Ogrody wielkich miast: od Kościuszki do dżungli

Ostatni weekend wakacji to czas powrotu do miast. Ale i teraz można zaznać lata, wystarczy odwiedzić ogrody. Proponujemy te, w których natura pozostaje w ciekawych relacjach z architekturą.

Rezydencje królewskie w stolicy słyną z wyjątkowych ogrodów. Przy pałacu w Wilanowie ogród barokowy na tarasie górnym i dolnym nawiązuje do XVII-wiecznego projektu architekta Jana III Sobieskiego – Augustyna Locci. Jest geometrycznie regularny, z ornamentami z bukszpanu, strzyżonymi w ostrosłupy grabami oraz kwaterami wypełnionymi kwiatami i obwiedzionymi niskimi żywopłotami. Stoją tu mitologiczne rzeźby, sławiąc cnoty króla i królowej Marysieńki. Putta na balustradzie symbolizują etapy miłości. Są też alegorie czterech pór roku.

Ogród północny ma podobnie jak barokowy regularne formy, lecz odwołuje się do ogrodów późniejszych, XVIII/XIX-wiecznych. Ogród różany z fontanną inspiruje projekt z połowy XIX wieku. W Ogrodzie przy Oranżerii kwitną lilie i werbena potagońska, a kwiatowe kwatery uzupełniają egzotyczne rośliny w donicach: daktylowce, palmy, bananowce, figowce.

W przypałacowych ogrodach w Wilanowie kwitnie blisko 50 tysięcy roślin w różnych kolorach.

Wielka klasyka

Na Zamku Królewskim w Warszawie trwa rewaloryzacja ogrodu dolnego przy Arkadach Kubickiego od strony Wisły. Będzie można do niego wejść dopiero na wiosnę przyszłego roku. Zwiedzający zamek mogą jednak w pełni podziwiać ogród górny, starannie zrewitalizowany przed trzema laty.

W ciągu wieków ogrody Zamku się zmieniały, ich początki sięgają XVI wieku. Górny nawiązuje obecnie do czasów przywracania świetności zamku w latach międzywojennych. Jest neomodernistyczny w klimatach lat 20. i 30. XX w. Ma wyraźne podziały geometryczne, twarde nawierzchnie, niskie żywopłoty, kamienne uproszczone ławy i wazy, fontannę w stylu art déco i rabaty z popularnymi w tamtym okresie kwiatami. Ten styl bywa też nazywany „modern barok”, bo czerpie z form klasycyzującego baroku francuskiego, upraszczanego w duchu modernizmu.

W ogrodzie górnym widać też aluzje do czasów wcześniejszych. Donice zielono-biało-czerwone wyglądają jak te na jednym z obrazów Bernarda Bellotta. Są w barwach herbów Stanisława Augusta Poniatowskiego. W XVIII wieku rosły w nich drzewa pomarańczowe, a dziś klony.

Łazienki Królewskie w Warszawie to nie tylko park wokół pałacu Na Wodzie, ale także wkomponowane w niego ogrody: królewski, przywołujący czasy Stanisława Augusta z mieszanką stylów francuskiego i angielskiego (w pobliżu pałacu Na Wyspie, Amfiteatru, Starej Oranżerii), XIX-wieczny ogród romantyczny na skarpie Belwederu, XX-wieczny modernistyczny przy pomniku Chopina oraz ogród chiński w pobliżu Agrykoli.

W ogrodach Łazienek współistnieje natura ze sztuką, czego przykładem nie tylko pałac, ale i np. Stara Oranżeria Królewska (zaprojektowana przez nadwornego architekta Dominika Merliniego), otoczona rabatami i rzeźbami wokół fontanny. Wewnątrz znajduje się Królewska Galeria Rzeźby z kolekcją Stanisława Augusta posągów i kopii najważniejszych dzieł starożytnych, XVIII-wieczne iluzjonistyczne ścienne malowidła architekta Jana Christiana Kamsetzera i Teatr Stanisławowski, jeden z zaledwie kilku zachowanych oryginalnych XVIII-wiecznych teatrów dworskich w Europie

Na dachach i w labiryncie

Zainteresowani niestandardowymi współczesnymi pomysłami na zieleń w miastach najczęściej odwiedzają Ogród Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. To już kultowe miejsce w stolicy, a zarazem jeden z największych dachowych ogrodów Europy. Otwarto go w 2002 roku; jest częścią nowej biblioteki UW, zaprojektowanej przez Marka Budzyńskiego i Zbigniewa Badowskiego, działającej od 1999 roku.

Ogród BUW dzieli się na część górną (2000 mkw.) i dolną (15 tys. mkw.). Z góry podziwiać można 360-stopniowe widoki na oba brzegi Wisły. Widać Stare Miasto z Zamkiem Królewskim, most Świętokrzyski, Stadion PGE Narodowy, Pałac Kultury i Nauki. To także świetne miejsce relaksu wśród traw, krzewów, drzew i kwiatów, spośród których wyłaniają się futurystyczne stalowe konstrukcje, mostki i przeszklone świetliki, pozwalające zajrzeć do wnętrza biblioteki. W dolnej części znajdują się staw z liliami wodnymi, kaskady i fontanny oraz abstrakcyjne granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego i realistyczne popiersie peruwiańskiego pisarza Inca Garcilaso de la Vega.

Z zielenią Ogrodu BUW harmonizuje kolor elewacji biblioteki od strony ul. Dobrej, ozdobionej spatynowanymi tablicami z tekstami: „Wykładu cnoty” Jana Kochanowskiego, staroruskiej „Powieści minionych lat” z początku XII w., greckiego „Fajdrosa” Platona, arabskiej „Księgi zwierząt” Al-Dżahiza, hebrajskiej „Księgi Ezechiela”, sanskryckiej „Rygwedy” oraz z zapisem wzorów matematyczno-fizycznych i nut do „Etiudy b-moll” Karola Szymanowskiego.

Z kolei w Katowicach w tzw. strefie kultury na dawnym pokopalnianym terenie – są tu Międzynarodowe Centrum Kongresowe (MCK), hala widowiskowa Spodek, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia (NOSPR) i Muzeum Śląskie – warto obejrzeć niezwykły, spacerowy zielony trakt na dachu MCK i labirynt przy siedzibie NOSPR.

Pierwszy jest zwany „zieloną doliną”, choć raczej przypomina sztuczne wzgórze porośnięte trawą między Spodkiem a MCK z punktem widokowym. Sami twórcy projektu – warszawska pracownia JEMS-Architekci – mówią o „ogrodowym kanionie”, którym można przejść od Spodka do NOSPR i dalej do Muzeum Śląskiego. Ta zielona strefa publiczna jest nie tylko funkcjonalna, ale też świetnie wkomponowana w czarną nowoczesną bryłę Centrum Kongresowego. Działa siłą kontrastów. Tarasowe uskoki i zygzakowate ścieżki dynamizują przestrzeń, a zieleń odwołuje do harmonii natury. MCK to nowa ikona miasta, uhonorowana Nagrodą SARP.

Pobliska siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia nie tylko przyciąga sama bryłą. Jej integralną częścią jest otoczenie: ogrody, skwery z fontanną, amfiteatr i labirynt. Cały projekt stworzyło Konior Studio. W ubiegłym roku ogrody Narodowej Orkiestry Polskiego Radia w Katowicach zdobyłyby drugą nagrodę w konkursie European Garden Award.

Labirynt z zielonych strzyżonych grabów (wybór tych drzew zasugerował Krzysztof Penderecki) to założenie szczególne, bo jego plan symbolicznie odzwierciedla układ ulic i placów Wielkich Katowic z 1926 roku: ulic Słowackiego, Mickiewicza, 3 Maja, pl. Wolności, Rynek… W labirynt wkomponowano tory, które jak w rzeczywistości przecinają miasto na pół.

Spacery w „botanikach”

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego w Alejach Ujazdowskich ma równo 200 lat; powstał w 1818 roku na terenie dawnych Ogrodów Królewskich.

Pamiątką po czasach stanisławowskich są w nim fundamenty Świątyni Opatrzności. Decyzję o jej zbudowaniu podjął Sejm Czteroletni w podzięce za Konstytucję 3 maja. Projekt wykonał Jakub Kubicki. Kamień węgielny pod świątynię wmurowano 3 maja 1792 roku, w pierwszą rocznicę uchwalenia konstytucji w obecności króla Stanisława Augusta. Budowę przerwała inwazja wojsk rosyjskich. Rozpoczętej konstrukcji na polecenie króla nadano kształt małej kapliczki, która stoi do dziś.

W Ogrodzie na 5 ha rosną stare drzewa, z których wiele to pomniki przyrody, bzy, magnolie, róże i inne kwiaty ozdobne. Jedna ze szklarni ogrodu – trebhauz – pamięta Stanisława Augusta. Z okazji urodzin ogród i jego kolekcje zostały odnowione. Renowację przeszła też fontanna, która nieraz inspirowała malarstwo Łukasza Korolkiewicza. Pojawiły się nowe tablice z przyrodniczymi quizami.

Najstarszy w Polsce jest Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, założony w 1783 roku z inicjatywy Komisji Edukacji Narodowej. Zajmuje prawie 10 ha przy budynku zwanym Collegium Śniadeckiego. Kiedyś mieściło się w nim obserwatorium astronomiczne, w którym pracował Jan Śniadecki, znany matematyk i astronom. Warto zwiedzić Muzeum Ogrodu Botanicznego UJ z czterema salami ekspozycyjnymi. Mówi o historii ogrodu i prezentuje m.in. gatunki drzew i krzewów kraju oraz tropikalnych. Najstarszy obiekt to kubek z orzecha kokosowego z 1687 roku.

Najstarsze drzewa – dąb jagielloński i derenie Śniadeckiego – liczą po około 220 lat. W szklarniach zobaczyć można ponad 150-letnie sagowce i ponad stuletnią palmę.

Ogród Botaniczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza Poznaniu na 22 ha prezentuje kolekcję ponad 7000 gatunków i odmian roślin z niemal wszystkich stref klimatyczno-roślinnych Ziemi. Jego początki sięgają lat 20. XX wieku.

Jest to świetnie opisany ogród, w którym pogłębimy wiedzę o drzewach i roślinach różnych kontynentów. Tablice informują o zamieszkujących go ptakach. W razie trudności z rozpoznaniem ich głosów, wystarczy zeskanować kod QR i posłuchać np. maleńkiego pierwiosnka, przylatującego z południa.

W samym centrum poznańskiego Ogrodu Botanicznego stoi nowoczesny Pawilon Ekspozycyno-Dydaktyczny wraz z kawiarnią (otwarty w 2006 r.), doskonale wkomponowany w zieleń. To dzieło wybitnego poznańskiego architekta Jerzego Gurawskiego, znanego również jako scenografa Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Rzeźbę fontannę z figurą baletnicy, zaprojektowała Małgorzata Węcławska. Uwagę przykuwa kamienna para zakochanych „Dwoje pod parasolem” Józefa Kopczyńskiego.

Warto także odwiedzić Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego, częściowo położony na historycznym terenie Ostrowa Tumskiego we Wrocławiu w sąsiedztwie katedry św. Jana Chrzciciela i kościoła św. Krzyża. To bardzo klimatyczne miejsce z bogactwem roślin, którego tradycje sięgają 1811 roku.

W Lublinie Ogród Botaniczny UMCS, usytuowany jest na 21 ha dawnego majątku Sławinek w malowniczej dolinie rzeki Czechówki. Są w nim nie tylko bogate roślinne kolekcje, lecz także zrekonstruowany szlachecki dworek Kościuszków, w którym niejednokrotnie gościł w XVIII wieku Tadeusz Kościuszko, bratanek właściciela. To jemu przypisuje się kompozycję alei lipowej, nasadzenia sadu i usypanie szańców kościuszkowskich.

Więcej egzotyki

W krajowych ogrodach mamy i takie, które gwarantują wrażenia jak z dalekich egzotycznych wypraw. W Palmiarni Poznańskiej w parku Wilsona, jednej z największych w Europie, która liczy ponad 100 lat, czeka nas ekscytująca podróż przez różne strefy roślinności świata: subtropikalnej, śródziemnomorskiej, sukulenty Ameryki, lasy tropikalne różnych kontynentów. Najstarszą rośliną jest 400-letni australijski sagowiec. Podziwiać można okazałe bananowce, dęby korkowe, drzewo hebanowe, kakaowce. Towarzyszą nam kolorowe ryby i śpiewające ptaki.

W Palmiarni Poznańskiej po przebudowie w 1992 roku, w dziesięciu wystawienniczych szklanych pawilonach rośnie 17 tys. roślin!

Ogród japoński we Wrocławiu (w parku Szczytnickim w sąsiedztwie Hali Stulecia) powstał w końcu lat 90. XX wieku we współpracy ze specjalistami z kraju kwitnącej wiśni pod kierunkiem architektów krajobrazu z Tokio i miasta Nagoya. Historycznie nawiązuje do ogrodu japońskiego, który w tym samym miejscu zaaranżowano na Wystawę Światową w 1913 roku. Inicjatorem tamtego ogrodu był hrabia, japonista Fritz von Hochberg, który stworzył go z pomocą japońskiego ogrodnika Mankichi Arai.

Obecnie ogród japoński we Wrocławiu łączy elementy pierwszego założenia z zupełnie nowymi. Prowadzi do niego ozdobna brama wejściowa Sukiya-Mon, skąd szeroka kamienna aleja wiedzie do mostu Yumedono Bashi spinającego dwa brzegi stawu.

W centralnej części ogrodu są dwie kaskady – „żeńska” Onna-Daki łagodnie spływająca i „męska” Otoko-Daki, gwałtownie spadająca. Oglądamy pawilon herbaciany i altanę wypoczynkową, oryginalne latarnie, kamienne misy. No i wielobarwną roślinność, m.in. bonsai, różaneczniki, wiśnie, śliwy, magnolie.

Jeżeli nam tego mało, możemy we wrocławskim ZOO odwiedzić afrykarium. To opowieść o jedynym na świecie oceanarium poświęconym wyłącznie faunie Afryki. Ryby i zwierzęta żyją tutaj w warunkach zbliżonych do naturalnych, więc zobaczymy m.in. rafę koralową nad Morzem Czerwonym z mnóstwem ryb, pływające pod wodą hipopotamy nilowe, zwierzęta sawanny i krokodyle znad rzeki Kongo. Jedna ze ścieżek prowadzi przez dżunglę. Tunele o ścianach z akrylu tworzą iluzję zanurzenia w podwodny świat, a taras widokowy umożliwia obserwację z góry zwierząt i bujnej roślinności.

Obiekt ma niezwykłą architekturę, zaprojektowaną przez Mariusza Szlachcica i Dorotę Szlachcic z pracowni ArC2 Fabryka Projektowa. Jego ciemna elewacja to symboliczne nawiązanie do Czarnego Lądu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Trójmiasto docenia kolej

Województwo pomorskie przoduje w wykorzystaniu kolei. W 2018 roku przeciętny pasażer podróżował tu pociągiem ...

Rynek pracy łapie letni oddech po pandemii

Rekrutacje pracowników do sezonowych zajęć wsparły czerwcowe ożywienie na portalach pracy. We wszystkich regionach ...

„Śląsk to jedna z największych porażek kolei w Polsce”. Jest szansa, że będzie lepiej

Nowelizacja Ustawy o transporcie kolejowym ma poprawić sytuację miast wykluczonych komunikacyjnie. Z danych Ministerstwa ...

Nowe wyzwania dla miast

Do znanych zadań miast rzeczywistość dopisała nowe – pisze wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki. Do ...

Lublin obywatelski. Mieszkańcy partycypacyjnie współtworzą strategię rozwoju

Dokument strategii rozwoju miasta stanowi bazę dla przyszłych przedsięwzięć, kształtowania przestrzeni miejskiej i sfery ...

Przybywa pasiek na miejskich dachach

Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się założyć własny zespół domów dla ...