Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób problemy płatnicze przedsiębiorstw rzutują na dochody samorządów i stabilność lokalnej gospodarki.
  • Skąd biorą się regionalne dysproporcje w zadłużeniu i dlaczego to firmy ze Śląska znalazły się z przodu listy.
  • Jakie czynniki strukturalne sprawiają, że przedsiębiorstwa z Polski Wschodniej rzadziej zmagają się z problemem zaległości.

Tak wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długu, które opisujemy jako pierwsi. W maju niezapłacone faktury miało 9 proc. firm, a dług przeterminowany, czyli taki, którego termin płatności minął (najczęściej dwa miesiące wcześniej), wyniósł 11,6 mld zł. KRD przeliczyło łączny dług firm z siedzibą w danym powiecie na 1000 funkcjonujących w nich przedsiębiorstw. Dzięki temu – jak wynika z opracowania – można porównać mniejsze jednostki terytorialne z większymi. Uwzględnione zostały dwa dodatkowe kryteria – wysokość średniego zadłużenia oraz jaki procent wszystkich firm w powiecie stanowią dłużnicy. W ten sposób powstał ranking powiatów pod względem zadłużenia firm.

Czytaj więcej

Gdy odjechał ostatni autobus. Najpoważniejsze wyzwania dla rozwoju lokalnego

Janusz Szewczuk, ekspert Związku Miast Polskich, zwraca uwagę na różne wymiary zależności dobrej kondycji firm i rozwoju lokalnego. - Podstawowy to finansowy. Dla gmin w mniejszym stopniu, ale dla powiatów i regionów w większym, ważne są wpływy z podatku CIT, które płacą podmioty prawne. Dla wszystkich zaś typów JST ważne są dochody z PIT, a ten podatek płacą również jednoosobowe działalności gospodarcze. Dodatkowo jeśli firmy zalegają i terminowo nie obsługują zobowiązań, to nie mają pieniędzy na inwestycje, a często także na zwiększanie liczby miejsc pracy – dodaje ekspert. Podkreśla, że stabilny rynek pracy z dobrymi wynagrodzeniami jest podstawą popytu konsumpcyjnego, a także wpływa np. na możliwość indywidualnego inwestowania w nieruchomości.

Na Śląsku najczęściej zalegają z płatnościami

Pod względem liczby zadłużonych firm najwięcej kłopotów z terminowym płaceniem za faktury mają firmy z Wałbrzycha (17,6 proc.) i powiatu wałbrzyskiego (15,2 proc.) oraz Bytomia (15,2 proc.)

Zaś pierwsze miejsce w rankingu najbardziej zadłużonych firm wśród powiatów grodzkich zajmuje Sosnowiec. Na każde 1000 spośród działających to firm zobowiązanie sięga 8,06 mln zł. Średnio jedno przedsiębiorstwo do spłaty ma tam 54,7 tys. zł. Na drugim miejscu, ze zbliżonym wynikiem, uplasowała się Dąbrowa Górnicza. Odsetek zadłużonych przedsiębiorstw wynosi tam niemal 14 proc., a zaległości na 1000 przedsiębiorstw – 7,62 mln zł. Taki sam dług mają firmy z Krosna, a problemy finansowe ma tam 7 proc. z nich. Wysoko w zestawieniu znalazł się też Bytom – z zadłużeniem na 1000 firm przekraczającym 6,49 mln zł.

Foto: rp.pl

– Wysoki poziom zadłużenia przedsiębiorstw w województwie śląskim wynika przede wszystkim ze specyfiki regionalnej gospodarki. To jeden z najbardziej uprzemysłowionych regionów Polski, w którym silnie reprezentowane są branże energochłonne: przemysł ciężki, hutnictwo, motoryzacja czy produkcja maszyn. Firmy z tych sektorów szczególnie dotkliwie odczuły skutki wzrostu kosztów energii, inflacji oraz wysokich stóp procentowych, co przełożyło się na pogorszenie płynności finansowej i ma swoje konsekwencje do dziś – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Z ostatniego badania koniunktury gospodarczej w regionach wynika, że przedsiębiorcy specjalizujący się w przetwórstwie przemysłowym mają nieznacznie lepsze przewidywania niż rok i miesiąc wcześniej, i ich nastroje są w połowie regionalnych ocen własnej kondycji.

Długi jednych mogą innych spychać w dół

– Wysoki udział firm, które mają długi wymagalne, jest istotny dla lokalnych społeczności. Jest gdzieś taki punkt, powyżej którego obrót zaczyna być bardzo trudny i te długi wymagalne zaczynają gwałtownie narastać. Warto zauważyć, że te długi liczone na firmę (kilkadziesiąt tysięcy) to czasem kilka miesięcy dochodów małych – biedniejszych firm. Dla tych wielkich to prawie nic, ale dla tych małych to często nawis, z którego nie ma jak się wyrwać – zwraca uwagę Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego dodaje: – Dane KRD są ciekawe, ale ciekawsze byłoby porównanie ich do przychodów i do zysków firm. Jego zdaniem sama informacja o wysokości zadłużenia i liczbie firm, które mają przeterminowane zobowiązania to zbyt mało, by móc stawiać diagnozę na temat kondycji lokalnej gospodarki.

Czytaj więcej

Jakie są lokalne lokomotywy dobrostanu samorządów: zamożni mieszkańcy czy firmy?

Wśród powiatów ziemskich najwyższy dług na 1000 firm ma powiat lipski, położony w południowo-wschodniej części województwa mazowieckiego (sięga on 7,04 mln zł). Średnie zadłużenie pojedynczego dłużnika, opiewające na niemal 140 tys. zł, jest tam najwyższe wśród wszystkich powiatów ziemskich w Polsce. Dane GUS wskazują, że bezrobocie w tym regionie sięga już niemal 12 proc. Na drugim miejscu znalazł się powiat malborski w województwie pomorskim, gdzie takie zaległości sięgają 7,83 mln zł. Malbork również ma podwyższone bezrobocie – wynosi 10 proc. – podał KRD.

– Niższy poziom zadłużenia przedsiębiorstw działających na wschodzie kraju może wynikać ze struktury lokalnej gospodarki, zdominowanej przez mikro- i małe firmy, które częściej rozwijają się korzystając z kapitału własnego, rzadziej zewnętrznego – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Kaczmarski Inkasso. Przypomina także, iż przedsiębiorcy w województwach wschodnich korzystają z przeznaczonych specjalnie dla nich pożyczek i instrumentów wsparcia publicznego, co pozwala ograniczać koszty finansowania i zmniejsza ryzyko powstawania zaległości.

Spośród miast na prawach powiatu w Zamościu firmy mają najniższe długi – 2,39 mln zł na 1000 firm. Dużą dyscypliną płatniczą wykazują się również przedsiębiorstwa z Tarnobrzega i Ostrołęki. Widać przy tym wyraźną obecność miast z województwa podlaskiego – są to Łomża, Białystok i Suwałki. Z danych KRD wynika także, że najmniej zadłużone są firmy z powiatu leskiego, w którym dług na 1000 firm wynosi 930 tys. zł., a zaległości ma 5,6 proc. przedsiębiorstw. Najmniej kredytu kupieckiego zaciągnęły firmy w powiecie limanowskim – zrobiła to co 27-ma, choć średnie zadłużenie wyniosło ponad 40 tys. zł. Kolejne miejsca zajmują moniecki (1,4 mln zł na 1000 firm) i lubaczowski (1,2 mln zł).