Nowe szaty pomarańczowego ślimaka

Kolejne pięć miasteczek Warmii i Mazur odzyska dawny blask i wzbogaci się o inwestycje warte łącznie 73 mln zł.

Publikacja: 08.02.2017 22:30

Barczewo znalazło się w gronie miast z regionu, które w styczniu dołączyły do ruchu Cittaslow

Barczewo znalazło się w gronie miast z regionu, które w styczniu dołączyły do ruchu Cittaslow

Foto: 123RF

W styczniu marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin i burmistrzowie miast spod znaku pomarańczowego ślimaka (ruch Cittaslow) – Barczewa, Górowa Iławeckiego, Olsztynka, Nidzicy i Biskupca – podpisali wstępne umowy na dofinansowanie inwestycji na rewitalizację.

Za Cittaslow, słowem pochodzenia łacińskiego, kryje się „przywrócenie do życia” miasteczek, przez lata niedoinwestowanych, zapomnianych. To pieniądze na remonty starej miejskiej zabudowy, przywrócenie blasku zabytkom, nowe parki, chodniki, ścieżki rowerowe.

Zamek, plaże, muzea

Pięć samorządów dostanie 62 mln zł wsparcia do 20 projektów o łącznej wartości niemal 73 mln zł. Są to ostatnie z 50 zaplanowanych inwestycji współfinansowanych z Ponadlokalnego Programu Rewitalizacji Miast Cittaslow. Tym samym środki z RPO WiM 2014–2020 przeznaczone na rewitalizację miast należących do sieci zostaną w pełni zaangażowane.

– Markę Cittaslow, obok Krainy Wielkich Jezior, Krainy Kanału Elbląskiego oraz najbardziej znanych szlaków kulturowych, widzimy w przyszłości jako jedno z kół zamachowych naszej regionalnej turystyki – mówił marszałek Brzezin. – Lokalne samorządy wykorzystują szanse, płynące z przynależności do sieci i za europejskie środki realizują wizje rozwoju swoich miejscowości.

Rzeczywiście miasteczka spod znaku pomarańczowego ślimaka zmieniają się nie do poznania. – Dzięki tym pieniądzom Nidzica wkroczy w XXI wiek – przyznał burmistrz Jacek Kosmala. – Jeśli dodać projekty, na które już podpisaliśmy umowy, m.in. remont głównych ulic w Nidzicy, okaże się, że takich pieniędzy nie inwestowano tu od drugiej wojny światowej. Gdy skończymy, mieszkanie w Nidzicy to będzie zupełnie inne doświadczenie.

Burmistrz Kosmala podpisał najwięcej, pięć, umów wstępnych. Za 17,6 mln zł uporządkowane zostaną tereny nad jeziorkiem miejskim i w centrum miasta, zabytkowe piwnice ratusza zostaną dostosowane do funkcji szkoleniowych i społecznych, a nidzicki pokrzyżacki zamek czeka wielki remont. Dofinansowanie unijne wyniesie łącznie 15 mln zł.

W Biskupcu powstaną Centrum Edukacyjne, Centrum Zawodowe i Centrum Aktywizacji Ruchowej. Miasto zainwestuje też w poprawę oferty kulturalnej i rekreacyjnej. Łącznie cztery projekty kosztować będą 21,7 mln zł. Europejski wkład to 18,4 mln zł.

– To historyczny moment i niespotykane dotąd środki na rewitalizację – ocenił burmistrz Kamil Kozłowski.

Olsztynek też przygotował cztery projekty łącznie na 11 mln zł. Samorządowcy planują przywrócenie blasku plaży miejskiej nad Jeziorem Jemiołowskim, a także utworzenie punktu widokowego w zabytkowej wieży ciśnień. W kinie Grunwald powstanie Młodzieżowy Klub Integracji Społecznej. Wygospodarowane zostanie pomieszczenie do podawania szczepionek. Dofinansowanie unijne przekroczy 9 mln zł.

– Olsztynek ma już za sobą szereg inwestycji, które były dobrze przyjęte przez mieszkańców – mówił burmistrz Artur Wrochna. – Kolejne projekty mają służyć w dużej mierze tym, którzy doświadczają różnych życiowych trudności.

Centrum Aktywizacji oraz Centrum Wielu Kultur powstaną w Barczewie. Zagospodarowane zostaną również brzegi rzeki Pisy. Łącznie trzy projekty pochłoną 11,9 mln zł, w tym dofinansowanie stanowi 10 mln.

– Do niedawna w Barczewie mieliśmy dwa zakłady karne i cztery kościoły – mówił burmistrz Lech Nitkowski. – Dziś mamy odnowioną, piękną starówkę z niepowtarzalną wieżą ratuszową; zadbaliśmy o dziedzictwo Feliksa Nowowiejskiego w naszym mieście. Brakowało sal do szkoleń i warsztatów, Pisa mogłaby stać się ozdobą Barczewa. I tak się teraz stanie, na to się dzisiaj umawiamy.

Na siedmiu wzgórzach

I jeszcze Górowo Iławeckie – przez lata jedno z najbardziej zaniedbanych, zapomnianych miast północnych rubieży Mazur. I jedno z najatrakcyjniej położonych na siedmiu wzgórzach niczym Rzym. Otoczone bocianimi wioskami, z drogami wijącymi się samotnie z widokiem na Rosję. Jego historyczna część ocalała z wojennej pożogi jako jedna z nielicznych na Mazurach, zignorowana przez sowieckich żołdaków. Dziś ma więc szansę na pełny blask.

– Cittaslow to my – taki kieszonkowy pancernik samorządów – żartuje Jacek Kostka, burmistrz Górowa Iławeckiego i prezes Stowarzyszenia „Polskie Miasta Cittaslow”. A na poważnie przyznaje: – Dopięcie formalności dla wszystkich 14 miast uprawnionych do korzystania z unijnego wsparcia było bardzo żmudną pracą.

Żmudną, ale było warto. Górowo Iławeckie doczeka się nowego parku przy Stawie Garncarskim. I nie będzie to zwykły park, tylko park „sensoryczny”. Przyroda łączy się w nim ze strefami pobudzającymi poprzez zabawę i ćwiczenia pięć zmysłów człowieka.

– Nie wyważamy otwartych drzwi. Podobny park mają śląskie Rydułtowy. Ale reszta będzie już nasza, niepowtarzalna. Plac Ratuszowy zostanie na nowo zagospodarowany, kamieniczki odnowione; w piwnicach ratusza powstanie Klub Integracji Społecznej. Remont czeka ośrodek kultury. W dolinie rzeki Młynówki otworzymy nowy szlak turystyczny, wykorzystując potencjał rowerowy okolicy połączymy szlak z europejską trasą Green Velo. Wartość czterech projektów wynosi 10,8 mln zł, w tym 9,2 mln stanowi dofinansowanie – opowiada „Rzeczpospolitej” Jacek Kostka. Podkreśla, że samorząd inwestuje w ochronę środowiska. Gmina ma czyste powietrze dzięki centralnej kotłowni obejmującej 70 proc. miasta.

Unijne pieniądze pomogą więc w wykorzystaniu atutów każdej miejscowości – turystycznych, kulturalnych i społecznych. Życie w małych miastach stanie się przez to wygodniejsze i atrakcyjniejsze.

A o to w ruchu Cittaslow chodzi najbardziej. W Polsce należy doń 26 miasteczek, z czego 20 to ośrodki z województwa warmińsko-mazurskiego. Z nich 14 zostało objętych Ponadlokalnym Program Rewitalizacji Sieci Miast Cittaslow, na który zarezerwowano w RPO regionu łącznie 51,1 mln euro. Wcześniej dofinansowanie na poważny lifting dostały Bisztynek, Dobre Miasto, Gołdap, Lidzbark Warmiński, Lubawa, Nowe Miasto Lubawskie, Pasym, Reszel i Ryn.

W styczniu marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin i burmistrzowie miast spod znaku pomarańczowego ślimaka (ruch Cittaslow) – Barczewa, Górowa Iławeckiego, Olsztynka, Nidzicy i Biskupca – podpisali wstępne umowy na dofinansowanie inwestycji na rewitalizację.

Za Cittaslow, słowem pochodzenia łacińskiego, kryje się „przywrócenie do życia” miasteczek, przez lata niedoinwestowanych, zapomnianych. To pieniądze na remonty starej miejskiej zabudowy, przywrócenie blasku zabytkom, nowe parki, chodniki, ścieżki rowerowe.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?