Autobusy nie tylko na lato

Shutterstock

Samorządowa komunikacja pojawia się w mniejszych ośrodkach. Ruszyła w Mińsku Mazowieckim, w wakacje opłacane przez miasto autobusy wyruszą na ulice Ustki i Działdowa.

Własne środki transportu chce mieć Lubliniec, gdzie niedawno zlikwidowano PKS. Mińsk Mazowiecki uruchomił własne autobusy w styczniu tego roku. Obsługuje je wybrana w przetargu firma. Umowa została zawarta na 3,5 roku, a jej koszt to 5,3 mln zł. W mieście są trzy linie. Przejazdy autobusami są bezpłatne m.in. dla dzieci, uczniów, seniorów powyżej 65. roku życia, posiadaczy Mińskiej Karty Mieszkańca. Pozostali płacą za przejazd 2 zł.

– Mieszkańcy bardzo chętnie korzystają z komunikacji, o czym świadczy liczba wyrobionych kart mieszkańca (blisko 8 tys. – red.) – ocenia Marcin Jakubowski, burmistrz Mińska Mazowieckiego. Dodaje, że komunikacja dowozi dzieci i młodzież do szkół, a pracujących w Warszawie do dworca PKP, zapewnia też seniorom, niepełnosprawnym i rodzicom z małymi dziećmi podróż po mieście. – Powoli doprowadzamy do znaczącego odciążenia centrum od ruchu samochodowego – tłumaczy burmistrz Jakubowski.

Do własnej komunikacji szykuje się Działdowo. – Pomysł wzięliśmy od mieszkańców. W godzinach szczytu pojawiają się trudności komunikacyjne, brakuje miejsc postojowych i parkingowych – wylicza Grzegorz Mrowiński z urzędu miasta.

Władze miasta chcą, by została ona uruchomiona w lipcu, mają być cztery linie obsługiwane przez dwa mikrobusy. Komunikacja będzie bezpłatna. Autobusy rocznie będą pokonywać 81,5 tys. wozokilometrów (cena za wozokilometr brutto 6,19 zł). Projekt będzie realizowany ze środków własnych miasta.

Na początku lipca autobusy mają wyruszyć na ulice Ustki. – Trwa procedura przetargowa. Okres realizacji usługi to 77 dni, a jej zakończenie planujemy w połowie września. Traktujemy ten okres pilotażowo. Jeżeli system spełni nasze oczekiwania, będziemy analizować wydłużenie czasu funkcjonowania komunikacji – zapowiada Eliza Mordal z urzędu miasta.

Ile Ustka wyda na komunikację będzie wiadomo po rozstrzygnięciu przetargu, 18 czerwca nastąpi otwarcie ofert. Nie tylko cena jest brana pod uwagę. Skąd pomysł na komunikację publiczną? – Zatłoczenie wąskich ulic samochodami w sezonie utrudnia komunikację, więc zmniejszenie ruchu w centrum znacząco podniesie bezpieczeństwo – tłumaczy Eliza Mordal.

Mogą Ci się również spodobać

Kopciuchy to dopiero początek. Kraków idzie za ciosem

Po zakazie palenia węglem i drewnem władze Krakowa wpadły na kolejny pomysł, jak ograniczyć ...

Śmieci: mieszkańcy płacą mniej i w budżetach widać dziurę

Regionalne izby obrachunkowe kwestionują sztuczne zaniżanie opłat za odbiór śmieci. Okazuje się, że taka ...

Piotr Beczała zaśpiewa w Rzeszowie

Tenor jest gościem festiwalu w Łańcucie. Andrzej Seweryn gra Godunowa w Teatrze Polskim w ...

Wciąż jeszcze trzeba wstrzymywać oddech

Znowelizowana przed rokiem Ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw wraz z przepisami ...

Sopot: Spór o cenę kranówki

Władze Sopotu są oburzone podwyżkami stawek opłat za wodę. Idą na wojnę z firmą ...

Największe polskie miasto pozbawione kolei czeka na odmianę losu

90-tysięczne Jastrzębie Zdrój to największe polskie miasto pozbawione kolei. Jest jednak nadzieja, że pociągi ...