Wabik na inwestrów

Specjalne strefy ekonomiczne wciąż są magnesem, który przyciąga do województwa lubelskiego kolejne firmy.

Publikacja: 11.08.2016 23:00

Tereny inwestycyjne w Kraśniku są częścią Tarnobrzeskiej SSE Euro-Park Wisłosan

Tereny inwestycyjne w Kraśniku są częścią Tarnobrzeskiej SSE Euro-Park Wisłosan

Foto: materiały prasowe

Dr Gerard to jeden z największych producentów ciastek i wafli w Europie Środkowo-Wschodniej. W Międzyrzecu Podlaskim i sąsiednim Radzyniu Podlaskim firma ma już swoje zakłady produkcyjne, w których zatrudnia ponad tysiąc osób. Tu skoncentrowana jest jej główna działalność. Zarząd spółki przeniósł jej siedzibę z Ożarowa Mazowieckiego do Międzyrzeca Podlaskiego, ponieważ burmistrz obiecał większą pomoc inwestorom.

– W ramach porozumienia zobowiązaliśmy się pomóc przy włączeniu działki, na której stoi zakład, do SSE Euro-Park Mielec oraz zwolnienia z podatku od nieruchomości. Wiemy też, jak wesprzeć firmę w negocjacjach z zarządzającymi strefą – mówi Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego.

Miedzyrzecka podstrefa istnieje od ubiegłego roku. Powstała, kiedy w mieście postanowił zainwestować olsztyński Wipasz, największy w Polsce producent pasz. Podstrefą objęto cały 9-hektarowy obszar, gdzie swój zakład buduje spółka.

Burmistrz Kot przyznaje, że ściągnięcie tych dużych firm wywołało efekt kuli śniegowej. O lokalizacje pod inwestycje dopytują dotychczasowi kooperanci tych dużych producentów.

Pod potrzeby kanadyjskiej firmy Cyclone, w Kraśniku również powstała podstrefa SSE Euro-Park Mielec. Utworzono ją na 2,2 ha gruntu, gdzie inwestor wybudował kosztem 10 milionów dolarów zakład produkcyjny podzespołów dla przemysłu lotniczego.

– To nie był jedyny argument do lokalizacji tutaj inwestycji, ale na pewno pomógł inwestorowi – podkreśla Łukasz Koziarz, odpowiedzialny za promocję gospodarczą powiatu kraśnickiego.

Przyznaje, że dobrze ulokowana strefa ekonomiczna może być magnesem dla wielu przedsiębiorców.

Jest siedemnaście, będzie więcej

W województwie lubelskim funkcjonują trzy specjalne strefy ekonomiczne: Starachowicka SSE, Tarnobrzeska SSE Euro-Park Wisłosan oraz SSE Euro-Park Mielec.

Strefa starachowicka, o powierzchni 106,71 ha, położona jest na terenie Puław. Strefa tarnobrzeska ma obszar 109,35 ha i podstrefy w Łukowie (40,52 ha), Kraśniku (23,48 ha), Tomaszowie Lubelskim (10,56 ha), Janowie Lubelskim (18,51), Horodle (5,3 ha), Rykach (4,46 ha) oraz gminie Poniatowa (6,52 ha, formalnie część podstrefy Radom).

Największa w województwie SSE Euro-Park Mielec zajmuje obszar 235,04 hektarów. W jej skład wchodzą podstrefy: Lublin (118,07 ha) i Zamość (51 ha) oraz mniejsze Rejowiec Fabryczny (27,1 ha), Lubartów (19,78 ha), Radzyń Podlaski (1,75), Chełm (6,22 ha), Kraśnik (2,29 ha) i Międzyrzec Podlaski (8,93 ha).

Wkrótce obszar SSE w województwie jeszcze się powiększy. Samorząd Janowa Lubelskiego jest w trakcie procedury powiększenia podstrefy o kolejne 17 ha. Także miasto Chełm przystąpiło do wykupu kilkunastu hektarów gruntu. Na razie w chełmskiej podstrefie zainwestowała tylko firma Wilk2, która zajmuje się przetwórstwem tworzyw sztucznych. Kosztem 40 mln zł buduje zakład, który ma zatrudnić 40 osób.

– Rozpoczęliśmy procedurę sprzedaży pozostałych działek, bo pojawili się chętni inwestorzy – mówi Roland Kurczewicz z UM w Chełmie.

O włączenie swoich gruntów do SSE starają się samorządy Krasnegostawu i Białej Podlaskiej. Hanna Mazurkiewicz, burmistrz Krasnegostawu ma świadomość, że samorząd późno zabrał się do realizacji tego pomysłu. – Widzimy jednak, co się dzieje w Lublinie. Chcemy się załapać do strefy mieleckiej nawet w ostatniej chwili. Może ktoś się zgłosi? – wyraża nadzieję pani burmistrz.

Władze Białej Podlaskiej kilka miesięcy temu podjęły uchwałę o włączeniu do terenu Pomorskiej SEE 60 ha miejskich gruntów na lotnisku. To teren nieuzbrojony oraz nieskomunikowany bezpośrednio z drogą krajową. Zdaniem prezydenta Dariusza Stefaniuka to jednak ostatnia chwila, aby wykorzystać koniunkturę związaną z inwestowaniem środków krajowych i unijnych w Polskę Wschodnią. I to z tych pieniędzy samorząd chce uzbroić podstrefy, a potem poszukać inwestorów.

Dużo czynników

Samo powstanie strefy nie przesądzi jednak, że w danym miejscu pojawi się biznes. Nie każda bowiem firma jest zainteresowana uzyskaniem tarczy podatkowej. Ważniejsza jest lokalizacja, infrastruktura, dostęp do wykształconych kadr, specyfika lokalnego środowiska i otoczenie biznesowe.

Przekonały się o tym m.in. władze Tomaszowa Lubelskiego czy Horodła. Samorządowcy liczyli, że wystarczającym magnesem będzie ulokowanie stref w sąsiedztwie przejść granicznych z Ukrainą w Hrebennym i Zosinie. Podstrefy działają jednak tylko na papierze. – Nie słyszałem o jakimkolwiek zainteresowaniu – przyznaje Grzegorz Jeżyna, sekretarz gminy Horodło.

Problemy z przyciągnięciem inwestorów mają też władze Puław. O ile 96-hektarowy fragment podstrefy starachowickiej leżący na zamkniętym terenie należącym do Grupy Azoty ma się dobrze, o tyle drugi fragment (6 ha), położony przy ul. Komunalnej, w sąsiedztwie oczyszczali ścieków, leży od lat odłogiem.

– Tereny są całkowicie uzbrojone, równe jak stół, z dostępem do drogi, ale mimo wielu zapytań żaden z inwestorów nie zdecydował się na zakup działki. Mniejsze firmy przyznają, że obawiają się formalności związanych z zarządzaniem strefą. Inni przedsiębiorcy przyznają, że zamiast zwolnień podatkowych wolą skorzystać z dotacji unijnych na rozwój firmy – mówi Jarosław Pazik, kierownik wydziału Wspierania Przedsiębiorczości UM w Puławach.

Jeśli do końca roku nie pojawi się pierwszy inwestor, władze Puław złożą wniosek o wyjście ze strefy.

Dr Gerard to jeden z największych producentów ciastek i wafli w Europie Środkowo-Wschodniej. W Międzyrzecu Podlaskim i sąsiednim Radzyniu Podlaskim firma ma już swoje zakłady produkcyjne, w których zatrudnia ponad tysiąc osób. Tu skoncentrowana jest jej główna działalność. Zarząd spółki przeniósł jej siedzibę z Ożarowa Mazowieckiego do Międzyrzeca Podlaskiego, ponieważ burmistrz obiecał większą pomoc inwestorom.

– W ramach porozumienia zobowiązaliśmy się pomóc przy włączeniu działki, na której stoi zakład, do SSE Euro-Park Mielec oraz zwolnienia z podatku od nieruchomości. Wiemy też, jak wesprzeć firmę w negocjacjach z zarządzającymi strefą – mówi Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy