Zasobny portfel żaka

W Lublinie uczy się coraz więcej studentów zagranicznych. To drugi po Warszawie pod tym względem ośrodek akademicki.

Publikacja: 15.10.2015 18:09

Lublin, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, nowa siedziba Wydziału Informatyki

Lublin, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, nowa siedziba Wydziału Informatyki

Foto: Dziennik Wschodni/Maciej Kaczanowski

Lublin to największy ośrodek akademicki w Polsce Wschodniej. Działa tu pięć publicznych uczelni i kilka prywatnych. Rok akademicki rozpoczęło 70 tys. studentów. Tych krajowych z roku na rok jest coraz mniej, ale polski niż demograficzny ratują obcokrajowcy. W 2013 roku studiowało 3982 studentów z zagranicy, w roku ubiegłym 4478, a w tym blisko 6 tys., z czego 1375 rozpoczęło studia na pierwszym roku.

Na Uniwersytecie Medycznym anglojęzyczni stanowią już blisko 20 procent studentów.

– Mamy młodzież z 53 krajów. W tym roku będzie się u nas kształcić 50 studentów z USA – mówi dr Włodzimierz Matysiak z Uniwersytetu Medycznego.

Blisko 700 studentów spoza kraju przyjęła największa lubelska uczelnia – Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, 80 proc. z nich pochodzi z Ukrainy, sporo osób jest z Białorusi i Kazachstanu. Część z nich posiada Kartę Polaka, jednak w większości to tzw. studenci pełnopłatni.

– To nie są jeszcze dane ostateczne ze względu na nieco odmienny tok rekrutacji tych studentów, trwającą weryfikację danych, sprawy wizowe, ostateczne obrony prac dyplomowych – zastrzega Magda Kozak-Siemińska, rzecznik prasowy UMCS.

Łącznie na tej uczelni w tym roku akademickim będzie studiować 1300 obcokrajowców, prawie dwukrotnie więcej niż dwa lata temu. Wybierają głównie stosunki międzynarodowe, turystykę i rekreację, zarządzanie, anglistykę, dziennikarstwo i komunikację społeczną.

Blisko 200 studentów przyjął w tym roku KUL. Obok Ukraińców i Białorusinów uczą się obywatele Tanzanii, Nigerii i Kanady. W programie „Erasmus dla Ukrainy” uczelnia przyjęła 28 studentów mieszkających na terenie działań wojennych.

Coraz szerzej na studentów zagranicznych otwierają się Politechnika Lubelska (170 na pierwszym roku) oraz Uniwersytet Przyrodniczy (70).

– Najwięcej obcokrajowców wybiera informatykę – informuje Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.

Zagraniczni studenci to dla uczelni wyższych nie tylko prestiż, ale i pieniądze. To także żyła złota dla Lublina. Z danych urzędu miasta wynika, że studenci z Europy Zachodniej, USA i Arabii Saudyjskiej wydają miesięcznie (bez opłat za studia) 4,5 tys. zł, ci zza wschodniej granicy 1–2 tys. zł. Wydatki studenta krajowego nie przekraczają tysiąca zł. Podczas roku akademickiego rosną obroty sklepów, kawiarni, deweloperów (wynajmują 7,5 tys. mieszkań), miejskiej komunikacji. Dla wygody Skandynawów uruchomiono połączenia z Oslo i Sztokholmem. Z szacunków urzędników wynika, że wszyscy studenci kształcący się w Lublinie zostawiają miesięcznie w mieście około 100 mln zł.

Opinia

Mariusz Sagan, dyrektor Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin

Studenci zagraniczni, których w Lublinie z roku na rok jest coraz więcej, to korzyści dla miasta. Z naszych badań wynika, że miesięcznie zostawiają około 100 mln zł. Są elementem stymulującym rozwój branży deweloperskiej, zwiększają przychody sektora usług, w tym restauracyjnych. Studenci z krajów Europy Zachodniej, Skandynawii, krajów arabskich dysponują kilkakrotnie większymi budżetami niż rodzimi.

Studenci zagraniczni to także nowe wzorce kulturowe. Szkołom wyższym ich obecność daje impuls do zmian i powoduje tzw. umiędzynarodowienie uczelni.

To także możliwość pozyskania kadr przez naszych pracodawców, w handlu, branży restauracyjnej, IT. Lublin niewiele może teraz zaoferować studentom z USA czy Skandynawii, ale stajemy się atrakcyjni dla absolwentów pochodzących zza wschodniej granicy i niektórych krajów Unii Europejskiej.

Lublin to największy ośrodek akademicki w Polsce Wschodniej. Działa tu pięć publicznych uczelni i kilka prywatnych. Rok akademicki rozpoczęło 70 tys. studentów. Tych krajowych z roku na rok jest coraz mniej, ale polski niż demograficzny ratują obcokrajowcy. W 2013 roku studiowało 3982 studentów z zagranicy, w roku ubiegłym 4478, a w tym blisko 6 tys., z czego 1375 rozpoczęło studia na pierwszym roku.

Na Uniwersytecie Medycznym anglojęzyczni stanowią już blisko 20 procent studentów.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?