Ukraińców chętnych na podróż pociągiem nie brakuje

Będzie więcej połączeń kolejowych między Polską a Ukrainą, bo połączenie z Przemyśla do Kijowa okazało się ogromnym sukcesem.

Publikacja: 19.02.2017 23:00

Połączenie kolejowe z Przemyśla do Kijowa ułatwia Ukraińcom dojazd do pracy.

Połączenie kolejowe z Przemyśla do Kijowa ułatwia Ukraińcom dojazd do pracy.

Foto: Rzeczpospolita, Łukasz Solski Łukasz Solski

Dwa miesiące po uruchomieniu pociągu relacji Kijów–Przemyśl widać, że to połączenie jest ogromnym sukcesem. Jak podają lokalne media, chętnych na pociąg jest tak dużo, że ukraińskie koleje planują uruchomienie innych połączeń z Ukrainy do Polski.

Na razie jednak pociąg „kijowski” kursuje raz dziennie z Polski do Kijowa i raz dziennie z powrotem. Po drodze zatrzymuje się m.in. we Lwowie. Do Kijowa jedzie się osiem godzin.

Zainteresowanie przejazdami jest duże. Pociągiem może jednocześnie podróżować 600 osób. Pierwszego dnia skorzystało z niego 138 osób, głównie obywateli Ukrainy. Z dnia na dzień zainteresowanie rosło. Jak podaje portal PolUkr, w ciągu pierwszych trzech tygodni istnienia połączenia skorzystało z niego kilkaset osób. Zainteresowanie było tak duże, że kolejki przed kasami międzynarodowymi w Przemyślu były gigantyczne. Również dlatego, że bilety na przejazd można kupować tylko bezpośrednio, a nie przez internet. – Cały czas prowadzimy prace nad rozwojem możliwości zakupu biletów na połączenia międzynarodowe przez internet. Należy pamiętać, że sprzedaż takich biletów wymaga często powiązania kilku systemów innych przewoźników, co wymaga uzgodnień między stronami – mówi rzecznik prasowy PKP InterCity Cezary Nowak.

Znacznym ułatwieniem dla podróżujących są mobilne odprawy w pociągu. Straż Graniczna odprawia podróżujących w czasie jazdy. Musi to zrobić, zanim pociąg dotrze do przejścia granicznego w Medyce. Dlatego liczba funkcjonariuszy jest każdorazowo dostosowywana do liczby jadących osób.

Jak powiedział niedawno w wywiadzie dla serwisu Delo.UA Igor Romankiv, dyrektor przewozów pasażerskich i serwisu Kolei Ukraińskich, strona ukraińska myśli o kolejnym połączeniu kolejowym z Polską – tym razem do Chełma, skąd jest lepsze połączenie z Warszawą niż w przypadku Przemyśla.

Popularność połączeń z Ukrainą wynika m.in. z tego, że w Polsce pracuje już około miliona Ukraińców. A według badań agencji pracy Work Service 40 proc. przedsiębiorców w Polsce planuje zatrudnienie pracowników z Ukrainy. – W ostatnich miesiącach obserwujemy nowy trend związany z chęcią zatrudniania pracowników z Ukrainy na stanowiska wymagające kwalifikacji. Z naszych badań wynika, że rekrutacje pracowników średniego szczebla stanowią już ponad 28 proc. zgłaszanego zapotrzebowania na kandydatów z zagranicy – podkreśla Marek Śliwiński w Work Service.

Uruchomienie nowego połączenia z pewnością ułatwi Ukraińcom przyjazd za chlebem do Polski. Tym bardziej że Kijów jest dobrze skomunikowany z innymi regionami Polski – zwłaszcza z Małopolską, Śląskiem i Dolnym Śląskiem. PKP InterCity zdecydowało, że od marca, po zmianie rozkładu jazdy, do Przemyśla będzie dojeżdżała „Pomarańczarka”, która obecnie kursuje z Warszawy do Rzeszowa. Po zmianie pasażerowie chcący dojechać koleją z Warszawy do Lwowa będą to mogli zrobić z jedną tylko przesiadką, właśnie na stacji Przemyśl Główny.

Na większej liczbie przyjeżdżających do Polski obywateli Ukrainy zarabiają także przemyscy przedsiębiorcy. Cieszą się z nich zwłaszcza właściciele firm handlowych i usługowych znajdujących się w okolicach przemyskiego dworca. W niektóre dni kolejki są tak duże, że okoliczni sklepikarze już przymierzają się do zatrudnienia nowych pracowników obsługi.

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej