Gwiazdy klasyki, jazzu i popu

„Requiem” Mozarta, koncerty Magdy Umer, Ani Dąbrowskiej, Michała Urbaniaka i Varius Manx będzie można usłyszeć w październiku.

Publikacja: 22.09.2016 22:00

Michał Urbaniak: – Jazz to moje życie, skrzypce są moją żoną, a saksofon kochanką.

Michał Urbaniak: – Jazz to moje życie, skrzypce są moją żoną, a saksofon kochanką.

Foto: filharmonia szczecińska, Bartosz Maciejewski BMC Bartosz Maciejewski

Szczecińska Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza, której muzycznym symbolem jest fanfara skomponowana z myślą o nowej siedzibie przez maestro Krzysztofa Pendereckiego bije rekordy popularności. Jak uważa Tomik Grewiński, szef Kayaxu, wydawca m. in. pochodzącego ze Szczecina zespołu Hey bilety na muzyczne imprezy sprzedają się w placówce na Małopolskiej niezwykle szybko.

Poza intrygującą muzyczną ofertą, słuchaczy przyciąga również niezwykle nowoczesny gmach zbudowany w miejscu zbombardowanego w 1944 roku Konzerthausu – wg projektu Estudio Barazzi Vega. Budynek był wielokrotnie nagradzany w konkursach architektonicznych. Warunki słuchania muzyki zbliżone do tych z sali Vienna Philharmonic Orchestra, uzyskano dzięki profesorowi Higini Anau.

Gra mimo wszystko

7 października odbędzie się koncert, na który złożą się „Obrazki z wystawy” Modesta Musorgskiego w opracowaniu Maurice’a Ravela, a także „Uwertura koncertowa Piękna Meluzyna” oraz „Koncert skrzypcowy” Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Modest Musorgski zabiera słuchaczy w niezwykłą podróż. Prezentuje muzyczne wyobrażenie francuskich przekupek kłócących się na rynku w Limoges, bajkowej chatki na kurzej stopce i Wielkiej Bramy w Kijowie. Przewodnikiem stał się Wiktor Hartmann, przyjaciel kompozytora, malarz, architekt. To właśnie jego abstrakcyjne rysunki stanowią osnowę tematyczną „Obrazków z wystawy”. Pierwotnie utwór był przeznaczony na fortepian solo. Historię wykonań zdominowała jednak orkiestracja Maurice’a Ravela.

W roli solisty wystąpi Paweł Maślanka, koncertmistrz Orkiestry Filharmonii w Szczecinie, laureat licznych ogólnopolskich konkursów skrzypcowych, współpracownik orkiestry Sinfonia Varsovia. Orkiestrę poprowadzi Rune Bergmann, dyrektor artystyczny Filharmonii w Szczecinie.

9 października pod batutą Sławomira Chrzanowskiego będzie można usłyszeć „UrbSymphony” Michała Urbaniaka.

– Jazz to moje życie – powiedział Michał Urbaniak – Skrzypce są moją żoną, a saksofon kochanką. Fusion, reagge, samba, salsa, hip-hop, rap, r&b to dla mnie wszystko jazz. Uważam, że Bóg stworzył muzykę, ludzie podzielili ją na kategorie.

Połączone brzmienia

Wybitny jazzman o klasycznym wykształceniu przez całe swoje życie dąży do tego, aby różne gatunki z powrotem połączyć. Najlepszym przykładem tych starań jest właśnie projekt „UrbSymphony”, na który składają się dwie części „Sketches of Poland” i „Sketches of Manhattan”. Po raz pierwszy kompozycja zabrzmiała w styczniu 1995 r. w Filharmonii Częstochowskiej. Połączyła brzmienie polskiej muzyki ludowej, oberka, mazurka – ze współczesnym drivem i groovem jazzowym. Najnowsze elementy muzyk stworzy z pewnością na scenie w Szczecinie – improwizując.

Francesco Tristano to jeden z najoryginalniejszych artystów muzyki elektronicznej młodego pokolenia. Koncert 13 października w roku setnych urodzin Henri Dutilleux, wybitnego francuskiego awangardzisty, zakończy jego niezwykle brawurowa symfonia. Usłyszymy też „Etiudę na jedno uderzenie w talerz” Włodzimierza Kotońskiego, uważaną za pierwszy polski utwór na taśmę.

14 października zawita do Szczecinia Norwegian Chamber Orchestra ze słynnym waltornistą Felixem Klieserem. Muzyk urodził się bez rąk, a wszystkie codzienne czynności wykonuje nogami. Potrafi samodzielnie jeść, ubrać się, pisać, a przede wszystkim być światowej sławy waltornista. Występował zarówno z gwiazdami muzyki klasycznej, jak i pop m. in. z maestro Simonem Rattlem oraz Stingiem.

– Chcę grać piękną muzykę, która poruszy każdego powiedział w wywiadzie dla BBC. Tym razem wystąpi z Norwegian Chamber Orchestra, jedną z czołowych orkiestr kameralnych na świecie. Zaprezentuje m.in. „Rumuńskie tańce ludowe” Béli Bartóka, „Koncert na waltornię” Josepha Haydna, „Koncert na waltornię” Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz „Verklärte Nacht” Arnolda Schönberga.

„Gra wyobraźnią, kolorem, otwartym sercem” tak o młodym amerykańskim pianiście Conradzie Tao napisał „The New York Times”. To zdobywca złotego medalu przyznawanego przez komisję prezydencką przy Białym Domu, wybrany do elitarnego grona Gilmore Young Artist, które zrzesza najbardziej obiecujących amerykańskich pianistów młodego pokolenia. Tylko w ciągu ostatniego sezonu Tao współpracował z orkiestrami symfonicznymi, m.in. w Filadelfii, Pittsburghu, Cincinnati, Dallas i Calgary. Jego obszerny repertuar obejmują dzieła od baroku po współczesnych kompozytorów.

W Szczecinie 21 października zagra „Melodie polskie, suitę na orkiestrę” Mieczysława Weinberga oraz „Symfonię nr 4″ Karola Szymanowskiego. W drugiej części koncertu azinterpretuje „Symfonię nr 5″ Dymitra Szostakowicza. Jej premiera w Leningradzie zaskoczyła słuchaczy, którzy nagrodzili utwór i kompozytora przeszło półgodzinną owacją na stojąco.

Ostatnie dzieło

Koniec października to już klimat zaduszkowy. Z myślą o tym 28 października zabrzmi w szczecińskiej filharmonii „Requiem d-moll KV 626″ Wolfganga Amadeusza Mozarta „Cantus in memoriam Benjamin Britten” Arvo Pärta. Mozartowskie requiem to jego ostatnie, niedokończone dzieło. Zamówione przez tajemniczego posłańca z listem od anonimowego zleceniodawcy. Mozart, już ciężko chory, zwlekał z realizacją zamówienia, komponował wówczas muzykę do opery „Czarodziejski flet”.

Praca nad „Requiem” była dla kompozytora wyścigiem ze zbliżającą się śmiercią. Jeszcze w przededniu śmierci sięgnął po partyturę, by pracować nad najbardziej wzruszającą częścią dzieła „Lacrimosa dies illa”. W 225. rocznicę śmierci kompozytora utwór zabrzmi w wykonaniu miejscowej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Rune Bergmanna, Chóru Teatru Wielkiego w Poznaniu, sopranistki Margrethe Strřmmen Fredheim, Aleksandry Kamińskiej (alt), Johna Tessiera (tenor) i Friedemanna Röhliga (bas).

Niezwykle atrakcyjnie przedstawia się program muzyki popularnej. 2 października odbędzie się koncert „Andrzej Piaseczny akustycznie”. Po sukcesie występów w tej formule w 2014 r. artysta postanowił powrócić do niej. Tym bardziej, że gwarantuje intymną atmosferę ciepłych, po ludzku prostych, ale mądrych życiowo tekstów, które uwielbiają nie tylko kobiety. To koncert o charakterze przekrojowym, z piosenkami reprezentującymi ponad dwudziestoletnią karierę wokalisty. Można się spodziewać kompozycji „Imię deszczu” czy „Niecierpliwi”, a także „Mocniej”, „Złoty środek”, czy „Budzikom śmierć”. Nie zabraknie przepięknych songów skomponowanych przez Seweryna Krajewskiego.

3 października z okazji 25-lecia zespołu zaprezentuje się Varius Manx i Kasia Stankiewicz. W 2015 roku minęło ćwierć wieku odkąd Robert Janson wraz z braćmi Pawłem i Michałem Marciniakami postanowili utworzyć grupę muzyczną i nazwać ją właśnie Varius Manx. Chociaż pierwszą wokalistką była Anita Lipnicka, to właśnie Kasia Stankiewicz została upamiętniona w klasycznej już scenie „Killera” Juliusza Machulskiego, w której komisarz Ryba (Jerzy Stuhr) śpiewa „Orła cień”.

– To piękna chwila, która trwa mówił Robert Janson z Varius Manx przy okazji jubileuszowego występu na festiwalu w Opolu. – W życiu ludzie częściej się rozstają niż do siebie powracają. Jeśli więc nastąpił taki powrót, nawet jeśli będzie trwał sezon czy dwa, to zostanie on zapamiętany.

Naiwni marzyciele

Recital Magdy Umer usłyszmy 10 października. Odbędzie się trzy dni po premierze nowej płyty „Bezsenna noc” nagranej z towarzyszeniem pianisty Bogdana Hołowni, i dzień po 67 urodzinach artystki.

W repertuarze znajdą się kameralne wykonania piosenek Mariana Hemara, Juliana Tuwima, Ludwika Starskiego, Jeremiego Przybory, Wojciecha Młynarskiego, Agnieszki Osieckiej z muzyką takich kompozytorów jak Henryk Wars, George Gershwin, Jerzy Wasowski, Seweryn Krajewski, Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Zygmunt Konieczny. Na program „Pioseny z anteny” zaprasza Piotr Bukartyk, który od wielu już lat ozdabia poranny piątkowy program Wojciecha Manna w radiowej Trójce improwizowanymi songami. Gośćmi specjalnymi będą Krystyna Tkacz i Artur Andrus (11 października).

Ania Dąbrowska zaśpiewa 15 października. Wokalistka nagrała album „Dla naiwnych marzycieli”.

– Ten tytuł jest jak najbardziej serio i wiele mówi o mnie powiedziała „Rzeczpospolitej”. – Jestem naiwną marzycielką i chciałabym jeszcze móc wierzyć w miłość, w ludzi – w wyższe uczucia i motywacje, a nie zgorzknieć do reszty, przejmując się tym, że wszystko, co dobre w życiu jest iluzją.

Więcej na: www. filharmonia.szczecin.pl

Szczecińska Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza, której muzycznym symbolem jest fanfara skomponowana z myślą o nowej siedzibie przez maestro Krzysztofa Pendereckiego bije rekordy popularności. Jak uważa Tomik Grewiński, szef Kayaxu, wydawca m. in. pochodzącego ze Szczecina zespołu Hey bilety na muzyczne imprezy sprzedają się w placówce na Małopolskiej niezwykle szybko.

Poza intrygującą muzyczną ofertą, słuchaczy przyciąga również niezwykle nowoczesny gmach zbudowany w miejscu zbombardowanego w 1944 roku Konzerthausu – wg projektu Estudio Barazzi Vega. Budynek był wielokrotnie nagradzany w konkursach architektonicznych. Warunki słuchania muzyki zbliżone do tych z sali Vienna Philharmonic Orchestra, uzyskano dzięki profesorowi Higini Anau.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej