Podłódzkie Pabianice realizują właśnie duże projekty na łączną kwotę 250 mln zł, które mają ograniczyć niską emisję. Miasto dostało unijne wsparcie m.in. na zakup 18 ekologicznych autobusów hybrydowych, które będą spełniać normę emisji spalin EURO 6 oraz remont torowiska tramwajowego między Pabianicami a Łodzią. – Przetarg na zakup taboru został właśnie ogłoszony. Zainteresowane firmy mają czas na składanie ofert do 4 grudnia. Rozstrzygnięcie postępowania prawdopodobnie nastąpi jeszcze w grudniu, a podpisanie umowy z wybranym wykonawcą – w styczniu – zapowiada Aneta Klimek z pabianickiego ratusza. Miasto chce, by pojazdy były dostarczone w dwóch turach. Pierwsze 10 sztuk pod koniec 2018 roku, pozostałe 8 – nie później niż do końca maja 2019 roku. Nowe pojazdy zastąpią najstarsze MAN-y, które w przyszłym roku będą mieć już 22 lata.

Duże pieniądze na tramwaj

Znacznie większym projektem jest modernizacja linii tramwajowej nr 41 na trasie Pabianice–Łódź. – W połowie maja trzeba było na niej zawiesić ruch, bo sieć trakcyjna była w bardzo złym stanie technicznym – opowiada Aneta Klimek. Żeby ratować sytuację, zlecono awaryjny remont i w listopadzie komunikacja tramwajowa ma zostać przywrócona. To jednak działania doraźne – skala niezbędnych do wykonania prac jest znacznie większa, dlatego 2 maja Pabianice w partnerstwie z gminą Ksawerów złożyły wniosek o dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego kompleksowej modernizacji infrastruktury tramwajowej na podmiejskim odcinku linii. Wartość inwestycji to ponad 146 mln zł, z czego dofinansowanie unijne to prawie 88 mln zł. – Projekt zakłada przebudowę torowiska, modernizację podstacji, zintegrowane przystanki, dynamiczną informację pasażerską i budowę 1,5 km drogi dla rowerów w centrum – wylicza urzędniczka z Pabianic.

Prace mają się zacząć w trzecim kwartale 2018 roku i potrwają dwa lata. Marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień przyznaje, że wiele pieniędzy unijnych skierowano właśnie na niskoemisyjny transport. – Co ważne, preferowaliśmy projekty integrujące różne systemu transportu zbiorowego, np. transport kolejowy z komunikacją autobusową w miastach. Do tego powstanie sieć stacji rowerowych – wszystko tak zaplanowane, by poruszanie się było dla mieszkańców województwa komfortowe. Aby zachęcić do rezygnacji z samochodów musimy zaproponować coś w zamian, coś wygodnego i przemyślanego – tłumaczy marszałek.

Czas termomodernizacji

Wsparcie ekologicznego transportu to niejedyne działania Pabianic, które mają związek z ograniczaniem emisji i zużycia energii. Dzięki wsparciu unijnemu sześć przedszkoli, trzy szkoły podstawowe, gimnazjum nr 3 (teraz SP 16) oraz oddział żłobka doczekają się termomodernizacji. – Prace obejmą docieplenie ścian, częściową wymianę stolarki, wymianę oświetlenia wewnętrznego na energooszczędne, modernizację instalacji centralnego ogrzewania, montaż systemu monitoringu i zdalnego zarządzania energią – wylicza Aneta Klimek. Dodaje, że sale zajęć w pięciu przedszkolach zostaną wyposażone w układy wentylacji mechanicznej, co także pozwoli na oszczędności w zużyciu energii cieplnej. Inwestycja ma się zakończyć do końca listopada 2018 roku.

Jak Pabianicom udaje się skutecznie pozyskiwać dotacje unijne? – Mamy doświadczoną grupę urzędników wspartą przez fachowców od pozyskiwania funduszy zewnętrznych z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, z którym współpracuje Urząd Miejski. Wnioski są dobrze przygotowane i wysoko oceniane – tłumaczy Grzegorz Mackiewicz, prezydent miasta.

Uchwałą w dymiące piece

Walczące o ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery lokalne samorządy teraz doczekały się regionalnego wsparcia – pod koniec października radni sejmiku łódzkiego przyjęli uchwałę antysmogową. – Chcemy mieć w Łódzkiem czyste powietrze. Zabiegamy o to, wprowadzając uchwałę antysmogową – mówi marszałek Witold Stępień. Jej głównym celem jest wprowadzenie regulacji w zakresie eksploatacji instalacji spalania paliw. Zgodnie z przyjętymi zapisami od maja przyszłego roku nie będzie można używać paliw o najgorszej jakości.

Wszystkie montowane od maja 2018 roku kotły powinny spełniać wymagania dotyczące efektywności energetycznej i wielkości emisji określone w przepisach unijnych. Na wymianę tych zamontowanych wcześniej właściciele będą mieli kilka lat w zależności od rodzaju i klasy urządzenia. Najszybciej, bo do 1 stycznia 2023 r. trzeba wymienić kotły pozaklasowe. Najdłużej, bo do 1 stycznia 2030 r., będą mieli czas na wymianę właściciele kominków i pieców. W przypadku budynków podłączonych do sieci ciepłowniczej okresy dostosowawcze zostały skrócone dla kotłów do 1 stycznia 2020 r., a dla kominków i pieców dwa lata później. Podobną uchwałę antysmogową pod koniec października przyjęli też radni Mazowsza.