Frontem do turystów

Niedługo dla zwiedzających podwoje otworzy kolejna atrakcja – ogród botaniczny na zboczu Karczówki.

Publikacja: 28.05.2017 22:00

Geopark-Kielce oferuje zarówno ścieżki turystyczne, jak i ekspozycję czy seans w kinie 5d, a także w

Geopark-Kielce oferuje zarówno ścieżki turystyczne, jak i ekspozycję czy seans w kinie 5d, a także warsztaty, np. szlifowania kamienia.

Foto: archiwum geoparku Kielce

Kadzielnia, Wietrznia, Ślichowice – to miejsca, w których niegdyś znajdowały się czynne kamieniołomy. Kiedy Kielce się rozbudowały, obszary znalazły się w granicach miasta, kopalnie zostały wygaszone. Pierwsze pomysły, by je zagospodarować, pojawiały się już w PRL.

– Planowano tu nawet zbudować stadion olimpijski, gdzie mogłyby się odbywać centralne dożynki – opowiada, sięgając do historii, Andrzej Płonka z Geoparku-Kielce.

Dopiero strategiczna decyzja władz Kielc z 2003 r., po latach prac, doprowadziła do powstania kompleksu, który dziś zachwyca i przyciąga turystów. Ale nie było łatwo.

– Kiedy tu przyjeżdżaliśmy z radnymi i roztaczaliśmy nasze wizje, patrzyli z niedowierzaniem – wspomina Płonka.

Dzisiaj Geopark-Kielce oferuje liczne atrakcje. Ważnym miejscem jest Centrum Geoedukacji, zlokalizowane w obrębie rezerwatu geologicznego Wietrznia, ze ścieżkami geoturystycznymi.

– Komuś może się wydawać, że nieczynne wyrobiska to zwykłe dziury w ziemi. Tymczasem są one świadectwem historii geologicznej, tego co się działo na naszych terenach ponad 300 milionów lat temu – podkreśla Andrzej Płonka.

Dlatego Centrum w przystępny sposób edukuje, popularyzuje wiedzę geologiczną i pozwala ciekawie spędzić czas. – Goście mogą zwiedzać stałą ekspozycję poświęconą geologicznym dziejom regionu, odbyć seans w kapsule-kinie 5D czy zwiedzić wirtualną jaskinię – wylicza Michał Poros z Centrum Geoedukacji.Seans w kinie to niezapomniane przeżycie, film zabiera w podróż do wnętrza ziemi. Chyba że ktoś woli warsztaty, np. szlifowania kamienia.

Droga w jaskini

Wielką gratką dla odwiedzających Geopark jest podziemna trasa turystyczna na Kadzielni. Jej przygotowanie trwało około dziewięciu lat – długo, bo korzystano tylko ze środków miasta (jej koszt wyniósł kilka milionów złotych).

Na czym polega jej niezwykłość? – Połączone zostały trzy jaskinie: Odkrywców, Prochownia oraz Szczelina i tak powstała 120-metrowa ścieżka – tłumaczy Andrzej Płonka.

Obiekt zwiedza się z przewodnikiem, a grupy mogą być najwyżej dwie naraz, liczące do 12 osób. Te podziemne wyprawy to hit. – W ubiegłym roku skorzystało z nich 17 tys. osób – mówi Michał Poros.

W Geoparku jest też Amfiteatr Kadzielnia, który po modernizacji stał się nowoczesnym obiektem. Gościł w 2016 r. ponad 137 tys. osób.

Niebawem odwiedzających Kielce czeka kolejna atrakcja – ogród botaniczny. Jest budowany głównie ze środków miejskich. O ile projekt Centrum Geoedukacji i modernizację amfiteatru wsparły fundusze unijne (odpowiednio 85 i ok. 70 proc.), o tyle na budowę ogrodu dotąd nie udało się dostać dofinansowania z UE. – Chcielibyśmy większą część ogrodu udostępnić zwiedzającym jesienią – mówi Płonka.

Kusi Leonardo da Vinci

Inny profil ma z kolei Centrum Nauki Leonarda da Vinci otwarte jesienią 2014 r. – promuje nowoczesną naukę przez zabawę. Imponujący obiekt mieści się w Podzamczu, koło Chęcin, ma 4 tys. mkw. powierzchni i jest częścią Parku Naukowo-Technologicznego.

To pod względem wielkości – po słynnym Centrum Nauki Kopernik w Warszawie – drugi tego typu obiekt w kraju.

Turyści mogą tu obejrzeć m.in. wystawę „Człowiek – niezwykła maszyna”, wziąć udział w eksperymentach czy… dokonać odkryć. – Każdy może zmierzyć prędkość, z jaką biega, sprawdzić, jaka ilość wody jest w organizmie oraz jak działa układ krążenia – mówi Małgorzata Wrzałka z Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego. – Organizujemy także najróżniejsze warsztaty. Można np. sprawdzić właściwości soli, gleby, mydła czy tworzyć kosmetyki – wylicza.

Wszystko to odbywa się pod okiem wykwalifikowanej kadry naukowej, która pomaga w innowacyjny rozbudzać zainteresowanie przedmiotami ścisłymi i humanistycznymi.

Chętnych nie brakuje – w zeszłym roku Centrum i znajdujący się obok zespół pałacowo-parkowy odwiedziło ponad 90 tys. osób.

Koszt tego projektu wyniósł ponad 18 mln zł, z czego 15 mln zł to dofinansowanie unijne, a reszta – wkład własny z budżetu samorządu województwa.

200 km Green Velo

To tylko jedne z największych atrakcji regionu.

Dla fanów aktywnego wypoczynku gratką jest trasa rowerowa Green Velo, przebiegająca przez Świętokrzyskie. W nią samorząd zainwestował również znaczące środki. – Green Velo to 200 km szlaku z pełną infrastrukturą, w tym miejscami postoju dla rowerzystów, tablicami, oznakowaniem – mówi Iwona Sinkiewicz-Potaczała, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego. Jak dodaje, to szlak tranzytowy, korzystają z niego nie tylko mieszkańcy województwa, ale i cykliści z kraju.

Postawienie na turystykę okazało się dobrym posunięciem. Region się wypromował, turyści zostawiają pieniądze.

– Od dziesięciu lat systematycznie inwestujemy w rozwój turystyki, staramy się wzmacniać zarówno turystykę wypoczynkową, rodzinną, jak i zdrowotną oraz prozdrowotną, którą uznaliśmy za naszą regionalną specjalizację – mówi Adam Jarubas, marszałek województwa.

Dodaje, że w ostatnich latach, także dzięki działaniom samorządu województwa, poprawiła się infrastruktura turystyczna. – Powstają nowoczesne obiekty hotelarskie i nowe atrakcje turystyczne. Prawdziwy boom inwestycyjny przeżywają nasze miejscowości uzdrowiskowe: Busko-Zdrój i Solec-Zdrój – zaznacza.

Planując wyjazd, wiele osób chce bowiem łączyć wypoczynek z zabiegami dla poprawy zdrowia, urody, kondycji fizycznej, często w powiązaniu z dietą bazującą na ekologicznej żywności. W tym zakresie Świętokrzyskie może zaproponować pełną ofertę.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

Kadzielnia, Wietrznia, Ślichowice – to miejsca, w których niegdyś znajdowały się czynne kamieniołomy. Kiedy Kielce się rozbudowały, obszary znalazły się w granicach miasta, kopalnie zostały wygaszone. Pierwsze pomysły, by je zagospodarować, pojawiały się już w PRL.

– Planowano tu nawet zbudować stadion olimpijski, gdzie mogłyby się odbywać centralne dożynki – opowiada, sięgając do historii, Andrzej Płonka z Geoparku-Kielce.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?