Dużo serca wielu ludzi

Podlasie Białystok istnieje 45 lat. Przez blisko pół wieku niewielki regionalny klub lekkoatletyczny przekształcił się w krajowego potentata.

Publikacja: 16.10.2017 20:00

Kamila Lićwinko to jedna z podlaskich gwiazd lekkiej atletyki.

Kamila Lićwinko to jedna z podlaskich gwiazd lekkiej atletyki.

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Nowak

Od kilku lat prezesi i trenerzy, także działacze krajowego związku, zachodzą w głowę, jak to możliwe, że w Białymstoku wyrósł jeden z najsilniejszych ośrodków lekkoatletycznych w kraju, a może nawet najsilniejszy. W mieście nie ma przecież wielkich tradycji w tej dyscyplinie, choć już na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 roku wystąpił zawodnik Jagiellonii Edward Luckhaus, ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Klimat na Podlasiu nie sprzyja lekkiej atletyce, hali do zimowych treningów jak nie było, tak nie ma, choć po ostatnich sukcesach klubu pojawiły się całkiem poważne zapowiedzi, że powstanie. Dopiero w zeszłym roku stadion Zwierzyniec został zmodernizowany i dostosowany do nowoczesnych standardów, tak że można było na nim zorganizować drugie w historii miasta mistrzostwa Polski seniorów. Wcześniej treningi lokalnych lekkoatletów odbywały się w siermiężnych warunkach.

Najwyższy poziom

„Klubowy mistrz Polski w latach 2011–2014″ – to hasło jest wizytówką Podlasia, którą działacze chwalą się na stronie internetowej. Sukcesów drużynowych jest dużo więcej, bo we wcześniejszych latach były medale srebrne i brązowe, a w ostatnich edycjach tzw. ekstraklasy ligi lekkoatletycznej klub z Białegostoku nie opuszcza podium. We wrześniu w finale tej imprezy w Jeleniej Górze zajął trzecie miejsce za AZS-AWF Warszawa i UMCS Lublin.

Lekkoatletyka nie jest co prawda sportem zespołowym, ale tak regularne sukcesy klubu świadczą o tym, że zawodnicy wspięli się na najwyższy w kraju poziom. Przykłady można sypać jak z rękawa: Kamila Lićwinko – mistrzyni świata w hali w skoku wzwyż, brązowa medalistka MŚ z tego roku, Wojciech Nowicki – brązowy medalista igrzysk olimpijskich i dwukrotny mistrzostw świata w rzucie młotem, Damian Czykier – czołowy polski płotkarz, wcześniej Krystyna Danilczyk-Zabawska – kulomiotka, olimpijka z Sydney i Aten. W Grecji tylko kilkanaście centymetrów zabrakło jej do medalu.

LZS dał przykład

Prezes Podlasia i wieloletni działacz klubu Jan Zalewski na pytanie, jak dochodzi się do takich wyników, odpowiada jednym słowem – systemem. W Białymstoku stworzono model szkolenia młodzieży, który się doskonale sprawdza. – Długo się na to pracowało, wiele lat, wielu ludzi włożyło w to serce, bo przecież sukcesów w sporcie nie osiąga się z dnia na dzień – mówi „Rzeczpospolitej” Jan Zalewski. – Ten system najpierw działał mimowolnie, ale potem tworzyli i podtrzymywali go konkretni ludzie.

Klub Podlasie powstał z inicjatywy Janusza Kuczyńskiego, później pierwszego trenera Kamili Lićwinko, w 1972 roku. Jego prekursorem jest istniejąca od początku lat 60. XX wieku organizacja sportowa działająca w ramach Ludowych Zespołów Sportowych (LZS). To ona stworzyła model działania. LZS Podlasie skupiał młodych zawodników, głównie ze szkół rolniczych – szkolili ich zatrudnieni w tych placówkach nauczyciele wychowania fizycznego. Sekcja działała na terenie całego dawnego województwa białostockiego, szczególnie aktywnie w Bielsku Podlaskim, Różanymstoku, Supraślu, w peryferyjnych dzielnicach miasta, takich jak Dojlidy. Mocny ośrodek powstał przy Zespole Szkół Melioracji Wodnych. Z czasem program szkolenia rozszerzono na szkoły podstawowe. Tak działał LZS Podlasie, a potem KS Podlasie aż do początku lat 90.

Wtedy działalność klubu nieco się zmieniła, bo upadła sekcja lekkoatletyczna Jagiellonii. Przejęto od niej zawodników, a Podlasie stało się w Białymstoku lekkoatletycznym monopolistą. W klubie działacze i trenerzy zaczęli doceniać korzyści, jakie niosą ze sobą sukcesy wielkiej wagi. Z Jagiellonii do Podlasia przyszła Krystyna Danilczyk-Zabawska, kulomiotka, pierwsza olimpijka w historii klubu. Jako zawodniczka Podlasia wystąpiła na igrzyskach w Sydney w 2000 roku (piąte miejsce) i Atenach (czwarte miejsce). Podlasie stawało się klubem znanym w środowisku i zaczęło działać jeszcze prężniej, stawiając nie tylko na sport młodzieżowy, ale także kładąc większy nacisk na wyczynowy.

W 2000 roku powstała Szkoła Mistrzostwa Sportowego (SMS), która najzdolniejszym zawodnikom oferowała edukację połączoną z treningiem. Pojawili się sponsorzy, samorząd zaczął mocno wspomagać klub, życzliwym okiem patrzyli na niego lokalni politycy. Jednym z prezesów był wicemarszałek Sejmu i Senatu Krzysztof Putra, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Tak jak za czasów LZS ważnym elementem działalności stały się ośrodki filialne w Bielsku Podlaskim, Siemiatyczach, Suchowoli, Hajnówce. Zdolni młodzicy, kadeci przechodzą do Podlasia, tu trenują, uczą się w Białymstoku w SMS. Taką drogę przeszła, pochodząca z Bielska Podlaskiego, Kamila Lićwinko.

Szkoła mistrzów

Większość trenerów pochodzi z SMS bądź blisko z nią współpracuje. Malwina Sobierajska, była zawodniczka Podlasia, dziś trenerka Wojciecha Nowickiego, wspomina, że to nauczyciele, dostrzegając jej sportowy potencjał, wysłali ją na obóz lekkoatletyczny do Augustowa. Nie mylili się, bo Sobierajska zaczęła wkrótce zdobywać medale mistrzostw Polski. Gdyby więc nie oko anonimowych nauczycieli, Polska nie miałaby tak zdolnej młociarki. Nowicki na każdym kroku podkreśla, jak wiele zawdzięcza Sobierajskiej. On sam nie trafiłby do lekkoatletyki, gdyby nie atrakcyjna oferta treningowa Podlasia. Najpierw próbował sił w piłkarskiej Jagiellonii, ale szybko się zniechęcił. Mówił, że to środowisko nie dla niego. W Podlasiu jako lekkoatleta odnalazł się, mógł trenować, chodzić do szkoły. Jest wyjątkiem, bo nie skończył SMS, lecz dobre białostockie liceum. Nie przeszkodziło mu to w karierze sportowej.

SMS to ważny składnik białostockiego systemu szkolenia. Na ostatnich mistrzostwach Polski seniorów spośród dziesięciu medalistów z Podlasia ośmiu jest absolwentami tej szkoły. – Te medale to zasługa nie tylko trenerów, ale i nauczycieli. Są często bezimienni, ale wkładają tyle serca w wychowanie naszych zawodników, że bez nich te medale nie byłyby możliwe – podkreśla prezes klubu.

W Białymstoku konsekwentnie wychowuje się też następców obecnych mistrzów. 25-letni Damian Czykier nie ma sobie w kraju równych w biegu na 110 m przez płotki, na mistrzostwach Europy w 2016 roku zajął czwarte miejsce; 22-letnia Daria Zabawska jest srebrną medalistką tegorocznych młodzieżowych mistrzostw Europy w rzucie dyskiem, o rok starsza Krystyna Rutkowska zdobywa złoto za złotem na mistrzostwach Polski w biegach na długich dystansach.

W ubiegłorocznej ogólnopolskiej klasyfikacji klubów lekkoatletycznych w kategoriach młodzieżowych Podlasie zajmuje zdecydowanie pierwsze miejsce. Z białostockich klubów wysoką pozycję w szkoleniu młodzieży zajmują jeszcze Juvenia (short track), Hubal (badminton) i Kaliber (strzelectwo sportowe), ale pod względem liczby zawodników i rangi dyscypliny osiągnięcia Podlasia stawiają je zdecydowanie najwyżej w lokalnej hierarchii. Nie bez przyczyny klub otrzymuje najwyższe dotacje z miasta. Nie są one wysokie, ale stanowią istotną pozycję w budżecie. Na razie dzięki skutecznie działającemu systemowi wystarczą, żeby przynosiły Podlasiu medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy.

Od kilku lat prezesi i trenerzy, także działacze krajowego związku, zachodzą w głowę, jak to możliwe, że w Białymstoku wyrósł jeden z najsilniejszych ośrodków lekkoatletycznych w kraju, a może nawet najsilniejszy. W mieście nie ma przecież wielkich tradycji w tej dyscyplinie, choć już na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 roku wystąpił zawodnik Jagiellonii Edward Luckhaus, ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Klimat na Podlasiu nie sprzyja lekkiej atletyce, hali do zimowych treningów jak nie było, tak nie ma, choć po ostatnich sukcesach klubu pojawiły się całkiem poważne zapowiedzi, że powstanie. Dopiero w zeszłym roku stadion Zwierzyniec został zmodernizowany i dostosowany do nowoczesnych standardów, tak że można było na nim zorganizować drugie w historii miasta mistrzostwa Polski seniorów. Wcześniej treningi lokalnych lekkoatletów odbywały się w siermiężnych warunkach.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Nowe narzędzia to nowe możliwości