Rok bez zmartwień finansowych

Muzeum Sztuki Współczesnej przedstawia młode talenty na wystawie laureatów i nominowanych do nagrody Fundacji Vordemberge-Gildewart 2018.

Publikacja: 20.07.2018 10:00

Niepotrzebne już nikomu przedmioty zyskały nowe życie – taki nurt sztuki to bioart.

Niepotrzebne już nikomu przedmioty zyskały nowe życie – taki nurt sztuki to bioart.

Foto: materiały prasowe

Fundacja ma siedzibę w Rapperswilu i organizuje już 36. edycję konkursu dla młodych artystów do lat 35. Co roku konkurs prowadzony jest w innym kraju w Europie. Krakowski MOCAK współorganizuje go wraz z wystawą po raz drugi. Nagrody dla młodych artystów nie tylko pomagają zorientować się w nowych artystycznych zjawiskach, są także znaczącym wsparciem dla nich na początku kariery.

– Misją Fundacji jest upowszechnianie twórczości niemieckiego artysty Friedricha Vordenberge-Gildewarta i wspieranie młodych współczesnych artystów. Nagrody dają młodym możliwość zainwestowania w twórczość, bo wystarczają co najmniej na rok tworzenia bez myślenia o tym, jak zapłacić za mieszkanie i pracownię – mówi nam Delfina Jałowik, kuratorka wystawy.

Laureatów wyłania międzynarodowe jury – w tym roku spośród 16 artystów pracujących na terenie Polski, wytypowanych przez kilkanaście największych polskich galerii sztuki współczesnej.

Pierwszą nagrodę, w wysokości 40 tys. franków (151 tys. zł), otrzymała Diana Lelonek. Wyróżnienia po 15 tys. franków przyznano Maciejowi Cholewie i Małgorzacie Goliszewskiej.

Diana Lelonek – absolwentka Wydziału Komunikacji Multimedialnej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu – pokazuje na wystawie charakterystyczną dla siebie instalację „Center for Living Things”, złożoną z przedmiotów zebranych na dzikich wysypiskach śmieci. Naturalne procesy biologiczne sprawiły, że stare buty, plastikowe przedmioty czy części elektroniczne porosły roślinami. Artystka układa je w gablocie jak cenne znaleziska, przyglądając się, jak niepotrzebne już nikomu przedmioty zyskały nowe życie. Jej działania wpisują się w nurt bioartu.

Małgorzata Goliszewska (absolwentka Szkoły Wajdy i Wydziału Malarstwa i Nowych Mediów na ASP w Szczecinie) zrealizowała film wideo „Nie tęsknię za nikim” (tytuł nawiązuje do piosenki Steni Kozłowskiej z lat 70. XX w.). Artystka sfilmowała dansingowe rozmowy z doświadczonymi mężczyznami o miłości, poszukując odpowiedzi na pytanie, czy można zbudować trwały związek. Udzielone rady zderzyła potem z obserwacjami singielki na współczesnym serwisie randkowym.

Maciej Cholewa (absolwent ASP w Katowicach) pokazuje impresję filmową „Osłupienie”, pozornie bez żadnej akcji, podszytą filozoficzną refleksją na temat trwałych więzi z małym miastem. Mowa zarówno o mieszkańcach, którzy nigdy nie opuszczają miejsca urodzenia, jak i o tych, którzy choć wyjeżdżają na długo, po latach wracają, przyciągani tajemniczą siłą. Jedni i drudzy wrastają w tkankę miasta.

Wystawa pokazuje nie tylko laureatów, ale i pozostałych artystów rekomendowanych do udziału w tegorocznej edycji nagrody. Większość z nich uprawia sztukę nowych mediów. Na przykład Adrian Kolarczyk wystawia obiekt powstały z tysiąca pirackich kaset magnetofonowych, wyprodukowanych w latach 90., jeszcze przed wejściem w życie ustawy o prawie autorskim. Obiekt ma kształt gigantycznej winylowej płyty.

Z kolei Agnieszka Polska snuje filmowo-animowaną opowieść o alternatywnych sposobach odmierzania czasu (minuty, godziny, lata) np. przez obserwację niedopałka papierosa zamiast ruchu planet. Ale są i tacy, którzy nadal wierzą w siłę malarstwa, jak Ewa Juszkiewicz czy Sebastin Krok.

W MOCAK-u można zobaczyć wystawę „Do absolutu przez abstrakcję” z pracami Friedricha Vordenberge-Gildewarta (1899–1962). Można je podziwiać też w największych kolekcjach muzealnych świata, w Centrum Pompidou w Paryżu, Tate Modern w Londynie, Muzeum Nowoczesnym w Nowym Jorku. Te, które przyjechały do Krakowa, pochodzą z Museum Wiesbaden, posiadającego najbogatszą kolekcję dzieł artysty. Obie wystawy czynne do 23 września.

Fundacja ma siedzibę w Rapperswilu i organizuje już 36. edycję konkursu dla młodych artystów do lat 35. Co roku konkurs prowadzony jest w innym kraju w Europie. Krakowski MOCAK współorganizuje go wraz z wystawą po raz drugi. Nagrody dla młodych artystów nie tylko pomagają zorientować się w nowych artystycznych zjawiskach, są także znaczącym wsparciem dla nich na początku kariery.

– Misją Fundacji jest upowszechnianie twórczości niemieckiego artysty Friedricha Vordenberge-Gildewarta i wspieranie młodych współczesnych artystów. Nagrody dają młodym możliwość zainwestowania w twórczość, bo wystarczają co najmniej na rok tworzenia bez myślenia o tym, jak zapłacić za mieszkanie i pracownię – mówi nam Delfina Jałowik, kuratorka wystawy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Archiwum
Innowacje wkraczają na miejskie przejścia dla pieszych