Po pracę do Bydgoszczy i Torunia

Choć Kujawsko-Pomorskie ma wysokie bezrobocie, to w głównych miastach regionu niełatwo o pracowników.

Publikacja: 29.06.2016 22:00

Bydgoska PESA odpowiednich kandydatów do pracy szuka też poza regionem oraz rozwija współpracę ze sz

Bydgoska PESA odpowiednich kandydatów do pracy szuka też poza regionem oraz rozwija współpracę ze szkołami technicznymi i uczelniami

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki

Z 12,7 proc. bezrobociem na koniec maja tego roku ( o prawie 40 proc. powyżej krajowej średniej) Kujawsko-Pomorskie należy do województw o najwyższym udziale osób bez pracy wśród aktywnych zawodowo mieszkańców regionu. Chociaż w ciągu roku z rejestrów ubyło ponad 13 tys. osób, to i tak ma koniec maja w powiatowych urzędach pracy było zarejestrowanych 102,5 tys. bezrobotnych.

Mogłoby się więc wydawać, że pracodawcy przebierają w kandydatach do pracy, ale w rzeczywistości wybór mają niewielki, zaś lista deficytowych zawodów w regionie liczy 32 pozycje, dwukrotnie więcej niż krajowa średnia.

– Figurowanie w rejestrach bezrobotnych jest coraz częściej fikcyjne – przyznaje Beata Piskorska, wicedyrektor ds. rynku pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.

– Chociaż w regionie mamy zarejestrowanych ponad 100 tys. osób bez pracy, to przybywa firm narzekających na braki kadrowe. Bezrobotni albo pracują na czarno, albo nie mają kwalifikacji czy chęci do pracy, albo nie są mobilni – wyjaśnia dyr. Piskorska. Zwraca też uwagę, że bardzo wiele osób rejestruje się w urzędach pracy, by mieć zapewnioną opiekę zdrowotną czy świadczenia z opieki społecznej.

W tej grupie są np. kobiety zajmujące się domem i dziećmi, które stanowią ok. 20 proc. bezrobotnych w regionie. Większość z nich nie jest zainteresowana pracą, a chęci do podejmowania prostych, nisko opłacanych zajęć zmniejsza dodatkowo program 500+.

Przy minimalnej pensji, gdy część zarobków pochłoną koszty dojazdu do pracy i opieki nad dziećmi a rodzina straci świadczenia z opieki społecznej, wielu bezrobotnym nie opłaca się legalne zatrudnienie. Tym bardziej, że latem i jesienią łatwo mogą dorobić na czarno przy pracach sezonowych.

Rynek pracownika

O rosnących problemach z pozyskaniem kandydatów do pracy mówią przedstawiciele agencji zatrudnienia. – W największym stopniu trudności występują w dużych miastach, takich jak Bydgoszcz czy Toruń, gdzie bezrobocie jest w granicach 5-6 proc. -ocenia Nikodem Żmijewski, dyrektor Regionu Północnego w Work Service. Wyjątkiem na tym tle jest Włocławek, który mimo dobrego skomunikowania i silnego uprzemysłowienia nadal daje spore szanse na znalezienie pracowników.- Jednak patrząc na skalę całego regionu wyraźnie widać, że w wielu miejscach mamy do czynienia z bezrobociem formalnym, a nie realnym –zaznacza Żmijewski..

Jak ocenia Natasza Kaczmarek z agencji zatrudnienia Manpower, pomimo wysokiego bezrobocia rynek pracy w Kujawsko-Pomorskim nabiera cech rynku pracownika – sprzyja temu m.in. napływ inwestorów, jak również dobra kondycja produkcji przemysłowej czy sektora usług dla biznesu (centra BPO/SSC). W rezultacie coraz bardziej brakuje fachowców – zarówno na stanowiskach niższych, jak i specjalistycznych. Ten trend wzmacnia teraz sezon wakacyjny z ofertami pracy sezonowej oraz na zastępstwo. Poszukiwani są m.in. pracownicy produkcji, pakowacze, magazynierzy czy też osoby znające języki obce – wylicza Kaczmarek.

Z tzw. rynkiem pracownika zderzają się nawet renomowane, znane w świecie firmy, jak PESA Bydgoszcz, która ma ok. 3400 pracowników a teraz szuka kolejnych fachowców i specjalistów. – Obok stałych rekrutacji inżynierów, planujemy zatrudnienie spawaczy, lakierników, operatorów CNC- wylicza Michał Żurowski, rzecznik spółki przyznając, że od początku roku widać pewne trudności w pozyskaniu pracowników o odpowiednich kwalifikacjach.

Największy problem pojawia się przy pozyskiwaniu deficytowych w skali całej Polski doświadczonych kandydatów na stanowiska techniczne i inżynierskie oraz na stanowiska marketingowe, bo tu firma oczekuje znajomości języków obcych.

Według ogólnopolskiego raportu Barometr Zawodów 2016, w regionie najbardziej brakuje techników elektryków, kierowców, samodzielnych księgowych, operatorów maszyn i specjalistów IT. Spore zapotrzebowanie na pracowników zgłaszają branże: produkcyjna, logistyczna, budowlana i przetwórstwo owocowo-warzywne.

Ratunek z Ukrainy

– Odnotowujemy wyraźne deficyty wśród kandydatów na wykwalifikowanych pracowników technicznych, w tym spawaczy, ślusarzy i elektryków Pojawiają się również trudności z obsadzeniem stanowisk dla sektora produkcyjnego – potwierdza Żmijewski. W rezultacie firmy coraz częściej prowadzą rekrutacje nawet w odległości 50 km od zakładu i zapewniają codzienny transport dla pracowników.

Jak ocenia Beata Piskorska, przy niezbyt wysokich zarobkach w regionie część fachowców i specjalistów szuka lepiej płatnych zajęć w innych województwach albo za granicą.Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi, którym łatwiej zdecydować się na migrację zarobkową. Stąd też wyraźny spadek ich liczby w rejestrach bezrobotnych w województwie.

Firmy coraz częściej wyrównują braki kadrowe pracownikami ze wschodu, głównie z Ukrainy. – W zeszłym roku firmy zgłosiły zapotrzebowania na 30 tys. pracowników ze wschodu, a w tym, do końca maja, już na prawie 20 tys. Co więcej, o ile wcześniej zatrudniały ich głównie firmy w większych miastach, głównie w Bydgoszczy, to teraz Ukraińcy pracują praktycznie w każdym powiecie głównie w produkcji, przy prostych pracach, choć przybywa też specjalistów – mówi Beata Piskorska.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, a.blaszczak@rp.pl

Specjalista z sieci

Podczas gdy w powiatowych urzędach pracy firmy najczęściej poszukują robotników przemysłowych i sprzedawców, to w Internecie łowią głównie specjalistów. Ta prawidłowość, widoczna w całej Polsce, występuje też w Kujawsko-Pomorskiem, jak wynika z analizy WUP w Toruniu. Według niej, ponad jedna trzecia z ok. 8 tys. ogłoszeń o pracy w regionie opublikowanych w 2015 r. w sieci dotyczyła specjalistów. Szukano zawodów związanych ze sprzedażą (zwłaszcza przedstawicieli handlowych) oraz branżą IT (m.in. administratorów systemów i programistów). Po specjalistach największy wybór ofert w sieci mieli technicy. W ponad 60 proc. ofert jako miejsce pracy wskazywano Bydgoszcz i Toruń.

Z 12,7 proc. bezrobociem na koniec maja tego roku ( o prawie 40 proc. powyżej krajowej średniej) Kujawsko-Pomorskie należy do województw o najwyższym udziale osób bez pracy wśród aktywnych zawodowo mieszkańców regionu. Chociaż w ciągu roku z rejestrów ubyło ponad 13 tys. osób, to i tak ma koniec maja w powiatowych urzędach pracy było zarejestrowanych 102,5 tys. bezrobotnych.

Mogłoby się więc wydawać, że pracodawcy przebierają w kandydatach do pracy, ale w rzeczywistości wybór mają niewielki, zaś lista deficytowych zawodów w regionie liczy 32 pozycje, dwukrotnie więcej niż krajowa średnia.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej