Obraz nowoczesności

Najważniejszym ośrodkiem odpowiedzialnym za wysoką pozycję regionu w innowacyjności jest Warszawa, ale potencjał tkwi też w innych miastach województwa.

Publikacja: 29.11.2017 12:47

usług dla biznesu, pracuje w nim w stolicy około 45 tys. osób

usług dla biznesu, pracuje w nim w stolicy około 45 tys. osób

Foto: materiały prasowe

Mazowsze z dorobkiem 97 pkt zajmuje pierwszą pozycję w rankingu Banku Millennium badającym innowacyjność województw.

„Indeks Millennium 2017. Potencjał innowacyjności regionów” uwzględnia stopę wartości dodanej, wydajność pracy, wydatki badawczo-rozwojowe i liczbę zatrudnionych w tym obszarze, liczbę patentów oraz zasięg edukacji policealnej. Na innowacyjność województwa wpływa centralne położenie czy udział regionu w globalnym łańcuchu dostaw. Inwestorzy zagraniczni, którzy chętnie podejmują działalność na Mazowszu, tworzą bardziej przetworzone dobra i usługi niż rodzimi przedsiębiorcy. Słowem, im większe umiędzynarodowienie lokalnej gospodarki, tym większa innowacyjność. Tak działa presja globalnego rynku, dlatego region ma najwyższy odsetek przychodów z usług nowych lub istotnie ulepszonych, czyli 18 proc.

Mazowieckie to najbogatszy region kraju, a Warszawa z natury rzeczy przyciąga wielu inwestorów z sektora usług, w tym centra bankowe czy usługi wsparcia, czy samych procesów biznesowych (BPO). Drugie miejsce w rankingu zajmuje Małopolska z wynikiem 88 pkt, a trzecie województwo dolnośląskie, uzyskując 76 pkt. Obok Małopolski Mazowsze jest też najsilniejszym województwem pod względem szkolnictwa wyższego, tak wziąwszy pod uwagę liczbę studentów, jak i wykładowców, w tym pracujących jednocześnie w sektorze badawczo-rozwojowym. Region ponosi najwyższe w kraju wydatki na badania i rozwój, czyli 1,7 proc. mazowieckiego PKB wobec 1 proc. PKB charakteryzującego cały kraj.

Mazowsze ma również najwyższy odsetek pracujących w B+R. W stosunku do ubiegłorocznego rankingu województwo poprawiło wynik o 1 pkt, co jest dość niewielką poprawą w stosunku co innych regionów, Mazowsze ma bowiem wysoką bazę statystyczną, z której trudno odskoczyć. Zmniejsza się również dystans między najbogatszym regionem kraju a drugą w rankingu Małopolską, od 2011 r., czyli daty publikacji pierwszego raportu Millennium, różnica zmniejszyła się z 17 do 9 pkt. Mazowsze zajmuje pierwsze lokaty w czterech podrankingach indeksu, wydajności pracy, wydatków na badania i rozwój, edukacji policealnej, pracujących w sektorze badawczo-rozwojowym. Pod względem liczby patentów mazowieckie przegrywa jedynie z dolnośląskim.

Z kolei według kryterium stopy wartości dodanej przegrywa konkurencję z Małopolską, województwem pomorskim, lubelskim i świętokrzyskim. „Aż 1/3 krajowych przedsiębiorstw świadczących usługi zaawansowane technologicznie mieści się w województwie mazowieckim i wytwarza ponad 70 proc. ogólnokrajowych przychodów z tego typu usług. Województwo jest liderem pod względem przyciągania kapitału zagranicznego, szczególnie w sektorze usług. Do inwestowania w regionie zachęca m.in. duża chłonność wewnętrznego rynku, strategiczne dla działalności produkcyjnej i usługowej” – podaje raport.

Warszawa, według innego dokumentu, firmowanego przez ABSL, czyli Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych, jest drugim po Krakowie ośrodkiem lokowania nowoczesnych usług dla biznesu, pracuje w nim w stolicy około 45 tys. osób. – O wyniku rankingu przesądza stołeczność Warszawy. Warszawa ma olbrzymi kapitał ludzki, także intelektualny. Natomiast potencjał województwa jest nieco gorzej wykorzystywany, niż wskazywałoby na to PKB – mówi „Rzeczpospolitej” Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że na peryferiach województwa sytuacja wygląda gorzej, choć widać zmiany także w innych subregionach. – Do niedawna, jeżeli mówiliśmy o jakimkolwiek potencjale innowacyjności poza aglomeracją warszawską, na myśl przychodził przede wszystkim płocki Orlen. Dziś poważne inwestycje można przeprowadzać, ze względu na coraz lepszą infrastrukturę drogową, także poza stolicą – dodaje Maliszewski. Wiele firm z sektora farmaceutycznego czy biotechnologicznego, które są szczególnie silne na Mazowszu, ma swoje główne zakłady produkcyjne poza centrum regionu. Na przykład potentat farmaceutyczny Adamed ma siedzibę jednego z zakładów produkcyjnych w Czosnowie w powiecie nowodworskim. – Wydaje się, że z wolna w województwie coraz wyraźniejszy jest proces dyfuzji innowacyjności. Można dziś inwestować poza stolicą, wystarczy dogodne połączenie drogą ekspresową z Warszawą. Nieco bardziej skomplikowana jest analiza sektora nowoczesnych usług, wiele z nich nie tworzy wysokiej wartości dodanej – uzupełnia Maliszewski. Mazowsze zmienia swoje innowacyjne oblicza tak w ujęciu geograficznym, jak i sektorowym.

Województwo jeszcze kilkanaście lat temu, spośród branż innowacyjnych, wyróżniało się szczególnym udziałem sektora telekomunikacyjnego, bankowego czy pośrednictwa finansowego. Aktualnie coraz większą rolę np. na południu regionu odgrywa sektor metalowy, ściślej precyzyjnej obróbki metali.

– Jestem zaskoczony tym, jak wiele przedsiębiorstw w Radomiu i wokół miasta wyrosło na niegdyś nadzwyczaj innowacyjnym potencjale radomskiego Łucznika czy w ogóle przemysłu obronnego. Radomskie zakłady, choć nie zawsze oferują spektakularne produkty, to mają nadzwyczaj nowoczesny park maszynowy- – mówi nam Jarosław Szewczyk, prokurent Radomskiego Centrum Innowacji i Technologii. I dodaje, że innowacyjność służy nie tylko generowaniu wysoce przetworzonego i efektywnego produktu finalnego. Sam proces jego produkcji, także od strony zarządczej, może być innowacyjny i tak jest na ziemi radomskiej.

– Radom to miejsce pracy tzw. early adopters, czyli nie jest to miasto, gdzie się rodzą szczególne innowacje, ale obecne są przedsiębiorstwa szybko korzystające z pracy innowatorów. Dominuje dążenie do wdrażania precyzyjnych, nowoczesnych technologii. To widać na każdym kroku. Sądzę, że giganty przemysłowe z Warszawy nie radzą sobie tak dobrze jak przedsiębiorstwa z Radomia, które choć mniejsze, są bardziej elastyczne. Co więcej, pozostałe ośrodki województwa również szybko nadrabiają zaległości, wystarczy wymienić rozwój inwestycyjny Mszczonowa czy Grodziska Mazowieckiego – mówi nam Jarosław Szewczyk.

Co istotne, udział ponoszonych przez mazowieckie firmy przemysłowe nakładów na innowacje jest najwyższy spośród wszystkich województw, na działalność B+R przeznaczono 21 proc. krajowych nakładów.

Mazowsze z dorobkiem 97 pkt zajmuje pierwszą pozycję w rankingu Banku Millennium badającym innowacyjność województw.

„Indeks Millennium 2017. Potencjał innowacyjności regionów” uwzględnia stopę wartości dodanej, wydajność pracy, wydatki badawczo-rozwojowe i liczbę zatrudnionych w tym obszarze, liczbę patentów oraz zasięg edukacji policealnej. Na innowacyjność województwa wpływa centralne położenie czy udział regionu w globalnym łańcuchu dostaw. Inwestorzy zagraniczni, którzy chętnie podejmują działalność na Mazowszu, tworzą bardziej przetworzone dobra i usługi niż rodzimi przedsiębiorcy. Słowem, im większe umiędzynarodowienie lokalnej gospodarki, tym większa innowacyjność. Tak działa presja globalnego rynku, dlatego region ma najwyższy odsetek przychodów z usług nowych lub istotnie ulepszonych, czyli 18 proc.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej