Dach nad głową dla lekarza, pielęgniarki i ratownika

O mieszkanie z programu „Dom dla absolwenta” mogą ubiegać się absolwenci kierunków medycznych przed 35. rokiem życia, niemający własnego mieszkania w Szczecinie i płacący tutaj podatki.
AdobeStock

Młody medyk, który zostanie w Szczecinie, ma szansę na mieszkanie. Absolwenci medycyny dołączyli właśnie do programu „Dom dla absolwenta”.

Stolica województwa zachodniopomorskiego znalazła sposób, by zatrzymać w regionie kadry medyczne. Na początku stycznia władze miasta, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego (PUM) i Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS), a także dyrektorzy szczecińskich szpitali podpisali porozumienie, na mocy którego przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych będą mogli się starać o mieszkanie z zasobów TBS. Miasto sfinansuje młodym lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom czy technikom medycznym połowę wkładu własnego. W pierwszej puli programu „Dom dla absolwenta” do medyków trafi dziesięć mieszkań o powierzchni 50 mkw. wybudowanych na osiedlu Sienno. Jeszcze w tym roku, w ramach kolejnej puli, przyznane zostaną następne lokale w centrum miasta.

Dyrektorzy szczecińskich szpitali cieszą się, że ratusz pomaga im zatrzymać w mieście młodych lekarzy. Tym bardziej że to oni wskażą, komu należy przyznać mieszkanie. Dzięki temu będzie im łatwiej pozyskać medyków najbardziej potrzebnych specjalizacji. Własne M to, ich zdaniem, skuteczna zachęta, by absolwenci PUM zdecydowali się specjalizować, a potem także praktykować w Szczecinie. Z kolei prof. Barbara Dołęgowska, prorektor ds. dydaktyki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, ma nadzieję, że w przyszłości program obejmie także młodych farmaceutów, którzy będą się kształcić na uczelni od przyszłego roku akademickiego. O mieszkanie mogą się ubiegać absolwenci kierunków medycznych przed 35. rokiem życia, niemający własnego mieszkania w Szczecinie i płacący tutaj podatki.

Zgodnie z danymi Naczelnej Izby Lekarskiej w województwie zachodniopomorskim zameldowanych jest 8158 lekarzy, w tym 7280 wykonujących zawód (5561 lekarzy i 1708 lekarzy dentystów), co plasuje województwo pośrodku stawki. Najmniej lekarzy – 3331 (3080 wykonujących zawód) – jest w województwie opolskim, najwięcej – 33 330 (29 348 wykonujących zawód) – na Mazowszu. Łącznie uprawnienia do wykonywania zawodu ma w Polsce 189 262 lekarzy, z czego zawód wykonuje 172 585, co stawia Polskę w grupie krajów zrzeszonych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Co-operation and Development) OECD pod względem liczby lekarzy na tysiąc mieszkańców. Zgodnie z raportem Komisji Europejskiej „Zdrowie i opieka zdrowotna w zarysie”, w Polsce na 1000 mieszkańców przypada 2,2 lekarza.

Władze Szczecina to niejedyny samorząd, który stara się zatrzymać absolwentów zawodów medycznych. Niedawno blisko milion złotych na stypendia dla lekarzy przeznaczył samorząd województwa lubuskiego. Na razie władze zabezpieczyły środki w budżecie, a sama koncepcja stypendiów i kryteria ich przyznawania są w fazie opracowywania. Wiadomo jednak, że pieniądze trafią do młodych lekarzy, którzy zdecydują się praktykować w regionie.

Choć w Zachodniopomorskiem mieszka dziesięć razy mniej lekarzy niż na Mazowszu, pacjenci mają tu takie same potrzeby jak w innych województwach. Według opublikowanego w ostatnich dniach ubiegłego roku raportu Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2016 r.”, średni pobyt pacjenta w szpitalu w Zachodniopomorskiem wynosił 5,3 dnia (podczas gdy w Lubelskiem 6,1 dnia, w Mazowieckiem 5,1 dnia, a w Pomorskiem 4,6 dnia). Łóżka szpitalne były na Pomorzu Zachodnim wykorzystane średnio przez 245 dni (w Opolskiem przez 225, w Mazowieckiem 246, a w Lubelskiem 262).

Mogą Ci się również spodobać

Woda, najważniejsze z dóbr

Katastrofalne susze, stepowienie gleb, gwałtowne zjawiska pogodowe, powodzie – jeszcze niedawno mogliśmy uważać, że ...

Program Kolej+: Wkład własny problemem dla samorządów

Rządowy program dobrze wygląda na papierze, jednak terminy realizacji są odległe, a szacowane koszty ...

Trzaskowski: rząd spycha Polskę na kompletny margines Unii

Potrzebujemy Unii Europejskiej przez cały czas, jak kania dżdżu. Zwłaszcza w tych trudnych czasach, ...

Marcin Krupa: Zrównoważony transport tworzy szereg rozwiązań

Zależy nam na tym, by jak najwięcej osób przesiadało się do tramwajów czy kolei ...

Komunikacja miejska wraca do życia. „Koszty rosną, a rząd jest głuchy”

Jeśli rząd szybko nie złagodzi ograniczeń liczby pasażerów mogących korzystać z pojazdów komunikacji miejskiej, ...