By mogła ona pełnić zakładaną rolę, konieczne jest pogłębienie toru wodnego prowadzącego bezpośrednio do portu. Rząd chce to zrobić na własnych zasadach. Zdaniem władz miasta są one nieuczciwe.

Spór między rządem a władzami Elbląga wokół portu miejskiego trwa od miesięcy. Chodzi o pogłębienie ostatnich 900 m toru wodnego na rzece Elbląg, prowadzącego do portu. Propozycja rządu, według relacji władz miasta, wygląda następująco: dokapitalizuje miejską spółkę, do której należy port, kwotą do 100 mln zł i za te pieniądze pogłębi tor. W zamian miasto ma oddać większościowy pakiet udziałów w spółce.

Na to władze Elbląga zgodzić się nie chcą. Ich zdaniem propozycja władz centralnych jest nieuczciwa. „Środki, które proponuje Rząd – DO 100 mln zł (kwota ta nie jest sprecyzowana, może być to więc 1 mln, 10 mln, czy 50 mln) nie jest  faktycznie przeznaczona na rozwój portu, a na dokończenie zadania, które i tak MUSI zrealizować Rząd. Pogłębienie toru wodnego na całym odcinku rzeki jest zadaniem Rządu, bowiem tor jest jego własnością. Za to, że Rząd dokończy przekop i wykona swoje zadanie mamy oddać większość udziałów w miejskiej spółce?” – czytamy na oficjalnej stronie miasta.

Czytaj więcej

Burmistrz Krynicy Morskiej: Przekop może ożywić turystycznie naszą gminę

Rada Miejska podczas lutowej sesji zdecydowała, że chce, by ws. przyszłości portu wypowiedzieli się bezpośrednio mieszkańcy miasta. W tym celu w Elblągu ma się odbyć badanie opinii. Przyjąć ma dwie formy.

– Pierwsza z nich to ankiety papierowe i elektroniczne. Drugą formułą jest sondaż telefoniczny przeprowadzony przez wybrany niezależny ośrodek badawczy – informuje Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Elblągu. – Formularz ankiety będzie zawierał jedno pytanie dotyczące przyszłości portu morskiego w Elblągu. Opracowanie formularza ankiety zostało zlecone niezależnemu ośrodkowi badawczemu. Badanie opinii za pomocą ankiet w wersji papierowej i elektronicznej przeprowadzone zostanie w terminie od 24 kwietnia do 07 maja br. W badaniu opinii mogą wziąć udział elblążanie, którzy są pełnoletni i zameldowani na pobyt stały w Elblągu. Każdy mieszkaniec może wziąć udział w badaniu opinii tylko jeden raz – w formie papierowej bądź elektronicznej.

Druki ankiet i urny, w których będzie można umieścić papierowe ankiety, mają znajdować się w sześciu punktach miasta. – Przygotowana zostanie również platforma internetowa do głosowania elektronicznego, której adres zostanie udostępniony na stronie internetowej www.elblag.eu. Wyniki badania opinii zostaną podane do publicznej wiadomości 30 maja br. – wyjaśnia Joanna Urbaniak.

Ogłaszając decyzję o przeprowadzeniu badania prezydent Elbląga Witold Wróblewski oraz przewodniczący Rady Miejskiej Antoni Czyżyk tłumaczyli, że chcą oddać głos mieszkańcom, ponieważ port ma duże znaczenie dla rozwoju miasta i jest dobrem wspólnym mieszkańców.

Czytaj więcej

Prezydent Elbląga: Kluczowy jest dla nas powrót funkcji morskich

Decyzja Elbląga i jego mieszkańców ws. portu jest o tyle istotna, że bez poszerzenie toru wodnego i inwestycji w port większe statki przepływające przez Mierzeję Wiślaną (docelowo mają być to jednostki o zanurzeniu do 4,5 m i ładowności 5 tys. ton) nie będą miały tak naprawdę dokąd wpływać i gdzie cumować. Rząd planował, że całość prac polegających m.in. na pogłębieniu toru zakończy się w tym roku.

Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk, cytowany przez portal tvp.info powiedział, że „tor wody łączący kanał żeglugowy na Mierzei Wiślanej z Elblągiem będzie gotowy jesienią”. Jednocześnie przyznał, że w obecnej sytuacji prace nie mogą być dokończone. Poinformował, że rząd chce wydać 100 mln zł na ich dokończenie.

„Wiąże się to jednak z pewnymi zobowiązaniami właścicielskimi związanymi z portem. To może być wykup udziałów, podniesienie kapitału portu czy stworzenie nowego podmiotu z nową formą właścicielską. Dopuszczamy różne rozwiązania, abyśmy mogli wejść do tego portu i zainwestować” – stwierdził. Tłumaczył, że przed pogłębieniem toru trzeba jeszcze umocnić nabrzeża portu.