Na wzór francuskiego święta młodego wina Beaujolais Nouveau 19 i 20 września 2015 r. w Lublinie odbędzie się Lubelskie Święto Młodego Cydru. Z tej okazji w Mikołajówce oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Lubelszczyzny ma ruszyć pierwsza w Polsce pokazowa wytwórnia cydru.
– Pokażemy tam, jak powstaje cydr: od tłoczenia jabłek do degustacji – zapowiada Tomasz Solis, wiceprezes Lubelskiego Stowarzyszenia Miłośników Cydru (LSMC) i Związku Sadowników RP.
W planach LSMC są także rowerowa mapa ze szlakiem po najciekawszych sadach, tłoczniach świeżego soku jabłkowego i cydrowniach oraz akademia cydru. Ruszyła już platforma internetowa Zacydrowani.pl. Działania te są częścią kampanii „Polski cydr naturalny – wielka szansa dla Lubelszczyzny”.
LSMC powstało blisko rok temu i liczy ponad 20 członków. Wkrótce ich liczba może się zwiększyć do 30. Miejsce powstania organizacji nie jest przypadkowe.
– Lubelszczyzna zajmuje drugie miejsce w Polsce pod względem produkcji jabłek. Ma więc szanse stać się także centrum produkcji prawdziwego polskiego cydru wytwarzanego przez sadowników metodami naturalnymi – wyjaśnia Tomasz Solis.
Jak dodaje, biorąc pod uwagę walory turystyczne, Lubelskie może stać się dla lekkiego alkoholu z jabłek tym, czym dla włoskich win jest Toskania. Aby tak się stało, konieczne jest wypromowanie naturalnego cydru.
– Chcemy doprowadzić to stworzenia i zapisania ustawowo normy jakościowej dla polskiego cydru naturalnego – zapowiada wiceprezes LSMC.
Według Stowarzyszenia najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie oddzielnej ustawy o cydrze na wzór europejskich zapisów o winach, które zezwalają na produkcję tych trunków wyłącznie ze świeżego moszczu z winogron bez żadnych dodatków. Wiążą też produkcję z uprawą rolną i uniemożliwiają tzw. industrializację procesu.
Zdaniem lubelskich producentów jabłek zmiany są konieczne, aby naszego rynku cydru – zanim stanie się dojrzały – nie zdominowały produkty, które z naturalnym trunkiem nie mają nic wspólnego, zawierają bowiem sztuczne aromaty lub wytwarzane są z koncentratu.
Lubelscy sadownicy muszą się spieszyć. Popyt na cydry, głównie produkowane i dystrybuowane przez duże firmy, rośnie w Polsce w szybkim tempie. Od czerwca 2014 r. do maja 2015 r. Polacy wydali na lekkie alkohole z jabłek niemal 80 mln zł. To ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej – podaje Kompania Piwowarska (producent cydru Green Mill), powołując się na dane firmy badawczej Nielsen.
Do tej pory na produkcję cydru metodami gospodarskimi zdecydowało się niewielu sadowników w Polsce. Główną przyczyną są skomplikowane procedury. Miłośnicy cydru w województwie lubelskim już rozpoczęli starania o uproszczenie przepisów w ministerstwach Rolnictwa i Gospodarki.
LSMC wspiera grupa Ambra, produkująca popularny w Polsce Cydr Lubelski. Jej prezes Robert Ogór uważa, że lekki alkohol z jabłek muszą zacząć produkować w naszym kraju właśnie sadownicy. – Tak jak winiarze, którzy są źródłem sławy produktów i międzynarodowej marki swoich regionów – mówi szef Ambry.
W 2014 r. na Lubelszczyźnie było 22 tys. ha sadów. Tamtejsi sadownicy zebrali 500 tys. ton jabłek – podaje LSMC za GUS.