„Smog stop”, czyli falstart

Warszawa – podobnie jak wszystkie wielkie miasta – nie weszła do programu termomodernizacji.
shutterstock

Rządowy program termomodernizacji wywołał oburzenie dużych miast – najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Nie znalazły się na liście.

Pilotażowy program termomodernizacji „Smog stop” przygotowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wytypował 40-tysięczną Skawinę w Małopolsce jako pierwszy samorząd, na którym przetestuje czy ogrzewanie domów sfinansowane z publicznych pieniędzy zmniejszy zanieczyszczenie powietrza.

– W ciągu najbliższych tygodni mamy otrzymać 1 mln zł. Chodzi o to, by do końca roku przeprowadzić ok. 20 termomodernizacji z tysiąca zakładanych jako te, które chcemy przeprowadzić w ramach programu – mówi Tomasz Ożóg, zastępca burmistrza Skawiny.

Pół setki na domek

Gmina szacuje, że koszt termomodernizacji 160-metrowego jednego domu wyniesie do 50 tys. zł. W tej kwocie jest koszt zakupu nowego źródła ogrzewania. Władze gminy chcą szukać takich rozwiązań, by dopasować je do konkretnego domu, zamiast wszędzie działać tak samo.

– Chodzi nam o to, by termomodernizacja, dzięki rozwiązaniom dobranym z myślą o konkretnym budynku, pozwoliła jego właścicielowi samemu sfinansować w przyszłości koszty ogrzewania – mówi Tomasz Ożóg.

Skawina jest w 90 proc. zgazyfikowana, ale nadal większość mieszkańców pali węglem. – Są wprawdzie zbudowane przyłącza, jednak cena gazu jest tak wysoka, że sporej części mieszkańców na niego nie stać. Dlatego być może w programie znajdą się domy, w których jednak zastosujemy – z chęci obniżenia kosztów ogrzewania – piec węglowy V klasy. Ale na pewno nie będzie to rozwiązanie powszechne – przyznaje burmistrz.

Nieduże na początek

Rząd wyda 750 mln zł na termomodernizację domów rodzinnych w 23 miastach poniżej 100 tys. mieszkańców i od ich efektu uzależni kontynuację programu w innych polskich miastach borykających się ze smogiem.

Ogłoszenie listy gmin objętych programem „Smog stop” rozczarowało duże miasta – głównie województwa śląskiego, które liczyły, że dostaną rządową pomoc na walkę ze smogiem.

– Plany rządu pomijają najbardziej zanieczyszczone miasta w Europie! Mowa o Krakowie, Katowicach, Sosnowcu, Gliwicach, Zabrzu, Bielsku-Białej, Rybniku, Tychach i Dąbrowie Górniczej – wylicza Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego. Jak podkreśla, ministerstwo mówiło o wsparciu dla wszystkich 33 miast, a nagle listę skrócono do 23.

Na liście 50 miast najbardziej dotkniętych smogiem przygotowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) aż 33 są w naszym kraju. Aż siedem z nich mieści się w pierwszej dziesiątce tego niechlubnego rankingu. Są to m.in. Sosnowiec i Rybnik, których program „Smog stop” nie obejmuje.

– Zrobię wszystko, co możliwe, by Rybnik znalazł się w tym programie – mówi „Życiu regionów” Piotr Kuczera, prezydent Rybnika. Ale podkreśla, że cieszy się, że rząd w ogóle robi krok w kierunku poprawy powietrza w Polsce.

– Jednak jest dla mnie rzeczą absolutnie niezrozumiałą, że w przedstawionym programie nie uczestniczą wszystkie polskie miasta ujęte na liście WHO. W ubiegłym roku przedstawiciele tych miast zostali zaproszeni przez marszałka Senatu na spotkanie, na którym usłyszeliśmy, że rządowy program dotyczący powietrza jest opracowywany. Wówczas nikt nie mówił o tym, że część z zaproszonych do rozmów miast zostanie z programu wyłączona. Skierowanie rządowego programu tylko do miast poniżej 100 tysięcy mieszkańców powoduje dzielenie obywateli na lepszych i gorszych – wytyka prezydent Kuczera.

Przykre zaskoczenie

Oburzony jest Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Jak podkreśla, nikt nie oczekuje od rządu zagwarantowania od razu całej sumy na walkę z niską emisją. – Decyzja jest jednak zaskakująca i niewytłumaczalna. Brak w programie dofinansowania Sosnowca i innych miast z pierwszej dziesiątki tych mających największy problem ze smogiem musi być pomyłką. Przecież to się mija ze zdrowym rozsądkiem – uważa prezydent.

Chęciński razem z szefami miast Zagłębia i Śląska chce jak najszybciej spotkać się z premierem Mateuszem Morawieckim, by wyjaśnił „w czym leży problem”.

Resort w wyjaśnieniu dla „Rzeczpospolitej” zapewnia, że rząd „nie zamyka się na większe miasta”, a „termomodernizacja jest tylko jednym z działań”. „Rozwiązanie kwestii smogu to dla rządu priorytet, bez względu na wielkość obszaru, którego zanieczyszczenie powietrza dotyka. Jednak w przypadku dużych miast konieczne jest, z uwagi na ich specyfikę, wypracowanie indywidualnego modelu współpracy” – tłumaczy nam departament komunikacji Ministerstwa Przedsiębiorczości.

Resort podkreśla, że ze względu na strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, która mówi o rozwoju zrównoważonym, „pierwszym krokiem jest pomoc osobom najmniej zamożnym”. Ze statystyk wynika, że mieszkają one przede wszystkim w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców. „Pilotaż obejmie wszystkie 23 miasta – z mniejszymi ośrodkami łatwiej jest wypracować właściwe rozwiązania, a zależy nam na możliwie szybkiej realizacji działań” – tłumaczy resort.

Większe miasta mają żal do rządu, że dotychczas nie przedstawił im żadnych kluczowych rozwiązań wspierających gminy w walce ze smogiem. Na domiar złego zlikwidował dotacje z programu KAWKA, zastępując go programami pożyczkowymi.

Bez wsparcia ani rusz

Na walkę ze smogiem śląskie i zagłębiowskie gminy muszą wydać grube miliardy złotych i dlatego same nie są w stanie udźwignąć tak wysokich kosztów. W Katowicach – według wariantu oszczędnościowego – likwidacja niskiej emisji poprzez termomodernizację i wymianę źródeł ciepła kosztować będzie ok. 1,5 mld zł.

– Rybnicki samorząd od wielu lat angażuje się w działania na rzecz walki ze smogiem na różnych polach. Wprowadzamy ekologiczne rozwiązania w miejskich budynkach, wspieramy finansowo mieszkańców, angażujemy się w przygotowanie rozwiązań prawnych i działania edukacyjne. Dlaczego więc zostaliśmy wyłączeni z programu? Jestem otwarty na każdą formę dialogu, bo przecież zdrowie mieszkańców Rybnika jest równie ważne, co mieszkańców innych miast – podkreśla prezydent Kuczera.

Kosztem 750 mln zł rząd chce wspomóc 15–16 tys. domów w wytypowanych 23 gminach. Skawina w ciągu trzech lat ma objąć termomodernizacją ok. 15 proc. domów jednorodzinnych, czyli 1 tys. z 6 tys. na terenie gminy. 70 proc. kwoty wyłoży rząd, a 30 proc. samorząd.

Od ekologicznych efektów osiągniętych w Skawinie zależeć będzie, czy program znajdzie kontynuację w takiej formule w całej Polsce.

Mogą Ci się również spodobać

Ranking Samorządów 2019: rekordowe wydatki na ochronę środowiska

W 2018 r. samorządy przeznaczyły na ochronę natury aż 17,6 mld zł. Najwięcej pochłonęło ...

Gliwicom z Unią po drodze

Gliwice świętują 15. rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Skok cywilizacyjny, który dokonał się ...

Łódź staje się nową stolicą stand-upu     

Największe gwiazdy polskiego stand-upu wystąpią w listopadzie w Atlas Arenie podczas pierwszej edycji „Łódź ...

A1 będzie zamknięta w weekend. Duże utrudnienia dla podróżnych

19 i 20 stycznia całkowicie zostanie wyłączony z ruchu fragment autostrady A1. W tym ...

Taniej i czyściej w szpitalu i na uczelni

Prąd w szpitalu klinicznym czy też ciepło na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym – kolejne instytucje ...

Poskarżyć się jest trudno

Obywatelom trudno zmusić władze samorządowe do wydania planu ochrony powietrza. Będzie niższy poziom zanieczyszczenia, ...