Strusie jajo i drony

W środowisku antykwariuszy, ale także wśród profesjonalnych geografów i historyków nauki, to była mała sensacja. Zabytek ten przedstawił w Londynie na targach map (London Map Fair) anonimowy wystawca.

Również anonimowy nabywca zlecił zbadanie autentyczności globusa belgijskiemu kolekcjonerowi map Stefaanowi Missinne. Nie stwierdził on na nim żadnych śladów fałszerstwa, dlatego uznał go za autentyczny. Wyniki analizy, w której pomagali naukowcy z różnych dziedzin, zamieściło pismo „The Portolan” wydawane przez Washington Map Society. Zabytek został prześwietlony promieniami rentgenowskimi i zbadany tomografem komputerowym. Wykonana została chemiczna analiza atramentu użytego do sporządzenia napisów na globusie. Zbadano także same napisy pod względem składni. Globus został zrobiony ze skorup dwóch strusich jaj. Specjaliści porównali pod względem morfologicznym współczesne skorupy strusich jaj z zabytkowym okazem. Okazało się, że gęstość skorupy spada o blisko 10 proc. w ciągu 100 lat. Na tej podstawie ustalono, że globus powstał na początku XVI wieku, być może w 1504 roku. Jeśli tak, jest starszy od najstarszego znanego globusa ukazującego Amerykę – wykonanego z miedzi w 1510 roku, przechowywanego w Bibliotece Publicznej w Nowym Jorku.

Od tamtej pory minęło trochę czasu i dziś już nikt nie skleja globusów z połówek strusich jaj. A jak teraz robi się mapy? W Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni otwarto Laboratorium Militarnych Systemów Informacji Przestrzennej. Dzięki trzem dronom z kamerami o wysokiej rozdzielczości oraz specjalistycznemu oprogramowaniu studenci będą uczyć się m.in. tworzyć specjalistyczne mapy. W skład podstawowego wyposażenia pracowni wchodzą trzy wysokiej klasy drony marki DJI wyposażone w wysokorozdzielcze kamery 4K. Pojedynczy dron jest w stanie wykonywać pomiary w sposób autonomiczny przez ponad 40 minut. Zebrane w ten sposób dane będą wykorzystywane do tworzenia ortofotomap, czyli map ze zdjęciami z nalotu drona, które są podobne do tych wykorzystywanych w Google Earth.

Poza dronami w wyposażeniu laboratorium znajduje się sprzęt komputerowy zaopatrzony w specjalistyczne oprogramowanie do przetwarzania, analizowania i wizualizacji danych przestrzennych. Laboratorium wyposażono także w oprogramowanie systemów informacji geograficznej „ArcGIS”, które będzie pomocne w nauce tworzenia elektronicznych map nawigacyjnych czy numerycznych modeli terenu. Oprogramowanie pozwoli także na tworzenie dodatkowych warstw map zawierających dane użyteczne na potrzeby wojskowe. Specjalne programy umożliwią z zebranych przez drony zdjęć i danych stworzenie trójwymiarowego obrazu terenu.

A tak na marginesie, wracając do najstarszych map: Zanim w 1510 roku sporządzono miedziany globus z wizerunkiem nowego kontynentu, narysowano mapę przedstawiającą Mundus Novus. Jej autorem jest kartograf Martin Waldseemüller. Na mapie z 1507 roku umieścił Amerykę. Dotychczas znane były tylko trzy egzemplarze tej mapy. Konserwatorzy z Biblioteki Uniwersyteckiej w Monachium znaleźli niedawno czwarty – wklejony w okładkę XIX-wiecznego podręcznika geometrii. To właśnie na tej mapie niemiecki kartograf jako pierwszy użył określenia „Ameryka”, ponieważ żywił mylne przekonanie, że odkrył ją Amerigo Vespucci.

Mogą Ci się również spodobać

Kulturalny Dzień Dziecka

Samorządowe instytucje kultury jak co roku przygotowały bogatą ofertę wydarzeń z okazji Dnia Dziecka. ...

Samorządy walczą o in vitro

Już dwa miasta – Szczecin i Szczecinek – korzystają z zachodniopomorskiego programu in vitro. ...

Medycyna w internecie

Powstaje zachodniopomorskie e-Zdrowie. 40 mln zł ma kosztować regionalny system usług elektronicznych e-Zdrowie. Dzięki ...

Pielęgniarki zadbają o uczniów

Jeśli w szkole dentysta nie będzie miał gabinetu, gmina ma zapewnić np. dentobus.

A jednak jest normalnie

Odetchnąłem z ulgą po przeczytaniu tekstów najnowszego „Życia Regionów”. Dlaczego tak się stało? I czemu ...

Z inwestycjami ma być łatwiej

Przy ubieganiu się o wydłużenie terminu ważności decyzji środowiskowej nie trzeba będzie wykazywać, że ...