Przysłowia mądrością Małopolski

Im dalej w las, tym więcej drzew” mówi znane przysłowie i w wypadku organizacji Światowych Dni Młodzieży pasuje jak ulał.

Publikacja: 10.04.2016 19:11

Przysłowia mądrością Małopolski

Foto: materiały prasowe

Zamieszanie wywołała informacja zamieszczona na portalu LoveKraków, że miejscem głównego spotkania papieża Franciszka z młodzieżą nie będą łąki w podwielickich Brzegach, ale krakowskie Błonia. Informacja została zdementowana tak przez administrację rządową, jak i stronę kościelną i można by ją uznać za dziennikarską kaczkę, ale…, a właściwie, ale po kolei.

Sejm uchwalił specustawę o organizacji Światowych Dni Młodzieży. Następnego dnia rano właściciele łąk w Brzegach przecierali oczy ze zdumienia, gdy media poinformowały ich o treści art. 36. Otóż zezwala on, na obciążenie ich kosztami melioracji działek, które użyczyli na religijną imprezę… za darmo. Ot taki wyraz wdzięczności. Łąki mogą wymagać melioracji, bo w wypadku opadów mają tendencję do zamieniania się w coś w rodzaju pól ryżowych.

Rozmawiając o tym na antenie Radia Kraków, małopolski wojewoda Józef Pilch nieoczekiwanie potwierdził, że lokalizacja spotkania z papieżem w Brzegach to jedynie wariat A, i że wariantem B są krakowskie Błonia, które jednak nie zmieszczą 2 mln pielgrzymów, więc jest też… wariant C. Ten jednak jest na razie tajemnicą, której wojewoda nie chciał zdradzić. No i zaczęło się medialne domniemywanie, co jest wariantem C.

Tymczasem następnego dnia przed południem strona kościelna – zgodnie ze specustawą to ona jest organizatorem wydarzenia – zdementowała istnienie jakichkolwiek wariantów poza łąkami pod Wieliczką. Natomiast po południu wojewoda zwołał konferencję prasową i ujawnił, że tajny dotychczas wariant C to płyta lotniska w podkrakowskich Balicach.

Kolejnego dnia wywołane w ten sposób do tablicy władze portu lotniczego ustami rzecznika oświadczyły, że dotychczas nikt ich o takiej możliwości nie informował, i że jedyne rozmowy, jakie prowadzono dotyczyły uroczystości powitania papieża. Mało tego, rzeczniczka wyjaśniła, że budowa ołtarza i sektorów musiałaby spowodować zamknięcie lotniska na miesiąc, więc o przylotach pielgrzymów, a także papieża Franciszka, nie mogłoby być mowy. Natomiast kolejnego dnia się okazało, że w następnym tygodniu mają jednak rozpocząć się rozmowy administracji rządowej, organizatorów i władz portu lotniczego.

Wszystko to na cztery miesiące przed imprezą, na którą do 750-tys. Krakowa ma w ciągu tygodnia ściągnąć może nawet 2,5 mln ludzi. Wojewoda jednym tchem podaje, że ostateczna decyzja o lokalizacji zostanie podjęta po 15 maja, czyli na dwa miesiące przed imprezą, i że przygotowania ocenia na dopięte w 80 proc. Jak to wygląda w oczach postronnych obserwatorów? To zapewne zależy od tego, czy zwykle widzą szklankę do połowy pustą, czy też do połowy pełną.

Zamieszanie wywołała informacja zamieszczona na portalu LoveKraków, że miejscem głównego spotkania papieża Franciszka z młodzieżą nie będą łąki w podwielickich Brzegach, ale krakowskie Błonia. Informacja została zdementowana tak przez administrację rządową, jak i stronę kościelną i można by ją uznać za dziennikarską kaczkę, ale…, a właściwie, ale po kolei.

Sejm uchwalił specustawę o organizacji Światowych Dni Młodzieży. Następnego dnia rano właściciele łąk w Brzegach przecierali oczy ze zdumienia, gdy media poinformowały ich o treści art. 36. Otóż zezwala on, na obciążenie ich kosztami melioracji działek, które użyczyli na religijną imprezę… za darmo. Ot taki wyraz wdzięczności. Łąki mogą wymagać melioracji, bo w wypadku opadów mają tendencję do zamieniania się w coś w rodzaju pól ryżowych.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej