- W Gdańsku wodę opadową traktuje się jak cenny zasób, dążąc do tego, by zatrzymywać jej jak najwięcej już w miejscu występowania – mówi Joanna Bieganowska z gdańskiego magistratu.

Z inicjatywy mieszkańców…

W  2021 roku przy krakowskich budynkach komunalnych powstało już sześć ogrodów deszczowych, które zostały wykonane w miejscach wskazanych przez mieszkańców.

Każdy projekt jest inny, a co najważniejsze wpisuje się specyfikę otoczenia i lokalnych warunków. – Dla każdej z sześciu lokalizacji zostały dobrane odpowiednie rośliny oraz ich ilość. W zależności od warunków istniejących na danej nieruchomości, ogrody zostały wykonane w trzech typach – podaje krakowski magistrat.

Największy ogród, przy ul. Krzemienieckiej  ma powierzchnię 100 mkw. i formę rowu chłonnego obsadzonego specjalnie dobraną roślinnością. Posadzono w nim kilkaset bylin, w tym m.in. liliowce rdzawe, kosaćce, sity rozpierzchłe, wiązówkę błotną i miętę nawodną.

- Realizacja ogrodów deszczowych jest jednym ze sposobów zagospodarowania wód deszczowych w miastach i przystosowywania miejskich terenów do zmian klimatycznych – przekonują krakowscy urzędnicy.

Czytaj więcej

Złapać deszcz. Miasta przyznają dotacje za małą retencję

Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie planuje kolejne ogrody we współpracy z mieszkańcami.

W ubiegłym roku warszawski Zarząd Zieleni  wykonał cztery ogrody deszczowe. Po jednym  na Pradze Południe i Ursynowie, a dwa na Białołęce.

- Inwestycje te zrealizowaliśmy z inicjatywy mieszkańców, w ramach realizacji zwycięskiego projektu z budżetu obywatelskiego – mówi Monika Beuth-Lutyk, rzecznik stołecznego ratusza. Szacunkowy koszt założenia ogrodu wynosi to ok. 600 zł brutto za mkw.

W tym roku miasto ponownie wykona prace z inicjatywy mieszkańców, bo zrealizuje m.in. dwa projekty z  budżetu obywatelskiego, w którego ramach powstanie 15 ogrodów deszczowych w formie skrzyniowej w 7 lokalizacjach na terenie Warszawy.

- W większości powstaną one w okolicach szkół, dzięki czemu dodatkowo będą spełniały funkcję edukacyjną – tłumaczy pani rzecznik.

…ale też samego miasta

Gdańsk ma pięć głównych kierunków retencji. To retencja zbiornikowa, terenowa, uliczna, przydomowa i zieleń miejska.

- Tworzą błękitno-zieloną infrastrukturę miasta, tak jak pięć palców dłoni tworzy nieprzepuszczalną strukturę.  Deszczówka powinna być kierowana najpierw na tereny zielone, a dopiero jej nadmiar trafia – do sieci kanalizacji – mówi Joanna Bieganowska z gdańskiego magistratu.

Dodaje, że przykładem takiego zagospodarowania wód opadowych na terenach zurbanizowanych są ogrody deszczowe.

Obecnie w Gdańsku funkcjonuje ponad 20 takich obiektów, a ich liczba będzie rosła. - W przyszłym  roku powstanie pięć miejskich obiektów tego typu, ich szacowana wartość to 700 tys. zł – podaje urzędniczka.

Czytaj więcej

Polskie miasta stają się nieznośne do życia. Trzeba to zmienić

Spółka Gdańskie Wody projektuje i zakłada demonstracyjne ogrody deszczowe, w miejscach gdzie występują lokalne podtopienia, wytypowanych przez służby miejskie lub mieszkańców.

Później lokalizacje są weryfikowane pod kątem możliwości realizacji ogrodów deszczowych. - Gdy te powstają, mieszkańcy są zapraszani do wspólnego sadzenia roślin. Spotkania są okazją do rozmów dot. adaptacji do zmian klimatu – mówi Joanna Bieganowska.  

Podkreśla, że na stworzenie ogrodu deszczowego w Gdańsku można otrzymać miejską dotację lub sfinansować projekt z Zielonego Budżetu Obywatelskiego.

Ogrody deszczowe powstają też ze środków poszczególnych Rad Dzielnic. Miejski ogród deszczowy to koszt około 120 tys. zł – Taka suma wynika między innymi z powierzchni obiektów i konieczności wykonania elementów inżynierskich – tłumaczy urzędniczka.