W czasie spotkań naszej reprezentacji – oby ostatnie rozgrywała 15 lipca – życie w kraju będzie zamierać. W końcu to mundial – mimo afer korupcyjnych w FIFA i kalendarza przeładowanego przez piłkarskich oficjeli komercyjnymi turniejami, wciąż jedno z najważniejszych wydarzeń na ziemi. Także dlatego, że rozgrywany jest raz na cztery lata, a dla wielu piłkarzy występ na nim jest doświadczeniem jednorazowym, niepowtarzalnym.
Kapitan naszej reprezentacji Robert Lewandowski w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” na pytanie o to, kiedy zamarzył o grze na MŚ, odpowiedział: „W końcówce pobytu w Zniczu Pruszków. (…) to był właśnie ten moment, kiedy po raz pierwszy zamarzyłem o mundialu. A nawet nie tyle zamarzyłem, ile zwyczajnie uwierzyłem, że mogę kiedyś w nim zagrać”.