Samorządy biorą na siebie ciężar walki ze smogiem

To przełomowy rok w walce ze smogiem. Problem zanieczyszczonego powietrza w naszym kraju nareszcie zaczęły dostrzegać już nie tylko organizacje ekologiczne, ale też samorządowcy i politycy. Tak wielu konferencji, opracowań, raportów i dyskusji na ten temat nigdy nie było.

Publikacja: 03.12.2017 22:00

Smog od lat jest nieodłącznym towarzyszem wielu polskich gmin. Jednak dopiero w poprzednim sezonie grzewczym boleśnie dał się odczuć także mieszkańcom Warszawy. To spowodowało, że politycy uważniej przyjrzeli się sprawie, a rząd przygotował nawet specjalny program „Czyste powietrze”. Szkoda tylko, że prace nad realizacją tego programu się ślimaczą.

Na szczęście w tym przypadku przykład idzie z dołu – to samorządy wzięły na siebie największy ciężar walki o czyste powietrze. Coraz więcej mamy więc lokalnych uchwał antysmogowych, które już nie budzą tak wielu kontrowersji jak jeszcze kilka lat temu.

Co więcej, lokalnej społeczności coraz bardziej zależy na tym, by pozbyć się smogu raz na zawsze. W regionach, gdzie obowiązuje zakaz spalania węgla najgorszej jakości, często sami mieszkańcy inicjują kontrole w swoim otoczeniu. W Rybniku, który ma ogromny problem ze smogiem, zapadł właśnie pierwszy (jeszcze nieprawomocny) wyrok w tej sprawie. Sąd wymierzył mieszkańcowi Rybnika karę 500 zł grzywny za spalanie w domowym piecu zakazanych flotokoncentratów węglowych. W tym roku nawet ze strony spółek węglowych dało się słyszeć głosy, że wprowadzanie w poszczególnych województwach zakazu palenia węglem słabej jakości to krok w dobrą stronę. Ostatecznie największa firma z branży, Polska Grupa Górnicza, sama zdecydowała o wycofaniu najgorszych gatunków surowca – mułów węglowych i flotokoncentratów – z oferty dla odbiorców komunalnych i indywidualnych.

Natomiast zapowiadane od początku roku prace rządu nad realizacją programu „Czyste powietrze” przebiegają zbyt wolno. Spośród 14 punktów programu jak dotąd zrealizowano tylko jeden. Chodzi o wydanie rozporządzenia w sprawie wymagań emisyjnych dla kotłów węglowych. Nowe przepisy mają wyeliminować z obrotu handlowego piece najgorszej jakości, używane w gospodarstwach domowych i mniejszych ciepłowniach.

Na to rozporządzenie organizacje ekologiczne czekały od wielu lat. Według ich szacunków każdego roku do polskich domów sprzedawano około 150 tys. tzw. kopciuchów. Ale i to rozwiązanie nie pozostaje bez wad. Przede wszystkim przepisy są nieszczelne, o czym informują sami producenci kotłów. Rozporządzenie nie dotyczy bowiem np. urządzeń grzewczych do spalania biomasy. Jak ostrzegają producenci, wystarczy nakleić na piecu węglowym etykietę, że jest on przeznaczony do spalania słomy, by móc go dalej sprzedawać. Niewykluczone więc, że za chwilę polski rynek zaleją kotły na słomę.

Kolejny pomysł rządu przewiduje, że na walkę ze smogiem popłyną pieniądze pozyskane ze sprzedaży jednorazowych toreb foliowych. Środki te miałyby zostać przeznaczone np. na wymianę pieców węglowych dla najbiedniejszych. To właśnie o tej grupie osób trzeba pamiętać w szczególny sposób, projektując antysmogowe programy. Może się bowiem zdarzyć, że wiele rodzin zyska nowe piece, ale w zamian dostanie znacznie wyższe rachunki za zakup lepszego paliwa. Nie wszystkich będzie na to stać. Rząd zapowiada co prawda wdrożenie „kompleksowej polityki publicznej zapewniającej ochronę wrażliwych grup społecznych przed ubóstwem energetycznym”. Jak dotąd jednak żadnych rozwiązań w tym zakresie nie opracował.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej