Moc zaklęta w zbiorach danych

Efektywne wykorzystanie miejsc parkingowych, lepsze zarządzanie ruchem, poprawa komunikacji pomiędzy mieszkańcami i włodarzami miast – w tym wszystkim pomagają technologie.

Publikacja: 25.06.2018 10:00

W przyszłym roku Kazimierz Dolny ma stać się wzorcowym, inteligentnym miastem.

W przyszłym roku Kazimierz Dolny ma stać się wzorcowym, inteligentnym miastem.

Foto: materiały prasowe

Gdynia, Rzeszów

Ponad 1,1 biliona dolarów wyniosą w tym roku wydatki firm na cyfryzację na świecie – szacuje firma badawcza IDC. To o prawie 17 proc. więcej niż w zeszłym roku. Największa część tej kwoty popłynie na inwestycje w chmurę oraz analizę big data (wielkie zbiory danych). Te technologie w coraz większym stopniu widzimy również w polskich miastach.

Nic dziwnego, skoro nowe technologie przekładają się na wymierne oszczędności. Pozwalają też zaoszczędzić czas, a ten przepływa przez palce, gdy np. szukamy miejsca na zatłoczonym parkingu. Przybywa w Polsce miast, które próbują zmierzyć się z tym wyzwaniem. Wśród nich jest m.in. Gdynia. Do tej pory informacje o dostępnej liczbie wolnych miejsc na najważniejszych dla miasta parkingach były wyświetlane na tablicach i znakach. Teraz znajdą się również w aplikacji mobilnej. To efekt porozumienia podpisanego niedawno przez Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni i firmę Comarch. Testy systemu już ruszyły, potrwają do końca 2018 r. Aplikacja dostępna jest na urządzeniach mobilnych z systemem Android, a wkrótce uruchomiona zostanie również wersja dla iOS. Krótszy czas poszukiwania miejsca parkingowego to nie tylko oszczędność czasu, ale również mniej aut na drodze, a zatem czystsze powietrze.

Innowacji nie boi się też Rzeszów. Firma Asseco Data Systems wdraża tam inteligentny monitoring wizyjny, który wykryje prywatnych przewoźników korzystających w nieuprawniony sposób z miejskich przystanków. To pierwszy tak innowacyjny system w Polsce. Nie mógłby funkcjonować, gdyby nie big data. System za pomocą specjalistycznych kamer pozwoli na automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych, a także monitorowanie czasu postoju, rodzaju pojazdu i powierzchni, jaką zajmuje autobus. Następnie dane z serwerów lokalnych będą filtrowane w centralnym systemie i wygenerują gotowy raport o pojazdach, które zatrzymały się na przystankach. Zarząd Transportu Miejskiego na tej podstawie będzie mógł żądać zapłaty od przewoźników, którzy skorzystali z infrastruktury miejskiej w sposób nieuprawniony. Co ważne, system nie będzie monitorował ruchu pojazdów prywatnych czy taksówek.

Kazimierz Dolny, Wrocław

Do miana smart city inspiruje praktycznie każde większe miasto w Polsce. Warto jednak zaznaczyć, że nie o wielkość tu chodzi. Niedawno ambitną wizję przedstawił Kazimierz Dolny – twierdzi, że będzie pierwszym w Polsce inteligentnym miastem z prawdziwego zdarzenia. W osiągnięciu tego celu pomoże mu firma T-Mobile, która już testowała nowatorskie rozwiązania w innych miastach, a teraz chce je połączyć w jeden ekosystem bazujący na analizie big data i internecie rzeczy (sieć połączonych ze sobą urządzeń). Ma on obejmować inteligentne oświetlenie uliczne, monitoring, analizę jakości powietrza czy rozwiązania komunikacyjne (rowery i pojazdy elektryczne). Telekom deklaruje, że już w przyszłym roku mieszkańcy Kazimierza Dolnego oraz odwiedzający go turyści będą mieć do dyspozycji kilkanaście usług z zakresu smart city. T?Mobile ma również wykonać szereg analiz z zakresu big data, które mogą pomóc podejmować decyzje dotyczące zadań inwestycyjnych i promocji miasta.

To, że zastosowanie big data może być naprawdę bardzo szerokie, dobrze pokazuje przykład Wrocławia. Miasto nie szczędzi środków na wdrażanie inteligentnych rozwiązań, a analiza dużych zbiorów danych niedawno pomogła mu zdobyć prestiżową nagrodę w European Best Destination, czyli w konkursie, w którym typowane są do najciekawsze kierunki podróży. Stolica Dolnego Śląska zostawiła w tyle tak znane metropolie, jak Paryż, Barcelona, Praga czy Amsterdam. Głosy na poszczególne miasta oddawali internauci i tu właśnie Wrocław skorzystał z najnowszych osiągnięć marketingu online – zastosował rozwiązanie umożliwiające wyświetlanie treści opartych na profilach behawioralnych internautów.

Jednym z motorów napędowych rynku danych jest właśnie branża marketingowa. To informacje o zainteresowaniach i preferencjach użytkowników internetu są dzisiaj paliwem większości kampanii online. Tylko w 2017 r. wartość globalnego rynku danych wyniosła 13,5 mld dolarów, a do końca tego roku ma sięgnąć już 18,2 mld dolarów – podaje raport „Global Data Market Size” opracowany przez OnAudience.com.

Barcelona, Warszawa

O idei smart city mówi się w Polsce coraz głośniej, ale nie powinniśmy popadać w hurraoptymizm. Analiza międzynarodowych rankingów daje do myślenia, ponieważ polskie miasta które tam się znalazły, można policzyć na palcach jednej ręki. Według zestawienia Cities in Motion Index 2017 w pierwszej setce są tylko Warszawa i Wrocław. Na rozwiązania stosowane w miastach, które brylują w rankingu, w Polsce trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Ciekawym przykładem jest Barcelona, która zdecydowała się m.in. na zainstalowanie czujników w pojemnikach na śmieci, dzięki czemu firmy odbierające odpady automatycznie dostają informacje. Miasto udostępnia też szereg danych, które mieszkańcy mogą wykorzystać na przykład do tworzenia własnych aplikacji. Inteligentne rozwiązania pomagają szybciej i taniej uporać się z awariami kluczowych systemów, takich jak wodociągi czy elektryczność.

Wszystkie miasta będące w czołówce rankingów mogą pochwalić się zaawansowanymi systemami inteligentnego zarządzania ruchem i inteligentnego transportu. Śmiałe kroki naprzód w tym obszarze stawia też Warszawa i deklaruje, że nie spocznie na laurach. Władze stolicy podkreślają, że o tym, że miasto jest smart nie świadczy liczba udostępnianych jego mieszkańcom aplikacji czy gadżetów technologicznych – niezbędna jest integracja infrastruktury i usług. Dopiero wtedy będą mogły efektywnie służyć mieszkańcom. Warszawa podobnie jak wspomniana już Barcelona stara się udostępniać mieszkańcom jak najwięcej informacji. Łatwo dostępne, otwarte dane przekładają się na większą przejrzystość i zaangażowanie obywateli, co przynosi korzyść obu stronom – mieszkańcom oraz samemu miastu. Obecnie Warszawa udostępnia 250 zbiorów danych w kilkunastu kategoriach.

O analizie big data i internecie rzeczy coraz częściej mówi się w kontekście sztucznej inteligencji. Zaawansowane algorytmy są już stosowane w wielu miastach, ale na razie nie można jeszcze mówić o „cyfrowym mózgu”, który sterowałby najważniejszymi systemami w mieście. To dopiero wizja przyszłości, a jednym z kluczowych wyzwań jest zabezpieczenie systemów IT przed atakami hakerów.

Gdynia, Rzeszów

Ponad 1,1 biliona dolarów wyniosą w tym roku wydatki firm na cyfryzację na świecie – szacuje firma badawcza IDC. To o prawie 17 proc. więcej niż w zeszłym roku. Największa część tej kwoty popłynie na inwestycje w chmurę oraz analizę big data (wielkie zbiory danych). Te technologie w coraz większym stopniu widzimy również w polskich miastach.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej