Nie tylko muzyka dawna

20 sierpnia w Lesznie rozpoczyna się Leszno Barok Plus. To trzecia edycja tej interesującej imprezy.

Publikacja: 07.08.2017 08:42

Kolejnym odsłonom festiwalu towarzyszy performer Rafał Śpiewak

Kolejnym odsłonom festiwalu towarzyszy performer Rafał Śpiewak

Foto: materiały prasowe

Do 2015 roku w Lesznie odbywała się tylko jedna impreza muzyczna – Międzynarodowe Leszczyńskie Warsztaty Jazzowe, których było już 12 odsłon, w tym roku – trzynasta. Pomysł na festiwal Leszno Barok Plus związany jest z historią miasta. Choć dziś śladów nie widać już tak wiele, to jednak Leszno jest miastem baroku, które właśnie w tamtych czasach rozkwitało. Maria Leszczyńska, córka Stanisława i przyszła żona króla Francji Ludwika XV, była też mecenaską sztuki.

– Chcieliśmy, żeby Leszno nie kojarzyło się tylko jako miasto, które słynie z żużla – mieszka tu przecież prawie 70 tysięcy ludzi o różnych upodobaniach i potrzebach, także kulturalnych – wyjaśnia Rafał Kotomski, dyrektor festiwalu Leszno Barok Plus. Leszno jest miastem, które nie ma tradycji muzycznych ani szkół kształcących w tym zakresie. Chodziło o to, by spróbować jakoś wyrównać te braki. I żeby imprezą miasto żyło.

Inne epoki

Nazwa festiwalu „Barok Plus” oznacza, że poza głównym gatunkiem muzycznym, który jest tematem imprezy, ambicją festiwalu jest prezentowanie wielu gatunków muzyki – baroku, romantyzmu czy muzyki współczesnej. Publiczność może zetknąć się także z innymi epokami muzycznymi, a także rodzajami sztuki.

– Już w czasie pierwszej edycji festiwalu dodany został spektakl teatralny i nieco muzyki romantycznej. Także teatr uliczny i balet – przypomina Rafał Kotomski. – Po pierwszej edycji zrozumiałem też, że festiwal barokowy to byliby co roku ci sami muzycy, co najwyżej tylko w zmieniających się konfiguracjach. I wtedy postanowiliśmy zapraszać też innych muzyków.

W tym roku będzie to m.in. Orkiestra Kameralna Ferenca Liszta z Budapesztu (Liszt Ferenc Chamber Orchestra). Niegdyś nazywana Academy of St. Martin-in-the-Fields Europy Wschodniej, w latach 70. i 80. XX wieku była jedną z najsłynniejszych europejskich orkiestr kameralnych, prowadzoną przez znanego lidera Janosa Rollę. Od ponad półwiecza orkiestra jest stale obecna na międzynarodowej scenie muzycznej i należy wciąż do czołowych zespołów kameralnych na świecie. Grają na współczesnych instrumentach. W świecie barokowym nie jest specjalnie uznana, ale to świetny zespół, a lista solistów, który z nimi występował, jest imponująca, ostatnio była to Martha Argerich.

– Jesteśmy coraz śmielsi, nie stronimy ani od muzyki średniowiecznej ani współczesnej – mówi dyrektor festiwalu. – A i trzeba powiedzieć, że muzycy barokowi są też już odrobinę znudzeni graniem wszystkich tych barokowych hitów Corellego, Bacha, Haendla. I szukają mniej znanych kompozytorów, choć oczywiście publiczność lubi, to co zna. Dzięki „plusowi” festiwal jest ciekawszy. Chodzi przecież o przekonanie leszczyniaków do muzyki klasycznej.

Coraz więcej widzów

Impreza nie narzeka na brak widzów, z roku na rok rośnie ich liczba. Ci, którzy raz się wybrali na jakieś festiwalowe wydarzenie, reklamują je innym. Zaczęli przyjeżdżać widzowie także spoza Leszna. O tym, że festiwal wychodzi naprzeciw potrzebom mieszkańców, najlepiej świadczy fakt, że na wiele wydarzeń w poprzednich latach organizatorzy dostawiali dodatkowe krzesła.

– Publiczność jest świetna, nawet jeśli niewyrafinowana, to entuzjastyczna, szczera – cieszy się Rafał Kotomski. – Chętnie przychodzi. Jedna pani powiedziała nawet, że przełożyła wyjazd na wakacje, żeby być do końca festiwalu.

Atrakcją tegorocznej edycji Leszno Barok Plus będzie recital Olgi Pasiecznik, polskiej sopranistki ukraińskiego pochodzenia, oraz Marco Beasleya, jednego z najoryginalniejszych włoskich tenorów specjalizującego się w barokowej muzyce religijnej i świeckiej. Zagra też Nikola Kołodziejczyk, polski pianista jazzowy i dyrygent mieszający gatunki – jazz, barok i etno, czyli grający tzw. barok progresywny.

– Bardzo się cieszę z występu zespołu Cantus, czyli 12 młodych ludzi z Leszna, którzy do tej pory śpiewali w chórze, a teraz, kiedy założyli zespół, będą debiutować na festiwalu – opowiada Rafał Kotomski. – Mają inspirującego dyrygenta Tomasza Sowińskiego. Mam nadzieję, że na tym nie skończą, ale że tu właśnie wszystko się dla nich zacznie.

Leszniańskich akcentów jest na festiwalu dużo więcej. Kierownikiem artystycznym imprezy jest Mateusz Małecki, skrzypek barokowy, którego ojciec pochodzi z Leszna. Także stąd się wywodzący skrzypek Radosław Kamieniarz zaprezentuje swój recital. W ubiegłym roku powstała festiwalowa orkiestra Capella 1547 grająca pod batutą Dominiki Małeckiej.

– W pierwszej edycji grali pod szyldem festiwalu, a w zeszłym roku pomyśleliśmy, by związać ją z miastem, choćby przez nazwę – to rok, w którym Leszno otrzymało prawa miejskie – wyjaśnia dyrektor festiwalu. – Ta orkiestra to na razie byt wirtualny, muzycy spotykają się tylko przy okazji naszej imprezy. W zeszłym roku dali świetny koncert „Czterech pór roku” Vivaldiego. Chcemy promować swoich artystów.

Różne miejsca

Leszno Barok Plus proponuje spotkania z muzyką w różnych zakątkach miasta i bardzo zróżnicowanych lokalizacjach. Festiwalowe wydarzenie odbywają się w Teatrze Miejskim, ratuszu, kościołach, ale był także koncert w centrum handlowym. Nowością ma być natomiast scena w dawnej octowni. – Tak naprawdę te miejsca nie są od siebie odległe – wyjaśnia Rafał Kotomski. – Był koncert i w centrum handlowym, bo ciekawiło nas, jak ludzie zareagują, kiedy artysta gra w takim nietypowym miejscu, i do tego na harfie celtyckiej. Chcieliśmy złamać stereotyp, że koncert musi być nabożnie słuchany w sali. I to się udało – ludzie zatrzymywali się i słuchali. Ogrywamy przestrzenie. Na parkingu była i będzie amfiteatralna scena. A że w mieście nie ma rasowej sali do słuchania – realizujemy koncerty w kościołach, Teatrze Miejskim, który ma za sobą pierwszy sezon grania po 40 latach niebytu, jest po 12 premierach, wielu bardzo ciekawych.

Ciekawe miejsce w imprezie zajmują teatralne spektakle. W Lesznie zaprezentuje się po raz kolejny ciepło przyjęty w ubiegłym roku Teatr Akt z Warszawy, który zaproponuje widzom spektakl „Poza czasem”. Teatr Klinika Lalek z Wolimierza przedstawi „Poemat o słońcu i księżycu”. Swoją premierę będzie miał specjalnie zrealizowany na zamówienie Leszno Plus Barok spektakl „Kolacja na cztery ręce” Paula Barza w reżyserii Jana Tomaszewicza, który przygotuje zespół Teatru im. Juliusza Osterwy z Gorzowa. To sztuka opowiadająca o fikcyjnym spotkaniu kompozytorów Jerzego Fryderyka Händla i Jana Sebastiana Bacha.

Kolejnym odsłonom festiwalu towarzyszy performer Rafał Śpiewak, który pojawia się w czasie koncertów, ale i przed nimi – krąży wokół widzów, rozdaje im programy. Za każdym razem tworzy postać, w którą się wciela. W czasie pierwszej odsłony Leszno Barok Plus był Aniołem, w drugiej – Don Kichotem, a w tym roku będzie Janem Sebastianem Bachem. ©?

Impreza potrwa do 27 sierpnia.

Do 2015 roku w Lesznie odbywała się tylko jedna impreza muzyczna – Międzynarodowe Leszczyńskie Warsztaty Jazzowe, których było już 12 odsłon, w tym roku – trzynasta. Pomysł na festiwal Leszno Barok Plus związany jest z historią miasta. Choć dziś śladów nie widać już tak wiele, to jednak Leszno jest miastem baroku, które właśnie w tamtych czasach rozkwitało. Maria Leszczyńska, córka Stanisława i przyszła żona króla Francji Ludwika XV, była też mecenaską sztuki.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?