Hotelowy rynek kwitnie

Kiedyś nadmorskim luksusem kusił sopocki Grand, teraz podobnych obiektów jest coraz więcej
shutterstock

Coraz więcej Polaków decyduje się na spędzenie wakacji w Polsce, pojawiła się też moda na weekendowe wypady. Nic dziwnego, że w regionach rozwija się infrastruktura hotelowa.

Ze wstępnych danych portali noclegowych wynika, że w Polsce spędziło wakacje ok. 13 mln osób. Według Głównego Urzędu Statystycznego ta dziedzina gospodarki daje już ok. 7 proc. PKB. Co to oznacza? Według Emmerson Evaluation, firmy zajmującej się profesjonalną wyceną nieruchomości, polski rynek hotelowy ma się coraz lepiej, chociaż boom inwestycyjny mamy już za sobą. Dzięki niemu istotnie wzrósł standard usług – nowe obiekty mają coraz szerszą ofertę dla gości. Niepewna pogoda skłania inwestorów do budowy aquaparków czy wyszukanych spa. Nic dziwnego, że szansę w rozwoju turystyki i jej wkładu do budżetu dostrzegają kolejne samorządy.

Nie tylko miasta

W ciągu trzech kwartałów 2018 najwięcej nowych obiektów i miejsc hotelowych pojawiło się w Warszawie (wzrost o 20,5 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2017) i dalej w Krakowie (8,5 proc.) i Trójmieście (7,6 proc.). Ale w rozłożeniu inwestycji na województwa przoduje dolnośląskie (6,8 proc.) przed lubuskim, lubelskim i łódzkim – wynika z raportu Emmerson Evaluation „Rynek hoteli i condohoteli w Polsce w roku 2018″. – Na przestrzeni ostatnich kilku lat na polskim rynku hotelowym utrzymywała się bardzo dobra koniunktura. Rosnące z roku na rok statystyki dotyczące liczby turystów polskich i zagranicznych oraz obłożenia pokoi potwierdzały, że Polska jest dobrym wyborem dla inwestorów. Nie bez powodu w naszym kraju pojawiło się bądź wznowiło działalność wiele znanych brandów hotelowych – wskazuje Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation. Według dostępnych danych w I połowie 2018 liczba obiektów hotelowych zwiększyła się w 13 województwach. W dwóch – świętokrzyskim i wielkopolskim – zanotowano natomiast spadek.

W przypadku samych miast trendy są nadal pozytywne, chociaż analiza średniego tempa przyrostu miejsc noclegowych w hotelach na koniec 2017 r. pokazuje się, że rynek spowalnia. W 2016 r. współczynnik wzrostu bazy wyniósł 6,34 proc. Na koniec 2017 r. było to 5,71 proc.

Jakie są w tej chwili największe problemy inwestorów w branży hotelarskiej? – Wzrost kosztów pracy. Płace w naszej branży w ciągu ostatnich dwóch–trzech lat wzrosły w niektórych miejscowościach nawet o 30 proc. – bez wahania odpowiada Jan Wróblewski, członek zarządu Zdrojowa Invest. – Kołobrzeg dzisiaj jest trzecim miastem w kraju po Warszawie i Krakowie pod względem sprzedawanych noclegów, rocznie to ponad trzy miliony, gdy w prestiżowym Sopocie to około 760 tys. Rozwija się też Świnoujście, gdzie mamy bardzo dużą inwestycję – kompleks Baltic Park Molo z naszym flagowym hotelem Radisson Blu Resort. Pierwszy etap kosztował 250 mln zł, a już budujemy następny, czyli Baltic Park Fort – dodaje.

Na polskie wybrzeże, a zwłaszcza na jego zachodnią część, przyjeżdża dużo turystów z Niemiec i Skandynawii. – Ponad połowa naszych gości to Niemcy, bo w Polsce nadal ceny są w złotych na takim samym poziomie jak u nich w euro. I to często wyższy jest standard. Polacy przyjeżdżają głównie w wakacje, święta i weekendy. Niemcy chętnie poza sezonem, dzięki temu przez cały rok możemy mieć obłożenie, które średnio przekracza 70 proc. – tłumaczy Jan Wróblewski. Ale i sezon nad polskim morzem się wydłuża, bo jest coraz więcej atrakcji.

Samorządy się aktywizują

Powrót do spędzania wakacji w Polsce pobudza również do inwestowania samorządy, które np. starają się poprawić dostępność komunikacyjną regionów. A są z tym problemy. Najlepszy przykład: z Warszawy do Mikołajek, gdzie hotelarze z mozołem wybudowali całoroczną ofertę, łącznie ze stokami narciarskimi, nadal jedzie się cztery–pięć godzin. Ale droga powoli jest poprawiana i poszerzana.

W turystyce szansę dla rozwoju Giżycka widzi jego burmistrz Wojciech Iwaszkiewicz, który bez problemu wygrał już w pierwszej turze wybory samorządowe. Bez jego wsparcia konsorcjum Wodny Świat, w którym udział finansowy ma Robert Lewandowski, nie zaczęłoby budować tam Wenecji Mazur. Giżycki samorząd pracuje teraz nad planem zagospodarowania przestrzennego, bo – jak przyznaje Wojciech Lewandowski – terenów jest mnóstwo. A i zainteresowanych nie brakuje.

Z kolei w województwie lubuskim boom na rynku miejsc noclegowych pojawił się wraz z wypromowaniem polskich win. Jest już nawet święto młodego wina. – Mamy w nim zapach wiatru znad Odry i wyraźny bukiet lubuskiego słońca – mówiła niestrudzenie promująca polskie winiarstwo marszałek lubuskiego Anna Polak. ©?

Mogą Ci się również spodobać

Odwrót od plastiku, a plastik do zwrotu

W Polsce nigdy nie udało się stworzyć przyjaznego i funkcjonalnego systemu skupu szklanych opakowań. ...

Parkowanie będzie droższe już za miesiąc

Od września można już podnosić zamrożone od kilkunastu lat maksymalne stawki opłat. Samorządy obawiają ...

Trójmiasto bez miejskich rowerów. Inne miasta też mają problemy

Władze Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot wypowiedziały umowę spółce Next Bike Tricity. A ona ...

Gdzie można legalnie wrzucić karkówkę na ruszt

W każdym dużym mieście są specjalne wyznaczone miejsca, gdzie zgodnie z prawem można grillować. ...

Nowy przewodnik dla przedsiębiorców: jak się zachować w Parku

Uchwała o ustanowieniu Parku Kulturowego Nowa Huta wejdzie w życie 29 listopada. Urząd Miasta ...

Więcej swobody i pieniędzy

Brak odpowiedniego finansowania zadań ogranicza możliwości rozwojowe samorządów – alarmują prezydenci miast.