostatniej dekady.
  • Które obszary inwestycji rosły najszybciej.
  • Z czego wynika tegoroczne inwestycyjne przyspieszenie samorządów.

Samorządy mają bardzo ambitne plany inwestycyjne na 2026 r. Ostatnio zrewidowały swoje zamierzenia do ponad 136 mld zł, wobec 129 mld zł założonych na początku roku i wobec 95 mld zł faktycznie zrealizowanych w 2025 r. Sprawdzamy, na co lokalne władze przeznaczają najwięcej pieniędzy i jak zmieniły się ich priorytety inwestycyjne w ciągu ostatniej dekady.

Transport wciąż numerem jeden

Nasza analiza, obejmująca wydatki majątkowe samorządów wszystkich szczebli, pokazuje, że w 2025 r. zdecydowanie najważniejszym priorytetem rozwojowym był transport. Na ten cel przeznaczono niemal 38 mld zł, czyli 39,7 proc. wszystkich inwestycji. Ekonomiści PKO BP szacują przy tym, że największą część budżetu „transportowego”, czyli niemal 88 proc., pochłonęła budowa, przebudowa i modernizacja różnego rodzaju dróg – wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych. Pozostała część to rozwój transportu zbiorowego – kolei regionalnych, a w przypadku miast na prawach powiatu także komunikacji publicznej. W tej kategorii mieszczą się m.in. inwestycje w autobusy, tramwaje, torowiska czy przystanki.

Foto: rp.pl

Drugim wielkim placem budowy 2025 r. okazała się oświata. Samorządy przeznaczyły na ten cel 8,9 proc. swoich inwestycji (8,4 mld zł), a w przypadku miast i gmin było to nawet nieco ponad 10,1 proc. Pieniądze trafiają przede wszystkim na budowę i modernizację szkół i przedszkoli, poprawę ich efektywności energetycznej, remonty instalacji i dostosowanie obiektów do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a także na budowę sal gimnastycznych, boisk i innych obiektów sportowych przy placówkach oświatowych.

Wodociągi i kanalizacja wysoko na liście

Dużym zaskoczeniem w 2025 r. może być trzecie miejsce pod względem wielkości nakładów w dziale „Rolnictwo i łowiectwo”, który odpowiadał za 8 proc. wszystkich wydatków majątkowych. Samorządy co prawda nie są kojarzone z rolnictwem, ale w tej kategorii klasyfikowane są m.in. inwestycje w infrastrukturę wodociągową i sanitarną na terenach wiejskich. W ostatnich latach zwłaszcza gminy wiejskie pozyskały sporo pieniędzy na takie projekty – zarówno z funduszy UE, m.in. KPO, jak i z budżetu krajowego, np. w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych, uruchomionego jeszcze przez rząd PiS.

Uzupełnieniem tej kategorii jest dział „gospodarka komunalna i ochrona środowiska”. W 2025 r. samorządy przeznaczyły na ten cel 7,8 proc. wszystkich wydatków majątkowych. To bardzo szeroka kategoria. Trafiają do niej m.in. inwestycje związane z gospodarką odpadami, oczyszczaniem miast, gospodarką ściekową i ochroną wód, miejskimi sieciami wodno-kanalizacyjnymi, ale też oświetleniem ulicznym, zielenią czy poprawą jakości powietrza.

Czytaj więcej

Samorządy liczą pieniądze na 2027 r. Wiadomo, na co pójdzie większość dochodów

Łącznie cztery powyższe obszary odpowiadały w minionym roku za niemal dwie trzecie wszystkich inwestycji samorządów. Trzeba jednak podkreślić, że całkiem spore kwoty trafiają także na gospodarkę mieszkaniową (6,5 proc.), sport i rekreację (5,9 proc.) oraz kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego (5,5 proc.).

Jak zmieniają się inwestycyjne kierunki

Czy w ciągu ostatniej dekady priorytety inwestycyjne samorządów znacząco się zmieniły? Z naszej analizy wynika, że nie doszło do diametralnych przesunięć, ale można zauważyć kilka interesujących trendów. Przykładowo, transport nadal jest zdecydowanym liderem, ale jego udział w samorządowym torcie inwestycyjnym wyraźnie się zmniejszył. W 2015 r. odpowiadał za 44,6 proc. wydatków majątkowych, a w 2025 r. było to 39,7 proc. Spadek wyniósł więc niemal 5 pkt proc. W tym samym czasie na znaczeniu straciła też gospodarka komunalna i ochrona środowiska – jej udział zmniejszył się o 3,8 pkt proc., z 11,6 proc. dekadę temu do 7,8 proc. obecnie.

Nie oznacza to oczywiście, że samorządy przestały inwestować w drogi czy wodociągi. Wręcz przeciwnie: nominalne wydatki na transport w ciągu dekady wzrosły ponad dwukrotnie, a te związane z gospodarką komunalną – 1,6-krotnie. Znacznie szybciej rosły jednak niektóre inne kategorie.

Oświata, mieszkania i kultura zyskują na znaczeniu

Najlepszym przykładem jest oświata, której udział w łącznym inwestycyjnym budżecie samorządów zwiększył się aż o 3 pkt proc. w latach 2015–2025, a nominalna wartość wydatków rozwojowych wzrosła trzykrotnie. Na znaczeniu zyskały także takie działy jak rolnictwo, kultura, kultura fizyczna czy gospodarka mieszkaniowa, których udział zwiększył się o 1,2–1,9 pkt proc.

Czytaj więcej

Tak KPO zmienia polskie miasta. Miliardy na transport, żłobki i zieloną transformację

Z naszej analizy wynika również, że o ponadprzeciętnym wzroście inwestycji w ostatnich latach można mówić w przypadku działu „rodzina”, gdzie wydatki inwestycyjne wzrosły ponad siedmiokrotnie w porównaniu z 2017 r. oraz „bezpieczeństwa publicznego” (niemal cztery razy wyższe niż w 2015 r.). To efekt m.in. większych nakładów na żłobki i miejsca opieki nad dziećmi do lat trzech, a także rosnących wydatków związanych z ochroną ludności i obroną cywilną. Udział obu tych kategorii w samorządowym torcie inwestycyjnym pozostaje jednak wciąż niewielki.

Samorządowe inwestycje ważne dla całej gospodarki

Z punktu widzenia mieszkańców lokalne inwestycje są jednym z najbardziej namacalnych przejawów działania samorządów i jednym z ważnych punktów odniesienia przy ich ocenie podczas wyborów. Nowa droga, szkoła, żłobek, kanalizacja czy hala sportowa zmieniają najbliższe otoczenie i jakość życia. Ich znaczenie jest jednak znacznie szersze.

Samorządy są jednymi z najważniejszych publicznych inwestorów, a skala ich wydatków ma znaczenie dla całej gospodarki. Nakłady prorozwojowe realizowane przez władze lokalne odpowiadają w Polsce za około 40 proc. wszystkich inwestycji publicznych. W relacji do PKB stanowią 2,1 proc., podczas gdy według danych Eurostatu średnia dla krajów UE wynosi 1,6 proc. Pod tym względem bardziej aktywne są jedynie samorządy w kilku państwach, m.in. Szwecji, Finlandii, Czechach czy Francji.

To szczególnie istotne w okresie, gdy polska gospodarka ma w tym roku wejść w fazę długo oczekiwanego ożywienia inwestycyjnego. Przykładowo ekonomiści Banku Pekao prognozują, że w 2026 r. łączne inwestycje wzrosną o 7–8 proc. Jednym z głównych motorów tego odbicia ma być właśnie sektor publiczny, a sektor samorządowy – w optymistycznym scenariuszu – mógłby odpowiadać za nawet 1–2 pkt proc. tej dynamiki.

Rządowa reforma finansowania JST pomogła

Inwestycyjne plany samorządów na dany rok są zwykle wykonywane w 80–85 proc. Jeśli podobnie będzie w 2026 r., prognozowane obecnie 136 mld zł wydatków majątkowych może zamienić się w około 109–116 mld zł faktycznie zrealizowanych. Ale i tak oznaczałoby to rekordowo wysoką kwotę. W 2025 r. było to około 95 mld zł, w 2024 r. – 86,5 mld zł, a w 2023 r. – 93,1 mld zł.

Czytaj więcej

Drzewa wracają na miejskie ulice. Tak zmieniają się centra polskich miast

Jak pisaliśmy już na łamach „Życia Regionów”, za tym inwestycyjnym przyspieszeniem stoją przede wszystkim dwa potężne zastrzyki pieniędzy: fundusze unijne, w tym KPO, który po dwóch latach opóźnień jest realizowany głównie właśnie w 2026 r., oraz wyższe dochody samorządów po reformie ich finansowania. W efekcie JST mają dziś zarówno więcej środków na inwestycje, jak i większą możliwość dokładania własnego wkładu do projektów współfinansowanych z UE.

Nowy system dochodów samorządowych, którego celem było nie tylko wzmocnienie bieżących budżetów JST, ale również stworzenie większej przestrzeni do inwestowania, wyraźnie zwiększył ich możliwości finansowe. Według Ministerstwa Finansów w pierwszym roku reforma dała samorządom 24,8 mld zł więcej, niż wynikałoby ze starego systemu, a w 2026 r. przyniesie kolejne 28,5 mld zł. Łącznie w ciągu dwóch lat reforma ma więc zwiększyć dochody JST o 53,3 mld zł względem poprzedniego systemu.