Huty w Polsce obroniły się przed Białorusią

Przebrnięcie przez koszmarnie długą procedurę unijną przyniosło efekty – dynamiczny wzrost importu taniej stali ze Wschodu został zatrzymany.

Publikacja: 14.06.2016 22:00

Ubiegły rok był w naszym kraju rekordowy pod względem zużycia stali

Ubiegły rok był w naszym kraju rekordowy pod względem zużycia stali

Foto: ArcelorMittal Poland

Huty w Polsce, których większość pracuje na Śląsku, w zeszłym roku osiągnęły 8-proc., najwyższą w Unii Europejskiej dynamikę wzrostu produkcji stali surowej, podczas gdy w wymiarze globalnym mieliśmy do czynienia z kilkuprocentowym spadkiem. Ubiegły rok był także rekordowy pod względem zużycia stali. Brzmi to bardzo dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Jak szacuje Hutnicza Izba Przemysłowo Handlowa (HIPH), głównym beneficjentem wzrostu konsumpcji stali w Polsce byli producenci zagraniczni. Dostawy krajowych hut stanowiły zaledwie 33 proc. zużytych wyrobów.

Hutnictwo stali w Polsce boryka się z wieloma czynnikami obniżającymi jego konkurencyjność. Rosnącym problemem stał się także napływ stali ze Wschodu – z krajów, gdzie producenci nie tylko nie ponoszą kosztów unijnej polityki klimatycznej, ale jeszcze mogą liczyć na wsparcie rządowe. Szczególnie dynamicznie rósł import prętów żebrowanych z Białorusi, używanych w budownictwie. HIPH oraz Eurofer – organizacja reprezentująca huty działające na Starym Kontynencie – złożyły w Komisji Europejskiej wniosek o wszczęcie postępowania antydumpingowego obejmującego białoruskie pręty. Ruszyło ono pod koniec marca br.

– Procedury unijne wymagają zmiany. Wystarczy powiedzieć, że wniosek do Komisji Europejskiej przygotowywaliśmy przez rok, a samo postępowanie może potrwać nawet kilkanaście miesięcy – mówi Stefan Dzienniak, prezes HIPH. Podkreśla, że już sama zapowiedź złożenia wniosku spowodowała gwałtowne zmniejszenie importu. Dlaczego?

– Złożyliśmy wniosek o to, by dostawy z Białorusi były rejestrowane. Dzięki temu możliwe będzie nałożenie cła wstecz, jeśli KE rozstrzygnie postępowanie antydumpingowe po naszej myśli. To spowodowało, że importerzy ograniczyli zakupy na Białorusi – mówi Dzienniak.

O ile polskiemu rynkowi najbardziej zagraża import z Białorusi, Ukrainy czy Rosji, to w skali Europy – i świata – głównym problemem są Chiny.

– Możemy tylko z zazdrością patrzeć na USA, gdzie procedury ochrony rynku są szybsze, a cła o wiele wyższe – mówi Dzienniak. Niedawno USA podniosły stawki celne na chińską stal o ponad 500 proc.

Huty w Polsce, których większość pracuje na Śląsku, w zeszłym roku osiągnęły 8-proc., najwyższą w Unii Europejskiej dynamikę wzrostu produkcji stali surowej, podczas gdy w wymiarze globalnym mieliśmy do czynienia z kilkuprocentowym spadkiem. Ubiegły rok był także rekordowy pod względem zużycia stali. Brzmi to bardzo dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Jak szacuje Hutnicza Izba Przemysłowo Handlowa (HIPH), głównym beneficjentem wzrostu konsumpcji stali w Polsce byli producenci zagraniczni. Dostawy krajowych hut stanowiły zaledwie 33 proc. zużytych wyrobów.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej