Łażą po pustyni i grzebią w ziemi

Polscy studenci świetnie sobie radzą na pustynnym skrawku USA, który jest areną corocznych zmagań łazików. Nazywamy je księżycowymi lub marsjańskimi, bo innych globów nasza wyobraźnia jeszcze nie sięga.

Publikacja: 26.04.2018 01:40

Jeden z łazików z filmu „Początek I”.

Jeden z łazików z filmu „Początek I”.

Foto: materiały prasowe

Rosjanie mieli Łunochoda. Amerykanie, podczas misji Apollo, korzystali z LRV (Lunar Roving Vehicle), na Marsie zaś sterowali Sojournerem, Opportunity i Spiritem. Chińczycy wysłali na Księżyc Yutu (czyli jadeitowego królika). Ale łazików powstaje znacznie więcej.

Każdego roku konstruktorzy spotykają się na pustyni stanu Utah, by poddać swoje dzieła – za maksymalnie 17,5 tys. dolarów – serii testów z tej (jeszcze) ziemi. Pobrać próbki gruntu, zebrać rozrzucone narzędzia, dokonać napraw, sprawdzić się w trudno dostępnym terenie. Większość zadań wymaga operatora, ale jedna z konkurencji – pokonanie trasy oznaczonej markerami – oparta jest wyłącznie na autonomii pojazdu. Na przełomie maja i czerwca do kolejnych zmagań University Rover Challenge (URC) przystąpi 36 zespołów wyłonionych spośród 95 zgłoszeń. Będą reprezentować dziesięć krajów – Polska wystawia sześć drużyn, więcej mają tylko gospodarze. Na liście startowej znalazły się zespoły z Politechnik: Świętokrzyskiej (Impuls), Warszawskiej (KNR Team), Rzeszowskiej (Legendary Rover Team), Częstochowskiej (PCz Rover Team), Łódzkiej (Raptors) oraz Uniwersytetu Warszawskiego (University of Warsaw Rover Team). To nazwy drużyn – łaziki mają własne imiona.

Zespoły z polskich uczelni uczestniczą w URC od 2009 roku. Pierwszy sukces przyszedł w roku 2011, kiedy łazik Magma 2, przygotowany na Politechnice Białostockiej, wjechał się na najwyższy stopień podium. Studenci z PB wygrywali też w latach 2013 i 2014 dzięki Hyperionowi i Hyperionowi 2.

W 2015 roku zwyciężyła drużyna Legendary Rover Team z Rzeszowa (trzecie miejsce zajął wtedy zespół Scorpio z Politechniki Wrocławskiej, a czwarte białostocki #next). Legendary Rover Team okazał się najlepszy także w sezonie 2016 (na trzeciej pozycji znalazł się wówczas zespół Continuum z Uniwersytetu Wrocławskiego). W ubiegłym roku wrocławianie z Continuum poszli za ciosem i poradzili sobie najlepiej spośród reprezentantów polskiej myśli kosmicznej, zajmując drugie miejsce. Emocji było co niemiara, bo z początku organizatorzy nie zaliczyli ich łazikowi Aleph 1 wszystkich należnych punktów – ostateczna poprawka nastąpiła blisko trzy tygodnie po zawodach. Na trzecim stopniu zeszłorocznego podium stanął łazik Modernity z Politechniki Częstochowskiej (PCz Rover Team), na piątej pozycji zaś znaleźli się łódzcy Raptors.

URC 2017 wygrali Amerykanie z Missouri University of Science and Technology, a o kolejności na podium w znacznej mierze zadecydowała punktacja w zadaniu o nazwie Extreme Retrieval and Delivery Task (czyli, w wolnym tłumaczeniu: „przetrudne odnajdywanie i dostarczenie”) polegającym na zebraniu przedmiotów na podstawie współrzędnych GPS. Jak mówi Piotr Ptak z częstochowskiego PCz Rover Team, trudnością było tu ukształtowanie terenu oraz ograniczony czas. Zwycięzcy zdobyli w tej konkurencji 100 pkt, zespoły z Wrocławia i Częstochowy – 22 i 29.

Studenckie łaziki z Polski nie eksplorują jeszcze odległych globów, ale na ich drodze pojawiają się wymagające zadania. W zeszłym roku trzy pojazdy z Politechniki Białostockiej – Magma 2, #next i RED – wylądowały na planie filmowym, zlokalizowanym na miejscu wykopalisk w Göbekli Tepe (Turcja), gdzie odkryto najstarsze miejsce kultu stworzone ludzką ręką – szacuje się, że sprzed 12 tysięcy lat. Pojazdy wyposażone w kamery rejestrujące obraz dookólny spenetrowały trudną okolicę, a efektem ich działań była – pokazywana już w warszawskiej Zachęcie i szczecińskiej Trafostacji Sztuki – instalacja wideo pt. „Początek I” autorstwa Huberta Czerepoka.

Rosjanie mieli Łunochoda. Amerykanie, podczas misji Apollo, korzystali z LRV (Lunar Roving Vehicle), na Marsie zaś sterowali Sojournerem, Opportunity i Spiritem. Chińczycy wysłali na Księżyc Yutu (czyli jadeitowego królika). Ale łazików powstaje znacznie więcej.

Każdego roku konstruktorzy spotykają się na pustyni stanu Utah, by poddać swoje dzieła – za maksymalnie 17,5 tys. dolarów – serii testów z tej (jeszcze) ziemi. Pobrać próbki gruntu, zebrać rozrzucone narzędzia, dokonać napraw, sprawdzić się w trudno dostępnym terenie. Większość zadań wymaga operatora, ale jedna z konkurencji – pokonanie trasy oznaczonej markerami – oparta jest wyłącznie na autonomii pojazdu. Na przełomie maja i czerwca do kolejnych zmagań University Rover Challenge (URC) przystąpi 36 zespołów wyłonionych spośród 95 zgłoszeń. Będą reprezentować dziesięć krajów – Polska wystawia sześć drużyn, więcej mają tylko gospodarze. Na liście startowej znalazły się zespoły z Politechnik: Świętokrzyskiej (Impuls), Warszawskiej (KNR Team), Rzeszowskiej (Legendary Rover Team), Częstochowskiej (PCz Rover Team), Łódzkiej (Raptors) oraz Uniwersytetu Warszawskiego (University of Warsaw Rover Team). To nazwy drużyn – łaziki mają własne imiona.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?