Pierniki smakują cały rok

Choć pierniki przestały się już kojarzyć ze świętami, największy popyt na nie jest przed Bożym Narodzeniem.
Pan Ciastek

Polakom korzenno-miodowe ciastka kojarzą się z Toruniem. Ale długie tradycje ich wypieku ma także Lubuskie.

– Pierniki nie mogą się nie udać – mówi Dorota Krzywda, która z mężem Jerzym od ośmiu lat prowadzi firmę Biały Tulipan Rękodzieło z Zielonej Góry. – Aby nie były twarde, ciasto musi leżakować, a gotowe ciastka trzeba przechowywać w metalowej puszce z połówką jabłka – dodaje.

Według przepisu babci

O piernikach wie prawie wszystko, ponieważ w jej rodzinie wypieka się je od pięciu pokoleń. W tym roku za pierniki lubuskie Biały Tulipan dostał nagrodę w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów” na najlepszy regionalny i lokalny produkt żywnościowy oraz na najlepsze danie i potrawę regionalną i lokalną.

Wypiekających pierniki w województwie Lubuskiem jest znacznie więcej.

– W moim rodzinnym domu pierniki piekło się przed Świętami Bożego Narodzenia od kiedy pamiętam – wspomina Anna Makowska, właścicielka firmy Pan Ciastek z Zielonej Góry. – W dzieciństwie przygotowywałam je z moją mamą i babcią – dodaje.

Lekko zmieniony przepis babci – pilnie skrywaną tajemnicę – pani Anna wykorzystuje do dzisiaj oferując swoje pierniki klientom działającej od niemal półtora roku firmy. A ma ich coraz więcej, także z Niemiec i Francji. Do tego, by zamienić piernikowe hobby w sposób na zarabianie pieniędzy, zachęciły ją pozytywne reakcje bliskich.

W połowie 2014 roku Ministerstwo Rolnictwa, na podstawie wniosku przygotowanego przez Dorotę i Jerzego Krzywdę, wpisało pierniki lubuskie na Listę Produktów Tradycyjnych. Historia pierników – wywodzących się od miodowników wielkich, czyli bochnów chleba robionych na miodzie – nierozerwanie związana jest właśnie z miodem. A tego do dziś nie brakuje na Ziemi Lubuskiej.

Dla gości weselnych

Przez lata zmieniały się kształty pierników: od wytłaczanych w drewnianych formach miodownika wielkiego po wykrawane szklanką pierniczki w kształcie kółek, księżyców czy ciastek ciętych radełkiem – podaje resort rolnictwa. Anna Makowska zwraca uwagę, że w związku z tym, że osób wypiekających pierniki jest coraz więcej, dziś nie ma dziś problemu, by zdobyć foremki pod konkretne zamówienia.

Dorotę Krzywdę w piernikowej modzie najbardziej cieszy fakt, że wypiekanie pierników łączy pokolenia i sprawia, że w dobie telewizji i internetu bliscy spotykają się, by coś razem przygotować. W tym roku tuż przed świętami przy dużym stole w jej domu spotka się 20 osób, które wspólnie będą robić pierniki.

– Tradycja wypiekania pierników w Lubuskiem nie tylko nie zagnie, ale wręcz obejmie inne regiony Polski – wierzy Anna Makowska.

Tym bardziej, że miodowo-korzenne ciastka przestały kojarzyć się już wyłącznie ze świętami.

– Kiedyś pierniki cieszyły się dużą popularnością głównie przed Bożym Narodzeniem. Teraz zamówienia mam przez cały rok. Firmy, poszukując ciekawych, oryginalnych prezentów dla swoich partnerów, stawiają na rękodzieło. Z kolei wśród klientów indywidualnych modne stały się np. pierniki zamawiane jako podarunki dla gości weselnych – mówi właścicielka Pana Ciastka.

Dynia na wiele sposobów

Lubuskie może pochwalić się w sumie 59 specjałami na Liście Produktów Tradycyjnych (łącznie jest ich we wszystkich województwach ponad 1,6 tys.). Ich liczba systematycznie się zwiększa. Jeszcze w styczniu tego roku region miał w ministerialnym rejestrze 44 produktów.

Wpisy na Liście Produktów Tradycyjnych odzwierciedlają, jak usłyszeliśmy w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego, różnorodność kulinarną regionu. Tygiel w garnkach i na talerzach wiąże się z tyglem kulturowym. Po II wojnie światowej na terytorium dzisiejszego Lubuskiego przeprowadzili się mieszkańcy z innych regionów Polski: dawnych Kresów, Mazowsza, Podlasia, Wielkopolski czy Małopolski.

Produktem flagowym regionu są wina gronowe (piszemy o nich poniżej), a także miody, np. miód wielokwiatowy łąkowy z Doliny Noteci i miód lipowy magdaleński. Lubuskie znane jest także dzięki m.in. jabłkom odmiany landsberskiej (zwanym niekiedy renetą landsberską), serowi koziemu zamkowemu, schabowi tradycyjnemu słubickiemu, kiełbasie żarskiej, wojnowskiej rybie na kwaśno, ogórkom kiszonym nadnoteckim, piwu witnickiemu i wschowskiemu, bochnowi chleba starowiejskiego czy olejom lnianym.

Ostatnio do rosnącej listy dołączyła miodowa musztarda z dyni. Jej tradycyjna receptura pochodzi z gminy Szprotawa.

W czasie okupacji mieszkańcy tego regionu mieli ograniczony dostęp do żywności. Dlatego w przydomowych ogrodach uprawili właśnie m.in. dynie – podaje Ministerstwo Rolnictwa.

Przygotowanie dyniowej musztardy zaczyna się od upieczenia dyni wraz z papryką. Następnie warzywa ugniatane są z dodatkiem gorczycy, miodu i przypraw. Tak przygotowana pasta (należy ją mieszać drewnianą łyżką) doprawiana jest solą oraz pieprzem.

Dynie w regionie przyrządza się na wiele sposobów. Od kilku lat w Lesznie Dolnym w gminie Szprotawa organizowane jest Święto Dyni.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: b.drewnowska@rp.pl

Opinia

Marek Przeździak, Stowarzyszenie Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco

Pierniki nie są wyłącznie polską specjalnością. Jednak, w przeciwieństwie do innych krajów, możemy pochwalić się nie tylko wielowiekową tradycją ich wytwarzania, ale także sięgającą XVIII wieku historią przemysłowej produkcji. Wtedy to założona została działająca do dziś toruńska fabryka pierników Kopernik. Rynek pierników w Polsce jest bardzo różnorodny, a wypieki te już dawno przestały się kojarzyć głównie z ciastkami wieszanymi na choince czy jedzonymi z okazji świąt Bożego Narodzenia. Jest na nim miejsce na wiele lokalnych odmian produktów – jak pierniki lubuskie – cieszących się popularnością w swoich regionach. Jako produkt tradycyjny, pierniki mają szanse nadal zyskiwać na popularności. Możliwy jest także dalszy wzrost łącznej sprzedaży ciastek, które już od dłuższego czasu należą do najszybciej rozwijających się kategorii słodyczy w naszym kraju. Sprzyja temu zmiana nawyków. Rzadziej niż kiedyś pieczemy ciasta i ciastka w domu, zastępując je gotowymi produktami. Co więcej ciastka – w przeciwieństwie do wyrobów czekoladowych, gdzie przepisy jasno określają, co można zaliczyć do tej kategorii – dają duże pole do popisu jeżeli chodzi o innowacyjność. Polska jest miejscem, gdzie duże międzynarodowe firmy produkują pod markami znanymi na wielu rynkach. Nie brakuje nam też typowo polskich specjałów, jak ptasie mleczko czy krówki.

Mogą Ci się również spodobać

Zamówienia publiczne: warunek musi czemuś służyć

Ustalenie kryterium oceny ofert powinno mieć przełożenie na wyższy walor otrzymanego świadczenia.

Sieć 5G wymusi zmiany prawa dla samorządów

Zakazy w miejscowych planach nie będą już mogły blokować budowy stacji bazowej telefonii komórkowej. ...

Miasta i gminy przepłacają za prąd

Najwcześniej za miesiąc możliwe będzie obniżenie rachunków za energię. Na razie lokalne budżety dopłacają ...

Częstochowa boi się autostradowej protezy

Uruchomiony w piątek fragment autostrady A1 w województwie śląskim może wkrótce przyprawiać o ból ...

Boczne drogi nadal niebezpieczne

W ubiegłym roku było mniej wypadków, ale nieco więcej osób zabitych. Blisko 80 proc. ...

Warszawska śmieciarka pojedzie do Torunia

Duże miasta, takie jak Bydgoszcz, Gdańsk i Warszawa, są przeciwne obecnej reformie gospodarowania śmieciami. ...