Wrócili do płatnego parkowania

W Rzeszowie od Nowego Roku trzeba płacić za zostawienie samochodu w centrum miasta.

Publikacja: 17.01.2016 17:06

Utworzenie strefy płatnego parkowania kosztowało 11 mln zł

Utworzenie strefy płatnego parkowania kosztowało 11 mln zł

Foto: 123RF

Po 13 latach Rzeszów wrócił do opłat za parkowanie w centrum. – Zrezygnowaliśmy z niego w 2003 roku. Wtedy w mieście było wtedy zarejestrowanych ok. 30 tys. samochodów, a w ścisłym centrum nie było kłopotów z zaparkowaniem, dlatego prezydent uznał wówczas, że utrzymywanie strefy nie ma sensu – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik urzędu miasta.

Podkreśla, że wtedy wszyscy strażnicy miejscy zajmowali się tylko kontrolą, czy samochody mają wykupiony bilet, a nie zajmowali się tym, czym powinni, czyli pilnowaniem bezpieczeństwa i porządku.

Jednak w ubiegłym roku władze miasta zdecydowały się wrócić do płatnego parkowania. Dlaczego? – Obecnie w Rzeszowie jest zarejestrowanych ponad 120 tys. samochodów. Drugie tyle wjeżdża codziennie do miasta. Centrum jest zablokowane przez parkujące samochody, które – jak wykazały badania – stoją tam przez 8–10 godzin – tłumaczy Maciej Chłodnicki.

Prezydent zdecydował się na powrót płatnego parkowania z dwóch powodów. Jednym jest to, że takie były przewidywania programu transportowego finansowanego z UE na wartość ok. 400 mln zł, a drugim – chęć wywołania większej rotacji samochodów w centrum.

Płatne parkowanie w Rzeszowie obowiązuje od 4 stycznia. Obejmuje dwie strefy. Pierwsza, grantowa, obejmuje ścisłe centrum, gdzie jest ok. 1 tys. miejsc dla aut.

Kierowcy płacą tam 2 zł za pierwszą i czwartą godzinę postoju, 2,40 zł z za drugą i 2,80 zł za trzecią. Opłaty za kolejne naliczane są od nowa.

Druga strefa, tzw. pomarańczowa, to tereny między pierwszą podstrefą a torami kolejowym i Wisłokiem. Tutaj miejsc jest ok. 760. W tej strefie płaci się 2 zł za pierwszą godzinę i 1,5 zł za każdą następną. – Prezydent stał na stanowisku, że opłaty powinny być jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców, dlatego ostateczne stawki są i tak niższe, niż początkowo planowano – zapewnia Maciej Chłodnicki.

Mieszkańcy mogą też wykupić abonament. Ci ze strefy płacą po 10 zł miesięcznie za pierwszy i drugi pojazd w rodzinie i po 100 zł za trzeci i każdy następny. Abonament dla pracujących w centrum wynosi 200 zł miesięcznie w I podstrefie i 120 zł w II. Utworzenie strefy kosztowało miasto 11 mln zł.

Okazuje się, że wprowadzenie płatnego parkowania niesie też problemy. Parkometry nie wydają reszty. –Tak jest na całym świecie, że trzeba mieć odliczoną kwotę, którą wrzuca się do urządzenia – przekonuje rzecznik.

Rzeszowskie parkometry nie przyjmują zapłaty kartami debetowymi czy kredytowych. – Pracujemy nad tym. Będzie to możliwe za kilka miesięcy – zapewnia Maciej Chłodnicki. Poza tym okazało się, że kierowcy musieli płacić za zostawienie samochodów na ośmiu parkingach w centrum: dwóch przy ul. Słowackiego oraz w rejonie ulic Okrzei, Pułaskiego, Wierzynka i Szpitalnej, Bożniczej i Fredry, gdzie w sumie jest 370 miejsc. W drugim tygodniu obowiązywania strefy prezydent miasta ogłosił, że auta na tych parkingach można zostawiać za darmo. Strefa płatnego parkowania obowiązuje bowiem tylko i wyłącznie na ulicach i w pasach drogi.

Kierowcy, którzy zapłacili za auta na parkingach, mogą się domagać zwrotu pieniędzy.

Po 13 latach Rzeszów wrócił do opłat za parkowanie w centrum. – Zrezygnowaliśmy z niego w 2003 roku. Wtedy w mieście było wtedy zarejestrowanych ok. 30 tys. samochodów, a w ścisłym centrum nie było kłopotów z zaparkowaniem, dlatego prezydent uznał wówczas, że utrzymywanie strefy nie ma sensu – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik urzędu miasta.

Podkreśla, że wtedy wszyscy strażnicy miejscy zajmowali się tylko kontrolą, czy samochody mają wykupiony bilet, a nie zajmowali się tym, czym powinni, czyli pilnowaniem bezpieczeństwa i porządku.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?